2009-05-02 06:54 Źródło: Polska
Sieci komórkowe skubią nas za mocno
Kilkaset złotych opłaty za zdjęcie blokady karty SIM, zrywanie wszystkich umów z klientem, jeśli zalega tylko z jedną opłatą, i ociąganie się z uznaniem kradzieży telefonu - to zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów największe grzechy trzech sieci komórkowych - Play, Ery i Orange.
Urząd skierował już do sądu konkurencji i konsumentów trzy pozwy przeciw tym operatorom, kwestionując aż 24 klauzule stosowane przez nich w umowach. Pozwu uniknął jedynie Plus, u którego stwierdzono podobne praktyki, ale który zdecydował się na współpracę z urzędem i obiecał szybkie usunięcie wszystkich nieprawidłowości.
Era, Play i Orange na razie upierają się przy swoim. UOKiK zarzuca im, co następuje:
Każą sobie słono płacić (nawet 600 zł) za usunięcie blokady karty SIM (tzw. simlocka) w trakcie trwania umowy, co umożliwia korzystanie z usług innego operatora przy zachowaniu kupionego w promocji aparatu. Zdaniem UOKiK wspomniana opłata jest de facto drugą karą oprócz standardowej, naliczanej za zerwanie umowy i dlatego nie powinna być nakładana. Urząd wytyka operatorom m.in., że za usunięcie simlocka każą płacić tylko w trakcie trwania umowy.
Operatorzy rozwiązują z nami wszystkie umowy, nawet jeśli zalegamy tylko z opłatą za korzystanie z internetu. Nie możemy więc korzystać z pozostałych usług, za które regularnie płacimy.
Jeżeli ktoś ukradnie nam aparat, nie wystarczy telefoniczne zgłoszenie. Operator doliczy nam do rachunku połączenia wykonane przez złodzieja aż do chwili zakończenia całej procedury i wydania przez siebie pisemnego potwierdzenia. Może to trwać nawet kilkanaście dni. Wtedy dopiero operator blokuje połączenia wychodzące i przychodzące. Zdaniem UOKiK w takiej sytuacji powinno wystarczyć zgłoszenie telefoniczne.
Operatorzy naliczają zarówno odsetki karne, jak i jednorazową opłatę, kiedy klient zalega z płatnością. Według urzędu nie powinni stosować obu sankcji za to samo przewinienie.
Jeżeli sąd uzna racje UOKiK, zakwestionowane praktyki zostaną wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Oznacza to, że ich stosowanie będzie zabronione. Jeżeli operatorzy się nie podporządkują, grozi im wszczęcie przez urząd postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów i w rezultacie nałożenie kary do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów. W grę wchodzą astronomiczne kwoty - przychody sieci komórkowych sięgają 8 mld zł rocznie.
Operatorzy nie chcą komentować zarzutów UOKiK. Już wcześniej bronili się, że muszą stosować opłaty za zdjęcie simlocków, bo dotyczą one tańszych telefonów sprzedawanych w promocji, często za złotówkę. Era i Play zaczęły się już zresztą wycofywać się ze stosowania takich sankcji. Według Tomasza Kulisiewicza, niezależnego eksperta telekomunikacyjnego, działania urzędu antymonopolowego prowadzą do ucywilizowania umów operatorów z klientem.
- To jest metoda małych kroków, ale mam nadzieję, że będzie skuteczna. Problemów, które trzeba rozwiązać, jest jeszcze mnóstwo. Cały czas klienci mają np. kłopoty z szybką zmianą operatora z zachowaniem numeru - mówi Kulisiewicz.
I faktycznie: dziś procedura przejścia do innej sieci trwa średnio 23 dni, choć według unijnego prawa wszystkie formalności powinny być załatwione w ciągu jednego dnia.
- Operatorzy cały czas liczą na to, że nie będzie nam się chciało dochodzić swych praw albo że nie przeanalizujemy dokładnie zapisów umowy i regulaminu. I te nasze słabości często i bezwzględnie wykorzystują - dodaje Kulisiewicz.
Jakie praktyki UOKiK już ukrócił
Nadużycia w reklamach
Na przykład Polkomtel, operator sieci Plus, promował w 2008 r. "Laptop z modemem Plus tylko za 1 zł". Klienci dowiadywali się potem, że atrakcyjna cena dotyczy tylko modemu.
Nagłe zrywanie umów
Operator mógł rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym bez wcześniejszego uprzedzenia o tym klientów.
Podwyższanie opłat
W regulaminach usług były zapisy o przenoszeniu opłat z późniejszych cykli rozliczeniowych np. na najbliższy rachunek. W efekcie klient mógł dostać dużo wyższy rachunek, niż się spodziewał.
Urząd skierował już do sądu konkurencji i konsumentów trzy pozwy przeciw tym operatorom, kwestionując aż 24 klauzule stosowane przez nich w umowach. Pozwu uniknął jedynie Plus, u którego stwierdzono podobne praktyki, ale który zdecydował się na współpracę z urzędem i obiecał szybkie usunięcie wszystkich nieprawidłowości.
Era, Play i Orange na razie upierają się przy swoim. UOKiK zarzuca im, co następuje:
Każą sobie słono płacić (nawet 600 zł) za usunięcie blokady karty SIM (tzw. simlocka) w trakcie trwania umowy, co umożliwia korzystanie z usług innego operatora przy zachowaniu kupionego w promocji aparatu. Zdaniem UOKiK wspomniana opłata jest de facto drugą karą oprócz standardowej, naliczanej za zerwanie umowy i dlatego nie powinna być nakładana. Urząd wytyka operatorom m.in., że za usunięcie simlocka każą płacić tylko w trakcie trwania umowy.
Operatorzy rozwiązują z nami wszystkie umowy, nawet jeśli zalegamy tylko z opłatą za korzystanie z internetu. Nie możemy więc korzystać z pozostałych usług, za które regularnie płacimy.
Jeżeli ktoś ukradnie nam aparat, nie wystarczy telefoniczne zgłoszenie. Operator doliczy nam do rachunku połączenia wykonane przez złodzieja aż do chwili zakończenia całej procedury i wydania przez siebie pisemnego potwierdzenia. Może to trwać nawet kilkanaście dni. Wtedy dopiero operator blokuje połączenia wychodzące i przychodzące. Zdaniem UOKiK w takiej sytuacji powinno wystarczyć zgłoszenie telefoniczne.
Operatorzy naliczają zarówno odsetki karne, jak i jednorazową opłatę, kiedy klient zalega z płatnością. Według urzędu nie powinni stosować obu sankcji za to samo przewinienie.
Jeżeli sąd uzna racje UOKiK, zakwestionowane praktyki zostaną wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Oznacza to, że ich stosowanie będzie zabronione. Jeżeli operatorzy się nie podporządkują, grozi im wszczęcie przez urząd postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów i w rezultacie nałożenie kary do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów. W grę wchodzą astronomiczne kwoty - przychody sieci komórkowych sięgają 8 mld zł rocznie.
Operatorzy nie chcą komentować zarzutów UOKiK. Już wcześniej bronili się, że muszą stosować opłaty za zdjęcie simlocków, bo dotyczą one tańszych telefonów sprzedawanych w promocji, często za złotówkę. Era i Play zaczęły się już zresztą wycofywać się ze stosowania takich sankcji. Według Tomasza Kulisiewicza, niezależnego eksperta telekomunikacyjnego, działania urzędu antymonopolowego prowadzą do ucywilizowania umów operatorów z klientem.
- To jest metoda małych kroków, ale mam nadzieję, że będzie skuteczna. Problemów, które trzeba rozwiązać, jest jeszcze mnóstwo. Cały czas klienci mają np. kłopoty z szybką zmianą operatora z zachowaniem numeru - mówi Kulisiewicz.
I faktycznie: dziś procedura przejścia do innej sieci trwa średnio 23 dni, choć według unijnego prawa wszystkie formalności powinny być załatwione w ciągu jednego dnia.
- Operatorzy cały czas liczą na to, że nie będzie nam się chciało dochodzić swych praw albo że nie przeanalizujemy dokładnie zapisów umowy i regulaminu. I te nasze słabości często i bezwzględnie wykorzystują - dodaje Kulisiewicz.
Jakie praktyki UOKiK już ukrócił
Nadużycia w reklamach
Na przykład Polkomtel, operator sieci Plus, promował w 2008 r. "Laptop z modemem Plus tylko za 1 zł". Klienci dowiadywali się potem, że atrakcyjna cena dotyczy tylko modemu.
Nagłe zrywanie umów
Operator mógł rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym bez wcześniejszego uprzedzenia o tym klientów.
Podwyższanie opłat
W regulaminach usług były zapisy o przenoszeniu opłat z późniejszych cykli rozliczeniowych np. na najbliższy rachunek. W efekcie klient mógł dostać dużo wyższy rachunek, niż się spodziewał.
- Re: Play - reszta to dziady, miałem Orange, Ere i Plusa, tylko Play ma j Autor: ~vasil 2009-05-04 00:43
- Tyle, że play jesli chodzi o reklamacje daje po maxie D** od stycznia do dzis nie oddal kasy. I wciaz sie tłumaczy, teraz nowy pozew urzad bedzie mial dla Play'a .Mysle, ze teraz jak dostanie po t (..)
- Play - reszta to dziady, miałem Orange, Ere i Plusa, tylko Play ma jasne Autor: ~playmaniak 2009-05-03 19:32
- zasady bez gwiazdek.
- Sieci komórkowe skubią nas za mocno Autor: ~Luck 2009-05-03 09:31
- pre-paid. I zawsze - bez konsekwencji - można zmienić operatora.
- Sieci komórkowe skubią nas za mocno Autor: ~uom o 2009-05-02 11:14
- baju,baju
- Sieci komórkowe skubią nas za mocno Autor: ~Jan 2009-05-02 10:05
- Z tym zdejmowanie simlocków to coś nie tego bo Era już od dosyć dawna zdejmuję je za friko. Zresztą to ona to zapoczątkowała.





Dodaj komentarz