Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik

Wpisz szukane słowo

Dochó podlegający opodatkowaniu:


Dochód brutto pomniejszony o dozwolone ustawą podatkową odliczenia.

zobacz pozostałe hasła...

2008-03-22 10:30 Źródło: POLSKA Gazeta Opolska

POLSKA Gazeta Opolska

Świąteczne żniwa producentów świątecznych ozdób


Na święta czekają dwanaście miesięcy. Wiedzą, że w kilka dni mogą zarobić więcej niż w ciągu reszty roku. Teraz swoje żniwa mają producenci wielkanocnych cukrowych baranków czy zajączków, ale i hodowcy kur.


Jak mówi Arkadiusz Beńkowski, dyrektor handlowy firmy Argo z Łańcuta, ogromny popyt na ozdoby odlane ręcznie z cukru i ręcznie malowane zaczął się trzy lata temu. Od tego czasu sprzedaż rośnie o 25 proc. rocznie. W ostatnich tygodniach Argo sprzedało blisko milion figurek z cukru. Cena kompletu liczącego 20 sztuk to ok. 50 zł.

Popyt jest tak wielki, że firma odmówiła m.in. sieci handlowej Carrefour. - Mieliśmy problem ze znalezieniem robotników sezonowych. Wiadomo, wyjechali do Anglii - wzdycha dyrektor Beńkowski.

Produkcję baranków Argo zaczyna już w październiku, w grudniu pierwsze partie ładowane są na statki do USA. Jednak niemal cała produkcja sprzedaje się w kilka tygodni przed Wielkanocą.

Równie wcześnie przygotowania do Wielkanocy zaczął Czesław Udała, właściciel fermy przepiórek z Lasek w Wielkopolsce. Już cztery miesiące temu kupił 5 tys. przepiórek. Dzięki temu dziś zbiera blisko 3 tys. jaj dziennie. W ciągu roku rzadko pojawiają się na stołach Polaków, dlatego w gorącym okresie przedświątecznym obroty fermy rosną o 100 proc. To znacznie więcej niż w przypadku jaj kurzych. Tu najlepiej schodzą jaja w rozmiarze XL, ładnie prezentujące się na stole.

Mija Wielkanoc i kolejni przedstawiciele sezonowego biznesu zabierają się do pracy. Arkada, płocki producent zniczy, ma w ciągu dwóch miesięcy przed 1 listopada ponad 30 proc. rocznych obrotów sięgających 2,5 mln zł. Z kolei Józef Binkowski z podłódzkiej wsi Gospodarz sadzi w czerwcu chryzantemy, by wyrosły na kilka ostatnich dni października. Wtedy handluje na giełdzie kwiatowej, a to, co zostaje, sprzedaje pod cmentarzem. W sumie - 5 tys. sztuk. Na jednej chryzantemie udaje mu się zarobić średnio 2 zł.

Zdaniem Adama Ambrozika, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich, wiele małych firm działa od okazji do okazji. W marcu handlują kwiatami na dzień kobiet, latem sprzedają wiatraczki na upał, a przed 1 listopada - znicze. Z jednego święta trudno się utrzymać.

POLSKA Gazeta Opolska
Piotr Brzózka, Alicja Zboińska





250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: