2005-03-17 07:39 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
Syndyk sprzedaje: Eskimo wciąż czeka na nabywcę
Upadłe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Eskimo w Łodzi nie mogą znaleźć
nabywcy. Łódzka firma, która w lipcu 2003 roku wygrała przetarg na kupno
budynków, ostatecznie nie kupiła zakładu.
– Firma ta, mimo kilku ustalanych terminów, nie wpłaciła pieniędzy na nasze konto – mówi Wojciech Tatarek, syndyk Eskimo. – Ostatni termin podpisania aktu sprzedaży minął 30 listopada 2004 roku.
Obecnie trwa ponowna wycena majątku zakładu, która ma być gotowa w maju. Poprzednio nieruchomość wyceniono na ponad 9 mln zł.
Syndyk nie ukrywa, że trudno będzie znaleźć nabywcę na tak duży (10 hektarów) i zniszczony już obiekt. Do poprzedniego przetargu zgłosiły się tylko trzy firmy, z czego dwie nie spełniły jego warunków. Cały majątek ruchomy firmy – maszyny i urządzenia – został już sprzedany.
Była fabryka Ludwika Geyera zajmowała się produkcją tkanin. W latach 70. i 80. była jedną z największych łódzkich fabryk. Jej upadłość ogłoszono w marcu 2002 roku. Pracę straciło wtedy około 300 pracowników.
Dziennik Łódzki
(lesz.)
– Firma ta, mimo kilku ustalanych terminów, nie wpłaciła pieniędzy na nasze konto – mówi Wojciech Tatarek, syndyk Eskimo. – Ostatni termin podpisania aktu sprzedaży minął 30 listopada 2004 roku.
Obecnie trwa ponowna wycena majątku zakładu, która ma być gotowa w maju. Poprzednio nieruchomość wyceniono na ponad 9 mln zł.
Syndyk nie ukrywa, że trudno będzie znaleźć nabywcę na tak duży (10 hektarów) i zniszczony już obiekt. Do poprzedniego przetargu zgłosiły się tylko trzy firmy, z czego dwie nie spełniły jego warunków. Cały majątek ruchomy firmy – maszyny i urządzenia – został już sprzedany.
Była fabryka Ludwika Geyera zajmowała się produkcją tkanin. W latach 70. i 80. była jedną z największych łódzkich fabryk. Jej upadłość ogłoszono w marcu 2002 roku. Pracę straciło wtedy około 300 pracowników.
Dziennik Łódzki
(lesz.)







Dodaj komentarz