Kryzys finansowy oszczędził na razie sieć bankowych placówek franczyzowych. Rozwijają się dość dynamicznie. W latach 2007–2008 liczba bankowych placówek franczyzowych wzrosła o kolejne 18 procent. Na fali optymalizacji kosztów oraz tendencji do lepszego wykorzystywania sieci, a przy tym tendencji do ograniczania współpracy z pośrednikami finansowymi, zakładanie małych oddziałów pod wspólnym logo banku stało się czymś powszechnym. I można się spodziewać, że ten model sprzedaży dalej będzie popularny. Banki zapowiedziały na ten rok otwarcie ponad 600 oddziałów działających w modelu franczyzy. Do czerwca 2009 r. powstała już połowa z nich. Wymuszone przez kryzys oszczędności zweryfikowały ekspansywne plany związane z rozwojem sieci oddziałów własnych. Nie można tego powiedzieć o sieciach bankowych placówek partnerskich, które rozwijają się bardzo szybko. W okresie kryzysu banki wolą przerzucić ryzyko i koszty na przedsiębiorców, którzy – najczęściej w mniejszych miastach i miejscowościach – decydują się na otwieranie „własnego” banku. Część z nich prowadzi placówkę nie dla jednego, ale nawet kilku banków (tzw. multifranczyzobiorcy). Niektóre banki rozważają też przekazanie części własnych (mniej dochodowych) oddziałów w ręce franczyzobiorców.
Placówki bankowe i partnerskie
Około 4 tys. oddziałów bankowych działa obecnie na zasadzie franczyzy. Stanowią one blisko jedną czwartą wszystkich placówek bankowych w naszym kraju. Od 2007 r. ich liczba wzrosła o ponad 800. W przeszłości model agencyjny sprzedaży stosował jedynie Bank PKO BP (w szczytowym okresie miał ponad 4 tys. agencji), a w roku 2003 został on na nowych zasadach opracowany i wdrożony przez Dominet Bank. W kolejnych latach do tworzenia sieci partnerskich przystępowały następne banki. Obecnie najwięcej placówek franczyzowych ma Bank PKO BP (58 proc. udział w rynku; koncentruje się jednak na restrukturyzacji posiadanej sieci agencyjnej, a nie otwieraniu nowych placówek). Drugie miejsce zajmuje sieć Monetia DnB Nord Banku (z 7 procentowym udziałem w rynku). Udział ok. 4 proc. dzieli kilka sieci bankowych, opartych na franczyzie: BPH, Dominet Bank, Getin Bank, Bank Pekao SA., Polbank. Udział 3 proc. dzielą: Euro Bank, ING Bank, GE Money Bank, a 2 proc. ma sieć mKiosk (mBank). Pozostałą część rynku obsługują: BZ WBK Partner, Lukas Bank i Multibank. Ostatnio BZ WBK przedstawił plany otwarcia 100 nowych placówek do końca 2009 r. (w lipcu br. otworzył pięćdziesiątą placówkę).
Kredyty i przychody spadają
Czy w okresie kryzysu na rynkach finansowych uda się tak dynamicznie jak dotąd budować sieć partnerską? Czy znajdą się przedsiębiorcy chętni zaryzykować swoje pieniądze? Banki, jak wiadomo, będą konkurować w zabiegach o partnerów chcących otwierać na własne ryzyko pod ich logiem placówki partnerskie. Chcąc bowiem maksymalnie wykorzystać własną sieć oddziałów i własnych pracowników, zostawiają im więcej biznesu na kredytach, na których partnerzy tradycyjnie zarabiają najwięcej. Kryzys finansowy mocno uderza w ekonomiczne podstawy funkcjonowania sieci franczyzowych. Przychody bankowych partnerów z miesiąca na miesiąc topnieją – wraz ze spadającą akcją kredytową. Ta szczególnie zastopowała w przypadku kredytów hipotecznych, a banki mnożą warunki i zwiększają wymagania co do zdolności kredytowej. Języczkiem u wagi stają się szybkie kredyty konsumenckie – to z nimi wiąże się najwyższa szkodowość (ryzyko pogorszenia się jakości portfela kredytowego). Chociaż są wysoko rentowne, coraz częściej banki „wygaszają” sprzedaż kredytów gotówkowych i kart kredytowych.
Krzysztof Waliszewski
Więcej we wrześniowym numerze Miesięcznika Finansowego BANK
Zaprenumeruj BANK



























































