– Firma ta, mimo kilku ustalanych terminów, nie wpłaciła pieniędzy na nasze konto – mówi Wojciech Tatarek, syndyk Eskimo. – Ostatni termin podpisania aktu sprzedaży minął 30 listopada 2004 roku.
Obecnie trwa ponowna wycena majątku zakładu, która ma być gotowa w maju. Poprzednio nieruchomość wyceniono na ponad 9 mln zł.
Syndyk nie ukrywa, że trudno będzie znaleźć nabywcę na tak duży (10 hektarów) i zniszczony już obiekt. Do poprzedniego przetargu zgłosiły się tylko trzy firmy, z czego dwie nie spełniły jego warunków. Cały majątek ruchomy firmy – maszyny i urządzenia – został już sprzedany.
Była fabryka Ludwika Geyera zajmowała się produkcją tkanin. W latach 70. i 80. była jedną z największych łódzkich fabryk. Jej upadłość ogłoszono w marcu 2002 roku. Pracę straciło wtedy około 300 pracowników.
Dziennik Łódzki
(lesz.)































































