Tony Blair przyznał, że stosunki polityków z prasą są z natury rzeczy intensywne. Powiedział jednak, że nie określiłby ich jako "bliskie, czy zażyłe", a raczej jako "niezdrowe" Zaznaczył też, że żaden rząd nie może ignorować mediów. "Tak było zawsze i tak będzie nadal" - powiedział były premier, któremu przez lata zarzucano stałe manipulowanie opinią publiczną przy pomocy mediów.
Tony Blair powiedział, że spośród wielkonakładowych i opiniotwórczych gazet "The Sun" Ruperta Murdocha był dla niego najważniejszy, gdyż jako jedyny zmienił linię polityczną, przenosząc poparcie z torysów na labourzystów. Stwierdził jednak, że jego rząd podjął więcej decyzji przeciwko interesom Ruperta Murdocha, niż zgodnie z nimi, a na bardziej osobistą przyjaźń z właścicielem News Corporation, w tym na trzymanie do chrztu jego córki, pozwolił sobie dopiero po odejściu z Downing Street.
Były premier ujawnił, że jego żona Cherie [czyt.szeri] ponad 30-krotnie nosiła się z zamiarem podania gazet do sądu i że część prasy, zwłaszcza prawicowy "Daily Mail", prowadziła wendettę wobec niego i jego rodziny.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Grzegorz Drymer/Londyn/łut/
Źródło:IAR
































































