REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Silni, zwarci oraz gotowi

2009-09-19 06:00
publikacja
2009-09-19 06:00
Rozmowa z Jerzym Różyńskim, prezesem Krajowego Związku Banków Spółdzielczych.

W bankach spółdzielczych coraz wyraźniej, z roku na rok, widać postęp technologiczny. Jak do tego doszło, że kojarzone powszechnie z rolnictwem i małymi miejscowościami BS-y stały się nowoczesnymi bankami, nieustępującymi dużym bankom spółkom akcyjnym?

– Zacznijmy od informacji dotyczących wielkości i sieci BS, bo to pokazuje siłę, a zarazem potencjał naszej grupy banków. Aktualnie w Polsce działa 578 banków spółdzielczych oraz 3 banki zrzeszające. Łącznie – co warte podkreślenia – placówek jest 4300, a suma bilansowa sektora przekracza 70 mld zł. To sprawia, że jesteśmy realnie trzecią siłą finansową w kraju. Rzeczywiście, jeszcze do niedawna BS-y kojarzone były głównie z obszarami, w których działały, czyli z rolnictwem i z małymi miejscowościami. Ale szczególnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej skorzystały z akcesji w znakomity sposób i bardzo szybko zaczęły się rozwijać. Ten rozwój związany jest przede wszystkim (chociaż nie tylko) z tym, że głównymi beneficjentami funduszy unijnych są klienci strategicznych banków spółdzielczych. Obsługujemy ich od dawna i z dużym powodzeniem, mając zarazem pod kontrolą ryzyko operacyjne, co jest szczególnie ważne, i to nie tylko w czasach dekoniunktury na rynku. To na banki spółdzielcze, na ich wsparcie finansowe mogą liczyć małe i średnie przedsiębiorstwa, i to nie tylko te związane z rolnictwem. Ufa nam także coraz większa rzesza klientów indywidualnych, bo traktujemy ich zdecydowanie po partnersku.

Warto zauważyć, że dzięki funduszom unijnym zmniejsza się różnica pomiędzy poziomem życia na wsiach i w dużych aglomeracjach miejskich Zacieranie tej różnicy w mniej rozwiniętych krajach unijnych jest jedną z ważnych misji, którą postawiły przed sobą organy europejskie – my, będąc blisko lokalnych społeczności, wiemy najlepiej, jak ją skutecznie wypełniać. Dzięki podejmowaniu ryzyka kredytowania przez BS-y oraz sprawnemu rozdziałowi środków unijnych, ale również – to należy przyznać – dużej konkurencji ze strony banków spółek akcyjnych, banki spółdzielcze stały się i są nowoczesnymi bankami nieodbiegającymi jakością obsługi i pakietem produktów od dużych banków akcyjnych.

Niektórzy klienci szeroko otwierają oczy ze zdumienia, dowiadując się, że banki spółdzielcze dysponują nowoczesną bankowością elektroniczną, sieciami bankomatów, przyjaznymi i wygodnymi rozwiązaniami kartowymi... Ale czy zlokalizowani w mniejszych często miejscowościach klienci BS-ów potrzebują takich „nowinek”?

– Mamy bardzo gęstą sieć bankomatów, widoczną także coraz częściej w większych ośrodkach miejskich. Dysponujemy też olbrzymią liczbą wydanych kart płatniczych i kredytowych, jak również w pełni nowoczesną bankowością internetową. A następujący systematycznie wzrost poziomu życia w małych miejscowościach i na wsiach, a także wzrost ogólnego poziomu zamożności społeczeństwa powodują, że coraz częściej zlokalizowani tam klienci banków spółdzielczych zaczynają potrzebować nowoczesnych rozwiązań. Jednocześnie warto pamiętać, że bank, który nie posiada pełnego pakietu usług, musi liczyć się z tym, że część klientów będzie korzystać z usług innego banku. Dlatego też tak ważne jest, aby banki spółdzielcze oferowały nowoczesne i konkurencyjne produkty oraz zachowywały wysoką jakość obsługi. I to nie tylko dlatego, by utrzymać dotychczasowych klientów, ale również po to, żeby pozyskać nowych. Szczególnie teraz, w dobie spowolnienia gospodarczego w Polsce i kryzysu na świecie otworzyła się przed nami wspaniała szansa pozyskania nowych grup klientów.

Przed bankowością spółdzielczą rzeczywiście stoi wyzwanie jeszcze skuteczniejszego i szerszego dotarcia do nowych klientów. Potrzebne będą – i to nie tylko w bankach zrzeszających – wspierające pracę ludzi rozwiązania IT. Skąd banki spółdzielcze wezmą pieniądze na dalszą modernizację i rozwój?

– Banki spółdzielcze rozwijają się bardzo dynamicznie, coraz szybciej. Jednak za wzrostem akcji kredytowej nie nadążył niestety wzrost funduszy własnych. BS-y, ze względu na unormowania prawa spółdzielczego, mają ograniczone możliwości pozyskania kapitału w porównaniu z bankami spółkami akcyjnymi, szczególnie z tymi notowanymi na giełdzie. Stąd też w ostatnim okresie, m.in. KZBS zaproponował konkretne i zróżnicowane rozwiązania i projekty mające na celu wzmocnienie funduszy własnych banków. Udało się nam doprowadzić w ostatnim czasie do uchwalona ustawy o możliwości emisji obligacji i bankowych papierów wartościowych przez banki spółdzielcze i zrzeszające. Pozyskane w ten sposób środki posłużą do uruchomienia pełniejszej akcji kredytowej przez banki spółdzielcze.

W KZBS pracujemy również nad tym, aby instytucje ważne dla rozwoju sektora, w tym przede wszystkim Ministerstwo Finansów, NBP oraz BGK, wsparły bankowość spółdzielczą. Znajdujemy coraz większe zrozumienie pośród gospodarczych decydentów, którzy dostrzegają, że pomyślność polskich banków spółdzielczych to nie tylko ich własna pomyślność, ale że działają one w interesie tysięcy klientów oraz całej polskiej gospodarki. Dzięki uchwalonym rozwiązaniom BS-y zyskają większy potencjał uruchomienia akcji kredytowej, jak również dalszej modernizacji i rozwoju. Gdy tę szansę wykorzystają, jest możliwe, że udział sektora BS w rynku z dotychczasowych 6–8 proc. wzrośnie w najbliższych latach nawet do poziomu dwucyfrowego. Jest to jak najbardziej realne, bo udział BS w niektórych państwach UE jest dużo wyższy, np. w Austrii, przede wszystkim dzięki sieci Reiffeisen Bank, wynosi ponad 20 proc., w Holandii poprzez Rabobank ponad 30 proc., w Niemczech ok. 20 proc. a we Francji i Hiszpanii – również ponad 20 proc.

Czy nie przeceniamy wagi gospodarki elektronicznej dla rozwoju naszego kraju?

– Jest to bardzo ważny element gospodarki całego kraju, a jej znaczenie będzie rosło – nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. Dlatego między innymi banki spółdzielcze przywiązują tak dużą wagę do rozwoju bankowości elektronicznej i innych zdalnych kanałów obsługi klienta .

Rozmawiał Robert Azembski

Więcej we wrześniowym numerze Miesięcznika Finansowego BANK

Zaprenumeruj BANK
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Obserwator
Już raz w latach 90.tych za H.G.W. chcieli się pozbyć BS-ów nakazując im nierealistyczne podwyższenie kapitału i licząc na to, że większość upadnie. Lub zostanie przejeta jako oddziały przez BGŻ który wkrótce mial być sprywatyzowany. Tymczasem dzięki swoim członkom spółdzielni dały sobie radę i dają nadal i działaja coraz lepiej Już raz w latach 90.tych za H.G.W. chcieli się pozbyć BS-ów nakazując im nierealistyczne podwyższenie kapitału i licząc na to, że większość upadnie. Lub zostanie przejeta jako oddziały przez BGŻ który wkrótce mial być sprywatyzowany. Tymczasem dzięki swoim członkom spółdzielni dały sobie radę i dają nadal i działaja coraz lepiej i nowocześniej!
~gldkfjglkdjlk
Ciekawe czy to dobrze że chwali się BSy. Zaraz się okaże że bruksela nakazuje prywatyzację
~P.
BS rzeczywiście mają bardzo dobrą obsługę klienta, ale pod względem oferty (konta, lokaty) bez rewelacji.
~Janek
..ale za to ceny umiarkowane, prowizje i marże niewydrenowane.pozdrawiam
~ala3
Coraz więcej klientów BS-y mają także z miast i to tych "dobrych klientów" dlatego, że są to banki w których klient dobry jest traktowany szczególnie, w sposób indywidualny, a nie tak jak w innych bankach, gdzie króluje standard. No niby w tych dużych bankach jest też indywidualnie,Coraz więcej klientów BS-y mają także z miast i to tych "dobrych klientów" dlatego, że są to banki w których klient dobry jest traktowany szczególnie, w sposób indywidualny, a nie tak jak w innych bankach, gdzie króluje standard. No niby w tych dużych bankach jest też indywidualnie, ale to marketingowe brednie, praktycznie dla wszystkich jest standard.
Polecam BS-y dla klientów z miast, dla klasy średniej. Trochę technologicznie one jeszcze odstają, ale mają inne zalety.
Naprawdę BS-y nie muszą przegrywać z tzw. bankami komercyjnymi, których komercję wielu z nas mocno poczuło na plecach, bezwzględność, bezduszne traktowanie, często kruczki prawne aby klienta wydoić. BS- y są przyjazne i warte odwiedzenia. Nie jestem pracownikiem BS!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki