REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm uchwalił ustawę antyspreadową

2011-07-29 10:00
publikacja
2011-07-29 10:00

Sejm uchwalił w piątek wspólną ustawę PO, PSL i SLD dotyczącą spreadów walutowych, czyli nowelizację ustawy o kredycie bankowym i kredycie konsumenckim. Ustawa przewiduje, że zadłużeni w walutach obcych będą mogli spłacać kredyty w walucie, w której je zaciągnęli.

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak tuż po głosowaniu podziękował posłom za uchwalenie noweli. "Mówiąc obrazowo, załatwiliśmy tę sprawę w sposób rynkowy na czysto" - ocenił Pawlak.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 289 posłów, przeciw było dwóch parlamentarzystów, a 138 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z ustawą, kredytobiorca zadłużony w walucie obcej, np. w szwajcarskim franku, będzie mógł spłacać raty kredytu - w kasie lub przelewem - walutą bezpośrednio kupioną np. w kantorze lub innym banku, gdzie kosztuje ona mniej.

Wakacje na giełdzie

Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka

Przepisy uchwalone przez posłów rozwiązują tylko część problemów kredytobiorców mających zadłużenie zależne od kursów walutowych. Niestety tę część mniej znaczącą. Nie likwiduje samego spreadu. Problemem podstawowym pozostaje wysoki poziom kursu franka szwajcarskiego i niestabilność na światowych rynkach finansowych, a ślad za tym negatywny sentyment do polskiego złotego. Kupowanie waluty w kantorze, której zresztą już brakuje i kursy kantorowe też rosną, nie jest rozwiązaniem problemu głównego, jakim jest rosnący poziom kosztów kredytu i przede wszystkim zadłużenia kredytobiorców.

Długofalowo politycy raczej powinni skupić się na tym, jak ustabilizować kurs złotego na niższym poziomie. Do tego potrzeba jednak głębszych reform gospodarczych oraz fiskalnych. I jeszcze jedno nie da się tego zrobić jedną spektakularną ustawą uchwaloną w okresie przedwyborczym. W takich warunkach konieczne byłoby przewalutowanie kredytów denominowanych. Kłopot w tym, że niewielu kredytobiorców, gdy złoty był mocny z takich możliwości korzystało. Większość korzystała z niskich rat, ci co chcieli spłacają w walucie dzięki Rekomendacji SII już od ubiegłego roku, a wszystkim i tak dziś pozostaje po prostu zacisnąć zęby. Póki co pocieszeniem są niskie stopy procentowe w Szwajcarii.

Według nowych przepisów, bank nie będzie mógł żądać w takim przypadku dodatkowych opłat czy prowizji, ani aneksów do umowy, jak to się dzieje obecnie. Zmiany mają objąć nowe kredyty oraz umowy kredytowe już zawarte, w części niespłaconej do dnia wejścia w życie ustawy. Ponadto w umowie kredytowej będzie musiała zostać zapisana wartość spreadu, po którym bank będzie sprzedawał klientowi walutę.

Zgodnie z uchwaloną ustawą, zmiany będą odnosić się nie tylko do nowych kredytów walutowych, ale też do kredytów już zawartych, które nie zostały jeszcze całkowicie spłacone - w tej części, która pozostała do spłacenia.

Sejm przyjął też poprawkę PSL likwidującą 14-dniowy okres, przed dniem płatności raty kredytu, kiedy kredytobiorca musi zgłosić pisemnie bankowi chęć zmiany waluty, w której będzie spłacał ratę.

Wniosek mniejszości do projektu zgłosił PiS. Jednocześnie Sejm odrzucił wniosek mniejszości. Zgodnie z przygotowanymi przez PiS poprawkami zadłużeni we frankach szwajcarskich mieliby możliwość wielokrotnego przewalutowania kredytów na dolara, euro, funta, złotego, po pobraniu maksymalnej opłaty 100 zł, z marżą kredytu jak w dotychczasowej walucie. Przewalutowanie byłoby możliwe raz na sześć miesięcy, a bank nie mógłby odmówić klientowi. Ponadto PiS chciało wprowadzenia nowego produktu bankowego - "kredytu z +korytarzem walutowym+". Po przekroczeniu przez franka szwajcarskiego kursu określonego, jako górny lub dolny "w korytarzu walutowym" (+/- 50 gr wobec kursu z dnia zawarcia umowy kredytowej), kredyt byłby przeliczany na złote. Do przeliczenia stosowałoby się kurs stanowiący średnią arytmetyczną kursu z dnia zawarcia umowy kredytu i kursów odpowiadających dolnej albo górnej granicy korytarza. Dodatkowo kurs waluty, po jakim bank przyjmuje spłatę raty kredytowej nie mógłby być wyższy o 3 proc. od średniego kursu, po jakim bank kupował waluty w ostatnich trzech dniach.

Sprawozdawca Komisji finansów publicznych Sławomir Neumann (PO), powiedział, iż propozycje zawarte we wniosku mniejszości są niekonstytucyjne.

"Przyjęcie ustawy pozwalającej spłacać (raty kredytu - PAP) w walucie jest rozwiązaniem bardzo rynkowym i wymuszającym konkurencję, bo nie może być takiej sytuacji jak była dotychczas, że w jednym banku spread był na poziomie 5 proc., a obok (w innym banku - PAP) na poziomie 15 proc. za tę samą walutę. W tej chwili będzie naturalna rywalizacja banków o to, aby dostarczyć walutę po dobrej cenie" - powiedział po głosowaniu Pawlak.

Odniósł się również do jednej z propozycji umieszczonych we wniosku mniejszości. "Jeśli przyjęlibyśmy rozwiązania sztywne, np. polegające na wprowadzeniu maksymalnie 3-procentowego spreadu, prawdopodobnie wszystkie banki korzystałyby z tego, aby ustawić ten spread na 3 proc." - ocenił.

Podczas czwartkowej debaty w Sejmie o projekcie pozytywnie mówił wiceminister finansów Dominik Radziwiłł. "Z aprobatą odnosimy się do propozycji przewidującej ułatwienia przy spłacie kredytów indeksowanych (...) do spłaty ich bezpośrednio w walucie. Naszym zdaniem projekt zasługuje na poparcie" - powiedział Radziwiłł. (PAP)

rbk/ mki/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (22)

dodaj komentarz
k.sopocko
Ewidentna ingerencja w swobodę zawierania umów. Z tego co pamiętam, to był to pomysł ministra ds. zarzynania gospodarki, więc wcale mnie nie dziwi jego "ekonomiczna poprawność".
Jestem tylko ciekaw, kto głosował przeciw - na tą chwilę nie mogę znaleźć tej informacji.
~jos
Dnia 2011-07-29 o godz. 21:14 k.sopocko napisał(a):
> Ewidentna ingerencja w swobodę zawierania umów. Z tego co
...

mógłbyś może napisać na czym polega ta ingerencja w swobodę zawierania umów ?
Bo (niezależnie od tego, czy się zgadzam) to rozumiem inne wypowiedzi w tym wątku, ale tej "ingerencji" nie
Dnia 2011-07-29 o godz. 21:14 k.sopocko napisał(a):
> Ewidentna ingerencja w swobodę zawierania umów. Z tego co
...

mógłbyś może napisać na czym polega ta ingerencja w swobodę zawierania umów ?
Bo (niezależnie od tego, czy się zgadzam) to rozumiem inne wypowiedzi w tym wątku, ale tej "ingerencji" nie umiem się doszukać.


k.sopocko odpowiada ~jos
Dnia 2011-07-30 o godz. 00:24 ~jos napisał(a):
mógłbyś może napisać na czym polega ta
> ingerencja w swobodę zawierania umów ?


Za artykułem:
"...bank nie będzie mógł żądać w takim przypadku [spłata kredytu walutą kupioną w kantorze] dodatkowych opłat czy prowizji, ani aneksów do umowy..."
"Zmiany
Dnia 2011-07-30 o godz. 00:24 ~jos napisał(a):
mógłbyś może napisać na czym polega ta
> ingerencja w swobodę zawierania umów ?


Za artykułem:
"...bank nie będzie mógł żądać w takim przypadku [spłata kredytu walutą kupioną w kantorze] dodatkowych opłat czy prowizji, ani aneksów do umowy..."
"Zmiany mają objąć nowe kredyty oraz umowy kredytowe już zawarte[!!!]"

Komentarz chyba zbędny?
jozue odpowiada k.sopocko
a ewidentnego chamstwa, złodziejstwa, pazerności i nie wiem jak to jeszcze nazwać w wykonaniu banków to nie widzisz?
Wziąłem kredyt we frankach, chce oddać we frankach to mnie spreadem albo aneksem, tak? To jest złośliwość i pazerność.
Jak ci się nie podoba ustawa to możesz ją zaskarżyć do TK.
Komentarz zbedny.
~jos odpowiada jozue
Dnia 2011-08-01 o godz. 09:56 jozue napisał(a):
> a ewidentnego chamstwa, złodziejstwa, pazerności i nie wiem
> jak to jeszcze nazwać w wykonaniu banków to nie widzisz?
> Wziąłem kredyt we frankach, chce oddać we frankach to mnie
> spreadem albo aneksem, tak? To jest złośliwość i pazerność.
...

nie,
Dnia 2011-08-01 o godz. 09:56 jozue napisał(a):
> a ewidentnego chamstwa, złodziejstwa, pazerności i nie wiem
> jak to jeszcze nazwać w wykonaniu banków to nie widzisz?
> Wziąłem kredyt we frankach, chce oddać we frankach to mnie
> spreadem albo aneksem, tak? To jest złośliwość i pazerność.
...

nie, chamstwo i pazerność w naszym systemie prawnym nie są żadnymi wykroczeniami. Jeśli to komuś przeszkadza, to powinien raczej zwrócić się w kierunku szariatu, który (oprócz wszystkim znanych restrykcji dotyczących strojów kobiecych) - reguluje również takie problemy.

Natomiast rzeczywiście:

- chcę wpłacić do kasy banku moje pieniądze na jakiś mój rachunek. Skoro ten rachunek jest w walucie - to wpłacam tą walutę. Jakiś bank wprowadza opłatę za wpłatę gotówki na rachunki albo za przychodzące przelewy - w porządku - ale to musi dotyczyć ogólnie wszystkich wpłat (i wtedy niech ten bank przekona klientów żeby się nie przenieśli),
- tutaj banki wprowadziły opłaty selektywnie, tylko dla tej grupy klientów, którzy na skutek wprowadzonych przez KNF regulacji nie mogą przenieść się do innego banku,
- to nie jest swoboda umów, tylko wykorzystywanie błędów we wprowadzonych przepisach dla narzucania niekorzystnych warunków (owszem - legalne, ale też legalne jest a nawet oczywiste, że prawodawca usuwa usterki wykryte we wprowadzonych wcześniej przepisach).

Obecnie w kredytach walutowych to jest tak, jakby władze wprowadziły nakaz serwisowania samochodów tylko w firmowych stacjach obsługi. Owszem, firmy tak próbują - ale tylko w zakresie gdzie coś też świadczą (gwarancja), a i tak klient może pójść do innej stacji - prawo na to pozwala i nie zabiorą mu rejestracji. Zaś jeśli klient nie jest zainteresowany korzyściami oferowanymi przez producenta - olewa firmowy serwis i idzie gdzie chce. Może też sobie sam kupić amortyzatory i wymienić - ma być sprawny samochód i tyle.

Gdyby władze uniemożliwiły rejestrację samochodów serwisowanych poza firmowym serwisem i jeszcze do tego zabroniły sprzedaży używanego samochodu - producenci zaczęliby ogłaszać, że rozdają te swoje samochody za ułamek ceny - tylko każdy nabywca byłby przywiązany do stacji i dowolnie ustalanych cen aż do fizycznej likwidacji pojazdu.

Gdzie w takiej sytuacji widzisz swobodę umów albo rynkową konkurencję ?


k.sopocko odpowiada jozue
Po pierwsze - banki to nie są instytucje charytatywne. Mają zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy, a więc zapewne i dla Ciebie (OFE, TFI).
Po drugie - możliwość spłaty kredytu we frankach istniała w niektórych bankach przed pojawieniem się ustawy (przyjaciel brał kredyt i go pytali w jakiej walucie chce spłacać). Ty byś chciał,
Po pierwsze - banki to nie są instytucje charytatywne. Mają zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy, a więc zapewne i dla Ciebie (OFE, TFI).
Po drugie - możliwość spłaty kredytu we frankach istniała w niektórych bankach przed pojawieniem się ustawy (przyjaciel brał kredyt i go pytali w jakiej walucie chce spłacać). Ty byś chciał, żeby pracodawca wypłacał Ci wynagrodzenie co miesiąc w innej walucie,w zależności od tego, co jest dla niego bardziej opłacalne?
I po trzecie - wyeliminować problem spreadów można biorąc kredyt w walucie, w jakiej się zarabia. Tylko, że ludzie biorą kredyt we franku, bo taniej, a jak frank drożeje to lament - źli bankierzy, maklerzy i najlepiej jakby podatnicy się złożyli i spłacili za mnie.

Pozdrawiam :)
~jos odpowiada k.sopocko
Dnia 2011-08-02 o godz. 12:36 k.sopocko napisał(a):
> Po pierwsze - banki to nie są instytucje charytatywne. Mają
> zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy, a więc zapewne i dla
> Ciebie (OFE, TFI).
...

wydaje mi się, że tu jest jakieś nieporozumienie.
Ja (co wydaje mi się wyraźnie napisałem) rozumiem,
Dnia 2011-08-02 o godz. 12:36 k.sopocko napisał(a):
> Po pierwsze - banki to nie są instytucje charytatywne. Mają
> zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy, a więc zapewne i dla
> Ciebie (OFE, TFI).
...

wydaje mi się, że tu jest jakieś nieporozumienie.
Ja (co wydaje mi się wyraźnie napisałem) rozumiem, że banki jak i większość firm chcą możliwie dużo zarabiać i starają się wykorzystać istniejące możliwości.
ALE to nie jest powód, żeby godzić się na wykorzystywanie przez te firmy luk w prawie w celu narzucania klientom oczywiście niekorzystnych warunków.

Jest jasna regulacja, która zmusza banki do podawania rzeczywistego, całkowitego kosztu kredytu (dlatego na ulotkach reklamowych masz wielki napis "kredyt na 5.99%" a na dole małym druczkiem "...27.5%...")

Tyle, że jest w tym przepisie luka - prawodawca założył, że są różne koszty techniczne (opłata za prowadzenie konta, za przelew, spread itp.), które są naturalne, uzasadnione, NIEWIELKIE, i nie ma konieczności wymieniania ich wszystkich przy liczeniu kosztu kredytu.
Niektóre banki wykorzystały tą lukę i oferują TANIE kredyty, natomiast klientów, którzy je wzięli, obciążają DUŻYMI cenami tych czynności technicznych (bez żadnego związku z rzeczywistymi kosztami + normalna marża za takie czynności).
Te banki korzystają z tego, że wcześniej regulator zakłócił funkcjonowanie rynku, uniemożliwiając realnie klientom przejście do innego banku (wzięcie kredytu refinansowego - co wcześniej było dość łatwe).
W takiej sytuacji nie funkcjonuje konkurencyjny rynek, klienci nie są w stanie porównać ofert banków i wybrać najlepszej.
To regulator w dużej mierze zakłócił rynek, więc teraz dla mnie jest naturalne, że stara się załatać luki, które wprowadził.

A bank, jeśli uważa, że konieczne są większe zyski na jednostkowym produkcie - na normalnym rynku powinien po prostu jawnie zwiększyć określoną opłatę czy oprocentowanie w swojej tabeli opłat - jeśli klienci nadal uznają jego ofertę za korzystną - to świetnie.
Nie mówimy o ingerowaniu czy ograniczaniu konkurencji - mówimy o eliminacji oszustw typu "2 tygodnie wczasów za 500zł - a potem rachunek 3 tysiące za telewizor w pokoju" czego nie było w żadnym cenniku, ale wszak klient mógł przewidzieć,że to jest ponad standard ?


~karol
Ja mam w umowie zapis ze moge placic frankami w kasie banku, wiec po co ta propaganda? A niskie oprocentowanie? Jak niskie? Ja juz nie mam oprocentowania, niżej niż dno juz sie nie da, a frank w moim banku i tak po 3,6. Ekonomisie i ich "mondrosci" tfuuu
~ratomat.pl
Po wejściu ustawy w życie będzie można bez żadnych barier (koszt podpisania aneksu do umowy kredytowej) korzystać z platformy ratomat.pl

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki