REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejmie poznaj fakty

2000-11-30 07:37
publikacja
2000-11-30 07:37
"Projekt budżetu, uzasadnienie do niego oraz moje dzisiejsze wystąpienie miało na celu rzetelną ocenę gospodarki w okresie ostatnich 10 lat przemian oraz przedstawienie problemów i wyzwań, przed jakimi stoimy na koniec tej dekady i na koniec kadencji Sejmu" - powiedział w Sejmie Jarosław Bauc. "Często odnosiłem wrażenie, że wypowiedzi były przygotowywane pod z góry określona tezę, nawet jeszcze zanim państwo przeczytaliście projekt budżetu" - dodał Bauc. Minister finansów zadeklarował, że jako twórca tego budżetu, jest całkowicie otwarty na krytykę, ale taką, w której zachowany będzie "umiar, proporcje i pewna doza rzetelności". Według Bauca jedną z głównych tez poselskiej krytyki budżetu było kwestionowanie wszystkich kroków umacniających gospodarkę w ostatnich trzech latach i rysowanie katastroficznych wizji przyszłości. "Kolejna kwestia to wydatki. Państwo uważacie, że na wszystko jest przeznaczanych za mało środków, i że wszystkie problemy da się załatwić przez budżet, że wszystko da się zaplanować przez budżet" - mówił Bauc. "Ja rozumiem, że może występować sentyment do czasów minionych, kiedy gospodarka była centralnie planowana. Nie po to jednak 10 lat transformacji, aby ułatwiać życie politykom. One były po to, aby utrudniać życie politykom, ale ułatwiać gospodarce" - dodał. Bauc powiedział, że zgadza się ze wszystkimi wymienianymi przez posłów celami, którym służyć powinna polityka gospodarcza, duży wzrost gospodarczy, niższe stopy procentowe, niższy dług publiczny, ale nie zgadza się z proponowanymi środkami do realizacji tych celów. "Trudno się nie zgodzić z tymi celami. Ale środki jakie były proponowane dla realizacji tych celów, to przede wszystkim wzrost wydatków, obniżanie podatków i ewentualnie wstrzymanie restrukturyzacji, dla zahamowania wzrostu bezrobocia" - powiedział Bauc. Jego zdaniem, aby jednocześnie zwiększyć wydatki i nie obciążać bardziej obywateli trzeba byłoby zwiększyć deficyt budżetu. "Albo od razu uczciwie powiedzmy, że być może, tak jak państwo zaczęliście w 1993 roku, trzeba podnieść podatki, innego wyjścia nie ma" - powiedział Bauc zwracając się do ław posłów SLD i PSL. Według Bauca w 1995 roku udział wydatków sektora publicznego w PKB wynosił 45 proc., w 1997 roku 43 proc., a w 2001 roku spadnie do 39,5 proc. "Jeden punkt procentowy PKB to w warunkach przyszłorocznego budżetu prawie 8 mld zł. Gdyby utrzymać taki poziom fiskalizmu jak chociażby w 1997 roku, to mielibyśmy dodatkowych 20 mld zł w budżecie. Jeśli się o tym mówi, to trzeba otwarcie zapytać ludzi, czy chcą mieć u siebie w kieszeniach tych 20 mld zł, czy wolą, żeby to państwo wydawało za nich te pieniądze" - powiedział.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki