REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Skąd te przekroczenia

    2009-08-29 10:30
    publikacja
    2009-08-29 10:30
    W pierwszych dniach czerwca Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej im. F. Skubiszewskiego w Radzyniu Podlaskim czasowo wstrzymał planowe przyjęcia na niektóre ze swoich oddziałów. Kiedy zamykaliśmy to wydanie Rynku Zdrowia, nie można było wykluczyć, że do takiej sytuacji dojdzie także w innych szpitalach, nie tylko na Lubelszczyźnie.

    Wszystko przez to, jak mówią dyrektorzy szpitali, że NFZ zapowiedział zmianę okresu rozliczeniowego lecznic. Placówki nie dostały też pieniędzy za nadwykonania. - Kontrolujemy przyjęcia na danym oddziale, w danym miesiącu. Jeżeli wykonamy 100%, to wstrzymujemy planowe przyjęcia - tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor szpitala w Radzyniu Dariusz Hankiewicz.

    W ten sposób dyrektor stara się zbilansować przyjęcia na oddziałach; niektóre z nich przyjmują ponad plan, inne mniej niż w 100%. Nie chce zadłużać placówki i uważa, że jest to jedyne wyjście z tej trudnej sytuacji. - Moje rozmowy z dostawcami towarów i usług mają jakieś granice - zaznacza Dariusz Hankiewicz.

    Myślą o przekształceniu

    Dyrektor przypomina, że nie dostał pieniędzy za nadwykonania za ubiegły rok, czyli 1,7 mln zł, dlatego poprzedni rok zakończył kwotą 1,5 mln zł na minusie.

    - W wyniku interpelacji poselskiej dostaliśmy informację, że NFZ do końca czerwca przedstawi nam informację co do wypłaty nadwykonań.

    Organem założycielskim szpitala w Radzyniu Podlaskim jest starostwo powiatowe. Starosta Jerzy Kułak również tłumaczy, że szpital ma wiele nadwykonań, a przecież samorząd powiatowy nie może kredytować leczenia. - Czekamy na jasne stanowisko NFZ w sprawie nadwykonań - mówił starosta Rynkowi Zdrowia. Jeżeli radzyński szpital przestanie przyjmować pacjentów, to będą oni musieli szukać pomocy w szpitalach oddalonych od Radzynia w promieniu ok. 30 kilometrów, np. w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Łukowie. Tam szpital jak na razie nie wstrzymuje przyjęć.

    W Radzyniu trwają konsultacje i rozmowy co do przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego oraz poszukiwania sposobu na zaradzenie trudnej sytuacji finansowej. - Być może będę musiał szukać dodatkowych inwestorów czy sposobów na przyciągnięcie kapitału. Myślimy o przekształceniu - tłumaczy dyrektor.

    W Łukowie szpital przyjmuje, ale...

    Za to dyrektor szpitala w Łukowie Jerzy Kamiński mówi, że bez problemu przyjmie pacjentów z rejonu Radzynia, ale: - Niestety, o ile w szpitalu nie ma jeszcze kłopotów, o tyle o wizytach w szpitalnej przychodni możemy zapomnieć. Tu wstrzymaliśmy przyjęcia, w ramach usług ambulatoryjnych nie wykonamy też tomografii komputerowej.

    Zdaniem niektórych dyrektorów, brak pieniędzy na ochronę zdrowia na Lubelszczyźnie to skutek działania niesprawiedliwego algorytmu podziału środków.

    - Na Mazowszu Fundusz zapłacił za wszystko za ubiegły rok i jeszcze zostało mu 550 mln zł. Dlaczego pieniędzy, które zostały, nie można było przenieść na Lubelszczyznę? Na Mazowszu dyrektorzy chcą wykonać jak najwięcej, my musimy wyhamować wykonania. Czy znowu wróciliśmy do podziału kraju na Polskę A i Polskę B? Dlaczego takich problemów jak u nas nie ma w Wielkopolsce czy na Śląsku? - pyta zdenerwowany jeden z dyrektorów szpitali.

    O tym, że problem rzeczywiście istnieje, świadczy chociażby komunikat Tomasza Pękalskiego, dyrektora Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, z początku maja tego roku. "Przeprowadzona przez LOW NFZ analiza realizacji umów o świadczenia opieki zdrowotnej za I kwartał br. wykazała bardzo wysokie zaawansowanie realizacji zakontraktowanych na 2009 rok świadczeń. W lecznictwie szpitalnym przekroczenie kontraktów wyniosło 49,7 mln zł (14,5%), w AOS - 5,6 mln zł (10,3%), w rehabilitacji - 2 mln zł (10,1%), w stomatologii - 3,1 mln zł (10,6%), w psychiatrii 1,5 mln zł (6%).

    Dodatkowo wystąpiły duże przekroczenia planu kosztów w tych rodzajach świadczeń, w których nie ma kontraktów określonych wartościowo, tj. podstawowej opiece zdrowotnej o 17 mln zł (19%) oraz refundacji leków o 10,8 mln zł (10,5%)" - czytamy w komunikacie.

    Ów komunikat Funduszu, gwoli prawdy, każda ze stron - bo i płatnik, i dyrektorzy szpitali - może interpretować inaczej, używając własnych argumentów. Zdaniem oddziału NFZ, "tak istotne przekroczenia ilości zakontraktowanych świadczeń nie mogą być uzasadnione wyłącznie sezonowością, związaną ze zwiększoną zachorowalnością w okresie zimowym, lub zmianami w wycenie punktowej świadczeń wprowadzonymi zarządzeniami prezesa NFZ".

    Jak wynika z lektury przywołanego pisma, dyrektor lubelskiego oddziału NFZ Tomasz Pękalski przypuszcza, że "część świadczeniodawców nieświadomie, poprzez brak znajomości postanowień Ogólnych Warunków Umów i szczegółowych materiałów informacyjnych, lub świadomie, w celu zbudowania sobie argumentów do renegocjacji umów, maksymalizuje wykonywanie świadczeń, nie zwracając uwagi na obowiązujący kontrakt podpisany z NFZ". Tymczasem, zdaniem Funduszu, przepisy prawne, a także sytuacja w zakresie realizacji planu przychodów ze składek zdrowotnych wykluczają możliwość renegocjowania umów o świadczenia zdrowotne w dalszej części roku lub płacenie za tzw. nadwykonania wykazane przez świadczeniodawców.

    Płatnik zastrzega jedynie, że nie dotyczy to wyodrębnionych świadczeń nielimitowanych, takich jak kardiologia czy położnictwo, oraz programów profilaktycznych rozliczonych w systemie SZOI, za które NFZ zobowiązany jest zapłacić do wysokości rzeczywistego wykonania, po aneksowaniu umowy.

    Renegocjacji nie będzie?

    "Wobec braku innych rezerw w planie finansowym LOW NFZ i braku perspektyw uzyskania zwiększenia planu finansowego w kolejnych miesiącach bieżącego roku, nie przewiduję renegocjowania umów" - w maju informował szpitale dyrektor lubelskiego NFZ. Fundusz zaznacza jednocześnie, że ograniczenia w bieżącej dostępności świadczeń mogą więc dotyczyć wyłącznie przypadków planowych, oczekujących na świadczenia. Wygląda na to, że dyrekcja Szpitala Powiatowego w Radzyniu Podlaskim już poszła za tą radą. Oby nie była to reakcja łańcuchowa.

    Anna Kaczmarek
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki