Świat: Co zrobią rynki europejskie po wyprzedaży w USA?
Niedźwiedzie znów rządziły na Wall Street. Utrzymujące się obawy związane z wojną w Iraku oraz przedwczorajsze zaksięgowanie ogromnej straty AOL-TW zepchnęło główne indeksy w dół. DJIA stracił 2.0%, Nasdaq Comp. był niżej o 2.7%.
Inwestorzy w Europie mają do zgryzienia bardzo twardy orzech. Wczorajszą sesję zakończyli umiarkowanie pozytywnie. Szczególnie w przypadku angielskiego FTSE. Powstała tu formacja przypominająca gwiazdę poranną: ftse Niemiecki DAX utrzymywał się w horyzoncie przy niewielkim zakresie zmian: dax Tymczasem indeksy amerykańskie utworzyły dość długie czarne świece. DJIA zszedł poniżej ostatniego minimum i zamknął się pod psychologiczną barierą 8000 pkt. Osuwa się po przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego: djia Nasdaq Comp. utrzymał się nad ostatnim dołkiem, ale długa czarna świeca dobrze nie wygląda: nasdaq
Dziś rano nastroje ulegają lekkiej poprawie, więc gdyby rynki Europy zapomniały o przebiegu wczorajszej sesji w USA, otworzyłyby się przynajmniej neutralnie. Tak prawdopodobnie nie będzie, bo jakaś negatywna reakcja nastąpi. Możliwe, że później dojdzie do odrabiania strat. Tak było w Japonii, gdzie Nikkei na zamknięciu sesji sięga plusów (w tej chwili +0.3%). Znaczna część rynków azjatyckich miała dziś przerwę. Amerykańskie kontrakty notowane są od +0.1 do +0.3%. W drugiej połowie dzisiejszej sesji czeka nas kolejna porcja danych makro z USA. O godz. 14:30 poziom wydatków i dochodów osobistych za grudzień, o godz. 15:45 zrewidowana wartość wskaźnika Michigan Sentiment, natomiast o godz. 16:00 wskaźnik Chicago PMI.




























































