2004-03-16 06:11 Źródło: Nowy Przemysł
Ten, który zmienia polski przemysł: Wielcy ludzie, wielkie brawa, wielka gala
Pan premier Steinhoff jako pierwszy pokazał, że można zmieniać gospodarkę, respektując wymogi makroekonomii. Zmierzam tą drogą za panem, panie premierze - mówił 28 stycznia wicepremier, minister gospodarki, pracy i polityki społecznej prof. Jerzy Hausner, odbierając tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" z rąk Janusza Steinhoffa, wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie premiera Jerzego Buzka i laureata tytułu "Tego, który zmienia polski przemysł" za rok 2000.
Prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości Wojciech Kuśpik zapewniał: "Polskie środowisko biznesu popiera plan Hausnera."
W czwartej już edycji nagród "Tego, który zmienia polski przemysł" Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawca Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" uhonorowało: wicepremiera i ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej prof. Jerzego Hausnera, Panią minister prof. Danutę Hübner, Grupę Atlas, Fiat GM-Powertrain Polska, Grupę Impel, Inter Groclin Auto SA i prezesa Zbigniewa Drzymałę, przedsiębiorcę Romana Kluskę, Grupę Lotos i prezesa Pawła Olechnowicza, Radę Przedsiębiorczości, Vattenfall Polen AB i po raz pierwszy wydarzenie - Prywatyzację Polskich Hut Stali SA.
Uroczysta Gala Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, która rokrocznie podsumowuje kolejne edycje programu "Zmieniamy Polski Przemysł" odbyła się w salach warszawskiego Hotelu Sheraton. Gościliśmy tam laureatów tytułu "Tego, który zmienia polski przemysł" z tego roku i z lat poprzednich, polityków, analityków i lobbystów, a przede wszystkim przedsiębiorców, którzy na co dzień zmieniają oblicze gospodarki.
- To ja dziękuję przemysłowi za to, że się zmienia - powiedziała uhonorowana przez Kapitułę Nagród "Tego, który zmienia polski przemysł" minister prof. Danuta Hübner, która odebrała tytuł z rąk dyrektor sprzedaży SAP Polska Reginy Koenig (SAP, lider rynku oprogramowania wspierającego zarządzanie przedsiębiorstwem otrzymał honorowy tytuł w pierwszej edycji, za rok 2000). Pani minister Hübner przypomniała przedsiębiorcom, że konkurencyjność polskiej gospodarki będzie w coraz większym stopniu zależała od stałego jej zmieniania i udoskonalania.
Przyznanie tytułów "Tego, który zmienia polski przemysł" stanowi kontynuację kampanii medialnej Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, zatytułowanej "Zmieniamy polski przemysł" - jej celem jest promowanie inicjatyw na rzecz rozwoju polskiej gospodarki oraz idei nowoczesnych i konkurencyjnych przedsiębiorstw. Raz do roku Kolegium Redakcyjne Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" nagradza dziesięć osób, firm i instytucji najbardziej w kolejnych latach zasłużonych dla pozytywnych przemian w przedsiębiorczości i przemyśle.
Podstawowym kryterium wyboru jest laureata w zmianach, jakie zachodzą w gospodarce. Głos doradczy ma grono laureatów tytułu "Tego, który zmienia polski przemysł" z lat poprzednich. W tym roku laureaci edycji 2000, 2001 i 2002 również wręczali honorowe tytuły za rok 2003.
- Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości i Miesięcznik Gospodarczy "Nowy Przemysł" chcą zwracać uwagę na sprawy istotne dla gospodarki. Chcą promować to, co sprzyja rozwojowi gospodarki i piętnować to, co mu przeszkadza - przypomniał prezes Wojciech Kuśpik.
Za odwagę i racjonalność
Były wicepremier Janusz Steinhoff wręczał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" urzędującemu wicepremierowi, ministrowi gospodarki, pracy i polityki społecznej prof. Jerzemu Hausnerowi z życzeniami "determinacji w trudnym dziele naprawy finansów Rzeczypospolitej."
Premier Hausner odpowiedział: - Jestem zaszczycony, że znalazłem się w takim gronie wyróżnionych: firm i Rady Przedsiębiorczości, która pokazuje, że powstaje jednolite stanowisko polskich przedsiębiorców. Jestem zaszczycony, że w gronie wyróżnionych znaleźli się pan Roman Kluska - symbol odwagi i postawy etycznej, która jest fundamentem przedsiębiorczości i pani minister Danuta Hübner, której cechy to konsekwencja, skuteczność i czytelna postawa na rzecz wspólnej sprawy.
- Chcę zwrócić uwagę, że na mojej tabliczce powinno być wygrawerowane "Ta, która zmienia polski przemysł - żartowała pani minister Hübner.
Za markę, inwestycje, aktywność, determinację
Barbara Blida, wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej i Ryszard Matkowski, prezes Zarządu J.W. Construction Holding SA - firma była laureatem ubiegłorocznej edycji "Tego, który zmienia polski przemysł" - wręczyli tytuł Grupie Atlas, reprezentowanej przez prezesa Grzegorza Grzelaka.
- Od kilku lat staramy się zmieniać przyzwyczajenia budowlane Polaków. Państwo uznali, że przy okazji zmieniamy polski przemysł - powiedział prezes Grzelak. Grupa Atlas ma w Polsce osiem fabryk. W zeszłym roku została uruchomiona dziewiąta wytwórnia Grupy, zbudowana pod Moskwą.
Tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" dla Fiat GM Powertrain Polska odbierał z rąk prezesa RW TÜV Polska Stanisława Patera (nominacja za 2002 rok) dyrektor generalny Tadeusz Świerczek. Dyrektor Świerczek dziękował posłom, senatorom i władzom lokalnym, dzięki staraniom których tak duża, bo o wartości ponad 400 mln euro, wspólna inwestycja Fiata i GM została zlokalizowana w Bielsku Białej.
Prezes SPIN Andrzej Musioł (laureat edycji 2002) wręczał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" Grupie Impel SA. Wyróżnienie odebrał prezes Grzegorz Dzik. Tym samym prezes jednej z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm informatycznych przekazał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" prezesowi firmy, która przez ostatnich trzynaście lat stała się liderem outsourcingu. Trzynaście lat temu Impel zatrudniał tylko założycieli - dzisiaj jest siódmym pracodawcą w kraju i największą grupą firm outsourcingowych, od listopada notowaną na Giełdzie. Impel myśli o ekspansji w krajach bałtyckich - w bliskiej przyszłości na wschodnich rynkach Unii Europejskiej. Działa już Impel Łotwa, Grupa planuje również wejście na rynki Litwy i Estonii.
Doradca Prezydenta RP Jerzy Mackiewicz wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przyznany firmie Inter Groclin Auto i prezesowi Zbigniewowi Drzymale. Przed rokiem Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski przyjął od Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości honorowy tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" - w 2002 roku Inter Groclin Auto został laureatem Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP w kategorii "Najlepszy Eksporter". Tegoroczny tytuł dla Inter Groclin Auto odebrał dyrektor ds. marketingu Jacek Hauser. Inter Groclin SA jest - jak powiedziano w uzasadnieniu nominacji - autorskim przedsięwzięciem Zbigniewa Drzymały. Trudno też o lepszy przykład firmy, która znalazła się w Unii Europejskiej wcześniej niż zdecydowały o tym podpisy polityków. Dzisiaj Inter Groclin Auto eksportuje do UE 99 proc. produkcji. Od 9 grudnia do Unii eksportuje także filialna fabryka Inter Groclin Auto w Użgorodzie na Ukrainie.
Jednym z nabardziej podniosłych momentów gali było spotkanie dwóch gigantów polskiego biznesu. - Incydent, który przydarzył się panu pokazuje, jak niewyobrażalne są granice polskiego piekła. Roman Kluska jest dzisiaj symbolem walki o godność biznesu. Mam dla pana największy szacunek i sympatię. Gratuluję i podziwiam - powiedział prezes i dyrektor naczelny PHZ Bartimpex SA oraz laureat sprzed roku Aleksander Gudzowaty, przekazując tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przedsiębiorcy Romanowi Klusce. Tę nominację nagrodzono podczas Gali 28 stycznia największymi brawami, bo - jak wielokrotnie powtórzono tego wieczoru - po sprawie Romana Kluski polskie życie gospodarcze nie będzie już takie, jak dawniej.
Prezes Rafinerii Czechowice SA Henryk Malesa (laureat edycji 2001) wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" Grupie Lotos i jej prezesowi Pawłowi Olechnowiczowi. Prezes Olechnowicz mówił: - Mam marzenie, żeby związki zawodowe zajęły się swoimi statutowymi obowiązkami. Żeby duch decyzyjności wstąpił w Ministerstwo Skarbu. I żeby pozwolono kompetentnym menedżerom realizować programy rozwojowe.
Prezes Południowego Koncernu Energetycznego SA Jan Kurp, przedstawiony jako pionier konsolidacji polskiej elektroenergetyki i laureat za rok 2001, przekazał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" firmie Vattenfall Polen AB - "konsekwentnemu i wiarygodnemu inwestorowi, wprowadzającemu nowe standardy w polskiej elektroenergetyce." Tytuł odebrał Tuomo Hatakka, prezes i dyrektor generalny Vattenfall Polen.
Prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości i wydawca Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" Wojciech Kuśpik osobiście, w imieniu polskich środowisk gospodarczych wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przyznany Radzie Przedsiębiorczości. Tytuł odebrał przewodniczący Rady Przedsiębiorczości Andrzej Arendarski.
Prezes Kuśpik powiedział: - Największą zasługą Rady jest to, że po raz pierwszy od początku transformacji tworzy wspólny głos środowisk gospodarczych. Rada, nieformalne zgromadzenie organizacji pracodawców, biznesu i przedsiębiorców, skupia dzisiaj jedenaście organizacji, a wśród nich: Amerykańską Izbę Handlową w Polsce, Business Centre Club, Izbę Przemysłowo-Handlową Inwestorów Zagranicznych w Polsce, Konfederację Pracodawców Polskich, KIG, Naczelną Radę Zrzeszeń Handlu i Usług, Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych, Polską Radę Biznesu, Stowarzyszenie Menedżerów w Polsce, Związek Rzemiosła Polskiego i Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową. Andrzej Arendarski dziękował za wyróżnienie w imieniu zrzeszonych w Radzie organizacji i zapewniał, że Rada będzie nadal zabiegała o polepszanie warunków działania biznesu: "aby przemysł mógł sam zmieniać się na lepsze."
Tytuł przyznany po raz pierwszy w historii projektu "Zmieniamy Polski Przemysł" wydarzeniu, Prywatyzacji koncernu Polskie Huty Stali SA, wręczali prezesi: firmy Stalprofil SA Jerzy Bernhard i Agencji Rozwoju Przemysłu SA Arkadiusz Krężel. Obaj, chociaż w różny sposób, zasłużeni dla przemian w polskim hutnictwie. Odebrali tytuł współtwórcy sukcesu PHS - prezes Polskich Hut Stali Jerzy Podsiadło i wiceprezes inwestora, LNM, Frank Pannier. Kapituła Nagrody "Tego, który zmienia polski przemysł" uznała, że wydarzeniu jakim było sprywatyzowanie PHS trudno konkurować z jakimkolwiek innym zdarzeniem gospodarczym ubiegłego roku. Dostrzegła też itotną rolę trzeciego ze współtwórców tego wydarzenia - byłego już ministra skarbu Piotra Czyżewskiego. Mamy nadzieję, że wkrótce wręczymy mu przyznaną nagrodę. Zdaniem prezesa Jerzego Podsiadły, w efekcie prywatyzacji PHS przy udziale LNM - drugiej co do wielkości grupy stalowej na świecie - hutnictwo w Polsce przestanie być kojarzone z przemysłem schyłkowym i uważane za sektor, obarczony strukturalnym deficytem. Prezes Kuśpik wyraził nadzieję, ze kilka lat LNM odbierze tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" już jako wybitny inwestor w polskiej gospodarce.
(mg)
Asy w kuluarach
Galę Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości uświetnił bankiet - okazja do nieformalnych rozmów w gronie tuzów biznesu.
Jerzy Podsiadło, prezes zarządu PHS SA:
- Uważam, że prywatyzacja Polskich Hut Stali SA to była dobra decyzja, która może owocować w przyszłości. LNM to druga co do wielkości grupa stalowa, a być może w 2004 roku okaże się, że jest to już pierwsza grupa stalowa na świecie. W latach 2002 i 2003 na pierwszym miejscu był Arcelor, który powstał poprzez zjednoczenie hutnictwa hiszpańskiego, luksemburskiego i francuskiego. Prywatyzacja absolutnie nie powinna być prowadzona pod względem fiskalnym, budżetowym, to jest największy błąd jaki popełniamy przez dziesięć lat transformacji. Prywatyzacja przemysłu i budowanej przez pokolenia gospodarki musi mieć uzasadnienie ekonomiczne. Od lat 80. obserwujemy koncentrację hutnictwa. Najpierw powstawały koncerny narodowe, teraz kształtują się koncerny międzynarodowe. Dlatego też koncentracja 70 proc. polskiego hutnictwa i następnie jego prywatyzacja z udziałem drugiej grupy stalowej na świecie ma swój ekonomiczny sens. Jeżeli we wszystkich prywatyzacjach kierowalibyśmy się rozsądkiem ekonomicznym, mielibyśmy w przyszłości ogromne wpływy z tytułu podatków. PHS jako członek Grupy LNM może spodziewać się określonych profitów. Satysfakcją dla nas jest to, że LNM przyjął nasz baznesplan, konsultowany z szerokim gronem specjalistów i Komisją Europejską. Biznesplan został uznany za bardzo dobry, teraz naszym zadaniem jest jego realizacja.
- Jak to się stało, że organizacje przedsiębiorców zdobyły się formułowanie wspólnego stanowiska w ramach Rady Przedsiębiorczości?
Andrzej Arendarski, Rada Przedsiębiorczości:
- Wszyscy zmądrzeli.
Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich:
- Rada Przedsiębiorczości, której członkiem jest także KPP, wspiera plan wicepremiera Hausnera, ale z pewnym niedosytem. Wszystko to dzieje się za późno, a reforma finansów publicznych została zaplanowana w zbyt wąskim zakresie. Najbliższe plany KPP i Rady Przedsiębiorczości to naprawa polskiego ustroju gospodarczego. Po pierwszym maja tego roku nasz ustrój gospodarczy stanie się naszym największym wrogiem.
Tadeusz Świerczek, Fiat GM Powertrain Polska:
- Bielska fabryka ma tyle zamówień, że już teraz pracuje przez sześć dni w tygodniu, a rozważa możliwości pracy przez cały tydzień. Już dzisiaj silniki z Bielska Białej eksportujemy na wszystkie kontynenty.
Marek Pastusiak, Grupa Atlas:
- Grupa Atlas odniosła sukces gospodarczy. Jednak największym naszym sukcesem było przekonanie Polaków, że czysto polska firma może wytwarzać produkty najlepszej jakości.
Roman Kluska:
- Prawo jest w tej chwili tak restrykcyjne i nieprecyzyjne, tak sprzeczne wewnętrznie, że jeżeli tylko urzędnik zechce, to zrobi z każdym z przedsiębiorców to samo co zrobiono ze mną. I jest tego powszechna świadomość! Powoduje to paraliż decyzyjności i istotne osłabienie konkurencyjności polskiej gospodarki. Każdy się asekuruje, boi się pójść na całość, tworzy rezerwy. Na początku lat 90. to, co nie było zakazane, było dozwolone. To były lata, kiedy polska gospodarka rozwijała się bardzo szybko, powstawało rocznie około miliona miejsc pracy. Przywrócenie do tych warunków będzie możliwe tylko po radykalnej zmianie obecnego systemu podatkowego i całej praktyki względem polskiego biznesu. Dzisiejsze oklaski dla mojej nominacji to westchnienie za początkiem lat 90. Jednak to, że jest tak źle, budzi we mnie nadzieję. Widać, że już nadszedł czas na radykalne zmiany. Na zrzucenie kajdan z polskiego biznesu i na uskrzydlenie go. To jest jedyna droga dla zwiększenia wpływów do budżetu i zmniejszenia bezrobocia. Droga do rozwiązania wszystkich palących problemów.
- Co pan myśli o kolejnej zmianie na stanowisku ministra Skarbu Państwa?
Michał Ogórek, felietonista:
- Nie wiem, czy to dla Skarbu Państwa dobrze, żeby stale kierował nim ktoś inny. W dawnych królestwach klucz do skarbca miał tyko jeden dworzanin, a u nas jest to klucz przechodni. Wszystko rozmienia się na drobne, każdy ma mały kluczyk, a odchodzi zanim podejmie jakiekolwiek decyzje. Zresztą to jest jakieś feralne stanowisko. Minister skarbu zawsze jest najbardziej atakowany w Sejmie, musi się na to godzić, a do tego stale ministrów skarbu wymieniają. To chyba nie jest też korzystne politycznie, bo skoro już jest kozioł ofiarny, to warto żeby pozostał na dłużej - zawsze będzie wiadomo, kto jest winien. Do tego ostatnim mocnym politycznie ministrem skarbu był Wiesław Kaczmarek. W ogóle jeżeli przeciwko temu ministrowi jest zawsze tyle głosów, to może jego kompetencje powinien mieć po prostu premier?
Prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości Wojciech Kuśpik zapewniał: "Polskie środowisko biznesu popiera plan Hausnera."
W czwartej już edycji nagród "Tego, który zmienia polski przemysł" Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawca Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" uhonorowało: wicepremiera i ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej prof. Jerzego Hausnera, Panią minister prof. Danutę Hübner, Grupę Atlas, Fiat GM-Powertrain Polska, Grupę Impel, Inter Groclin Auto SA i prezesa Zbigniewa Drzymałę, przedsiębiorcę Romana Kluskę, Grupę Lotos i prezesa Pawła Olechnowicza, Radę Przedsiębiorczości, Vattenfall Polen AB i po raz pierwszy wydarzenie - Prywatyzację Polskich Hut Stali SA.
Uroczysta Gala Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, która rokrocznie podsumowuje kolejne edycje programu "Zmieniamy Polski Przemysł" odbyła się w salach warszawskiego Hotelu Sheraton. Gościliśmy tam laureatów tytułu "Tego, który zmienia polski przemysł" z tego roku i z lat poprzednich, polityków, analityków i lobbystów, a przede wszystkim przedsiębiorców, którzy na co dzień zmieniają oblicze gospodarki.
- To ja dziękuję przemysłowi za to, że się zmienia - powiedziała uhonorowana przez Kapitułę Nagród "Tego, który zmienia polski przemysł" minister prof. Danuta Hübner, która odebrała tytuł z rąk dyrektor sprzedaży SAP Polska Reginy Koenig (SAP, lider rynku oprogramowania wspierającego zarządzanie przedsiębiorstwem otrzymał honorowy tytuł w pierwszej edycji, za rok 2000). Pani minister Hübner przypomniała przedsiębiorcom, że konkurencyjność polskiej gospodarki będzie w coraz większym stopniu zależała od stałego jej zmieniania i udoskonalania.
Przyznanie tytułów "Tego, który zmienia polski przemysł" stanowi kontynuację kampanii medialnej Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, zatytułowanej "Zmieniamy polski przemysł" - jej celem jest promowanie inicjatyw na rzecz rozwoju polskiej gospodarki oraz idei nowoczesnych i konkurencyjnych przedsiębiorstw. Raz do roku Kolegium Redakcyjne Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" nagradza dziesięć osób, firm i instytucji najbardziej w kolejnych latach zasłużonych dla pozytywnych przemian w przedsiębiorczości i przemyśle.
Podstawowym kryterium wyboru jest laureata w zmianach, jakie zachodzą w gospodarce. Głos doradczy ma grono laureatów tytułu "Tego, który zmienia polski przemysł" z lat poprzednich. W tym roku laureaci edycji 2000, 2001 i 2002 również wręczali honorowe tytuły za rok 2003.
- Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości i Miesięcznik Gospodarczy "Nowy Przemysł" chcą zwracać uwagę na sprawy istotne dla gospodarki. Chcą promować to, co sprzyja rozwojowi gospodarki i piętnować to, co mu przeszkadza - przypomniał prezes Wojciech Kuśpik.
Za odwagę i racjonalność
Były wicepremier Janusz Steinhoff wręczał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" urzędującemu wicepremierowi, ministrowi gospodarki, pracy i polityki społecznej prof. Jerzemu Hausnerowi z życzeniami "determinacji w trudnym dziele naprawy finansów Rzeczypospolitej."
Premier Hausner odpowiedział: - Jestem zaszczycony, że znalazłem się w takim gronie wyróżnionych: firm i Rady Przedsiębiorczości, która pokazuje, że powstaje jednolite stanowisko polskich przedsiębiorców. Jestem zaszczycony, że w gronie wyróżnionych znaleźli się pan Roman Kluska - symbol odwagi i postawy etycznej, która jest fundamentem przedsiębiorczości i pani minister Danuta Hübner, której cechy to konsekwencja, skuteczność i czytelna postawa na rzecz wspólnej sprawy.
- Chcę zwrócić uwagę, że na mojej tabliczce powinno być wygrawerowane "Ta, która zmienia polski przemysł - żartowała pani minister Hübner.
Za markę, inwestycje, aktywność, determinację
Barbara Blida, wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej i Ryszard Matkowski, prezes Zarządu J.W. Construction Holding SA - firma była laureatem ubiegłorocznej edycji "Tego, który zmienia polski przemysł" - wręczyli tytuł Grupie Atlas, reprezentowanej przez prezesa Grzegorza Grzelaka.
- Od kilku lat staramy się zmieniać przyzwyczajenia budowlane Polaków. Państwo uznali, że przy okazji zmieniamy polski przemysł - powiedział prezes Grzelak. Grupa Atlas ma w Polsce osiem fabryk. W zeszłym roku została uruchomiona dziewiąta wytwórnia Grupy, zbudowana pod Moskwą.
Tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" dla Fiat GM Powertrain Polska odbierał z rąk prezesa RW TÜV Polska Stanisława Patera (nominacja za 2002 rok) dyrektor generalny Tadeusz Świerczek. Dyrektor Świerczek dziękował posłom, senatorom i władzom lokalnym, dzięki staraniom których tak duża, bo o wartości ponad 400 mln euro, wspólna inwestycja Fiata i GM została zlokalizowana w Bielsku Białej.
Prezes SPIN Andrzej Musioł (laureat edycji 2002) wręczał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" Grupie Impel SA. Wyróżnienie odebrał prezes Grzegorz Dzik. Tym samym prezes jednej z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm informatycznych przekazał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" prezesowi firmy, która przez ostatnich trzynaście lat stała się liderem outsourcingu. Trzynaście lat temu Impel zatrudniał tylko założycieli - dzisiaj jest siódmym pracodawcą w kraju i największą grupą firm outsourcingowych, od listopada notowaną na Giełdzie. Impel myśli o ekspansji w krajach bałtyckich - w bliskiej przyszłości na wschodnich rynkach Unii Europejskiej. Działa już Impel Łotwa, Grupa planuje również wejście na rynki Litwy i Estonii.
Doradca Prezydenta RP Jerzy Mackiewicz wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przyznany firmie Inter Groclin Auto i prezesowi Zbigniewowi Drzymale. Przed rokiem Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski przyjął od Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości honorowy tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" - w 2002 roku Inter Groclin Auto został laureatem Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP w kategorii "Najlepszy Eksporter". Tegoroczny tytuł dla Inter Groclin Auto odebrał dyrektor ds. marketingu Jacek Hauser. Inter Groclin SA jest - jak powiedziano w uzasadnieniu nominacji - autorskim przedsięwzięciem Zbigniewa Drzymały. Trudno też o lepszy przykład firmy, która znalazła się w Unii Europejskiej wcześniej niż zdecydowały o tym podpisy polityków. Dzisiaj Inter Groclin Auto eksportuje do UE 99 proc. produkcji. Od 9 grudnia do Unii eksportuje także filialna fabryka Inter Groclin Auto w Użgorodzie na Ukrainie.
Jednym z nabardziej podniosłych momentów gali było spotkanie dwóch gigantów polskiego biznesu. - Incydent, który przydarzył się panu pokazuje, jak niewyobrażalne są granice polskiego piekła. Roman Kluska jest dzisiaj symbolem walki o godność biznesu. Mam dla pana największy szacunek i sympatię. Gratuluję i podziwiam - powiedział prezes i dyrektor naczelny PHZ Bartimpex SA oraz laureat sprzed roku Aleksander Gudzowaty, przekazując tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przedsiębiorcy Romanowi Klusce. Tę nominację nagrodzono podczas Gali 28 stycznia największymi brawami, bo - jak wielokrotnie powtórzono tego wieczoru - po sprawie Romana Kluski polskie życie gospodarcze nie będzie już takie, jak dawniej.
Prezes Rafinerii Czechowice SA Henryk Malesa (laureat edycji 2001) wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" Grupie Lotos i jej prezesowi Pawłowi Olechnowiczowi. Prezes Olechnowicz mówił: - Mam marzenie, żeby związki zawodowe zajęły się swoimi statutowymi obowiązkami. Żeby duch decyzyjności wstąpił w Ministerstwo Skarbu. I żeby pozwolono kompetentnym menedżerom realizować programy rozwojowe.
Prezes Południowego Koncernu Energetycznego SA Jan Kurp, przedstawiony jako pionier konsolidacji polskiej elektroenergetyki i laureat za rok 2001, przekazał tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" firmie Vattenfall Polen AB - "konsekwentnemu i wiarygodnemu inwestorowi, wprowadzającemu nowe standardy w polskiej elektroenergetyce." Tytuł odebrał Tuomo Hatakka, prezes i dyrektor generalny Vattenfall Polen.
Prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości i wydawca Miesięcznika Gospodarczego "Nowy Przemysł" Wojciech Kuśpik osobiście, w imieniu polskich środowisk gospodarczych wręczył tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" przyznany Radzie Przedsiębiorczości. Tytuł odebrał przewodniczący Rady Przedsiębiorczości Andrzej Arendarski.
Prezes Kuśpik powiedział: - Największą zasługą Rady jest to, że po raz pierwszy od początku transformacji tworzy wspólny głos środowisk gospodarczych. Rada, nieformalne zgromadzenie organizacji pracodawców, biznesu i przedsiębiorców, skupia dzisiaj jedenaście organizacji, a wśród nich: Amerykańską Izbę Handlową w Polsce, Business Centre Club, Izbę Przemysłowo-Handlową Inwestorów Zagranicznych w Polsce, Konfederację Pracodawców Polskich, KIG, Naczelną Radę Zrzeszeń Handlu i Usług, Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych, Polską Radę Biznesu, Stowarzyszenie Menedżerów w Polsce, Związek Rzemiosła Polskiego i Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową. Andrzej Arendarski dziękował za wyróżnienie w imieniu zrzeszonych w Radzie organizacji i zapewniał, że Rada będzie nadal zabiegała o polepszanie warunków działania biznesu: "aby przemysł mógł sam zmieniać się na lepsze."
Tytuł przyznany po raz pierwszy w historii projektu "Zmieniamy Polski Przemysł" wydarzeniu, Prywatyzacji koncernu Polskie Huty Stali SA, wręczali prezesi: firmy Stalprofil SA Jerzy Bernhard i Agencji Rozwoju Przemysłu SA Arkadiusz Krężel. Obaj, chociaż w różny sposób, zasłużeni dla przemian w polskim hutnictwie. Odebrali tytuł współtwórcy sukcesu PHS - prezes Polskich Hut Stali Jerzy Podsiadło i wiceprezes inwestora, LNM, Frank Pannier. Kapituła Nagrody "Tego, który zmienia polski przemysł" uznała, że wydarzeniu jakim było sprywatyzowanie PHS trudno konkurować z jakimkolwiek innym zdarzeniem gospodarczym ubiegłego roku. Dostrzegła też itotną rolę trzeciego ze współtwórców tego wydarzenia - byłego już ministra skarbu Piotra Czyżewskiego. Mamy nadzieję, że wkrótce wręczymy mu przyznaną nagrodę. Zdaniem prezesa Jerzego Podsiadły, w efekcie prywatyzacji PHS przy udziale LNM - drugiej co do wielkości grupy stalowej na świecie - hutnictwo w Polsce przestanie być kojarzone z przemysłem schyłkowym i uważane za sektor, obarczony strukturalnym deficytem. Prezes Kuśpik wyraził nadzieję, ze kilka lat LNM odbierze tytuł "Tego, który zmienia polski przemysł" już jako wybitny inwestor w polskiej gospodarce.
(mg)
Asy w kuluarach
Galę Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości uświetnił bankiet - okazja do nieformalnych rozmów w gronie tuzów biznesu.
Jerzy Podsiadło, prezes zarządu PHS SA:
- Uważam, że prywatyzacja Polskich Hut Stali SA to była dobra decyzja, która może owocować w przyszłości. LNM to druga co do wielkości grupa stalowa, a być może w 2004 roku okaże się, że jest to już pierwsza grupa stalowa na świecie. W latach 2002 i 2003 na pierwszym miejscu był Arcelor, który powstał poprzez zjednoczenie hutnictwa hiszpańskiego, luksemburskiego i francuskiego. Prywatyzacja absolutnie nie powinna być prowadzona pod względem fiskalnym, budżetowym, to jest największy błąd jaki popełniamy przez dziesięć lat transformacji. Prywatyzacja przemysłu i budowanej przez pokolenia gospodarki musi mieć uzasadnienie ekonomiczne. Od lat 80. obserwujemy koncentrację hutnictwa. Najpierw powstawały koncerny narodowe, teraz kształtują się koncerny międzynarodowe. Dlatego też koncentracja 70 proc. polskiego hutnictwa i następnie jego prywatyzacja z udziałem drugiej grupy stalowej na świecie ma swój ekonomiczny sens. Jeżeli we wszystkich prywatyzacjach kierowalibyśmy się rozsądkiem ekonomicznym, mielibyśmy w przyszłości ogromne wpływy z tytułu podatków. PHS jako członek Grupy LNM może spodziewać się określonych profitów. Satysfakcją dla nas jest to, że LNM przyjął nasz baznesplan, konsultowany z szerokim gronem specjalistów i Komisją Europejską. Biznesplan został uznany za bardzo dobry, teraz naszym zadaniem jest jego realizacja.
- Jak to się stało, że organizacje przedsiębiorców zdobyły się formułowanie wspólnego stanowiska w ramach Rady Przedsiębiorczości?
Andrzej Arendarski, Rada Przedsiębiorczości:
- Wszyscy zmądrzeli.
Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich:
- Rada Przedsiębiorczości, której członkiem jest także KPP, wspiera plan wicepremiera Hausnera, ale z pewnym niedosytem. Wszystko to dzieje się za późno, a reforma finansów publicznych została zaplanowana w zbyt wąskim zakresie. Najbliższe plany KPP i Rady Przedsiębiorczości to naprawa polskiego ustroju gospodarczego. Po pierwszym maja tego roku nasz ustrój gospodarczy stanie się naszym największym wrogiem.
Tadeusz Świerczek, Fiat GM Powertrain Polska:
- Bielska fabryka ma tyle zamówień, że już teraz pracuje przez sześć dni w tygodniu, a rozważa możliwości pracy przez cały tydzień. Już dzisiaj silniki z Bielska Białej eksportujemy na wszystkie kontynenty.
Marek Pastusiak, Grupa Atlas:
- Grupa Atlas odniosła sukces gospodarczy. Jednak największym naszym sukcesem było przekonanie Polaków, że czysto polska firma może wytwarzać produkty najlepszej jakości.
Roman Kluska:
- Prawo jest w tej chwili tak restrykcyjne i nieprecyzyjne, tak sprzeczne wewnętrznie, że jeżeli tylko urzędnik zechce, to zrobi z każdym z przedsiębiorców to samo co zrobiono ze mną. I jest tego powszechna świadomość! Powoduje to paraliż decyzyjności i istotne osłabienie konkurencyjności polskiej gospodarki. Każdy się asekuruje, boi się pójść na całość, tworzy rezerwy. Na początku lat 90. to, co nie było zakazane, było dozwolone. To były lata, kiedy polska gospodarka rozwijała się bardzo szybko, powstawało rocznie około miliona miejsc pracy. Przywrócenie do tych warunków będzie możliwe tylko po radykalnej zmianie obecnego systemu podatkowego i całej praktyki względem polskiego biznesu. Dzisiejsze oklaski dla mojej nominacji to westchnienie za początkiem lat 90. Jednak to, że jest tak źle, budzi we mnie nadzieję. Widać, że już nadszedł czas na radykalne zmiany. Na zrzucenie kajdan z polskiego biznesu i na uskrzydlenie go. To jest jedyna droga dla zwiększenia wpływów do budżetu i zmniejszenia bezrobocia. Droga do rozwiązania wszystkich palących problemów.
- Co pan myśli o kolejnej zmianie na stanowisku ministra Skarbu Państwa?
Michał Ogórek, felietonista:
- Nie wiem, czy to dla Skarbu Państwa dobrze, żeby stale kierował nim ktoś inny. W dawnych królestwach klucz do skarbca miał tyko jeden dworzanin, a u nas jest to klucz przechodni. Wszystko rozmienia się na drobne, każdy ma mały kluczyk, a odchodzi zanim podejmie jakiekolwiek decyzje. Zresztą to jest jakieś feralne stanowisko. Minister skarbu zawsze jest najbardziej atakowany w Sejmie, musi się na to godzić, a do tego stale ministrów skarbu wymieniają. To chyba nie jest też korzystne politycznie, bo skoro już jest kozioł ofiarny, to warto żeby pozostał na dłużej - zawsze będzie wiadomo, kto jest winien. Do tego ostatnim mocnym politycznie ministrem skarbu był Wiesław Kaczmarek. W ogóle jeżeli przeciwko temu ministrowi jest zawsze tyle głosów, to może jego kompetencje powinien mieć po prostu premier?








Dodaj komentarz