REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sankcje antymonopolowe mogą być dotkliwe

2008-12-16 14:00
publikacja
2008-12-16 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Przedsiębiorcy, przygotowując się do przejęcia innych przedsiębiorców, powinni sprawdzić, czy aby nie muszą powiadomić o swoich zamiarach organu antymonopolowego.

Rozwiązania prawne odnoszące się do koncentracji rynku mają na celu wykluczenie ryzyka powstania struktur negatywnie wpływających na konkurencję. Brak wcześniejszej notyfikacji grozi poważnymi skutkami zarówno dla osób odpowiadających za przeprowadzenie transakcji, jak i dla samej koncentracji. W zależności bowiem od efektów rynkowych wywoływanych przez niezgłoszoną transakcję, sankcje antymonopolowe mogą obejmować nie tylko kary finansowe, lecz także konieczność wyzbycia się części majątku czy nawet podział połączonego przedsiębiorcy.

Gdzie zgłosić?

Przedsiębiorcy mogą mieć wątpliwości, do jakich dokładnie organów powinien być zgłaszany zamiar koncentracji. Każdy kraj ma bowiem odrębne regulacje dotyczące konieczności zgłaszania koncentracji. Cechują je inne wymagania, np. konieczność posiadania w danym kraju spółki zależnej bądź prowadzenie w nim tylko sprzedaży. Różne są też progi finansowe uzasadniające konieczność zgłoszenia zamiaru koncentracji. Podczas, gdy w jednych krajach są to sumy rzędu kilkudziesięciu milionów euro, w innych są to kwoty znacząco niższe, w praktyce powodujące konieczność notyfikacji transakcji nie raportowanych w innych krajach.

Warto poszerzyć analizę

Kiedy więc trwają rozmowy na temat zakupu danej spółki, analizy nie powinny ograniczać się tylko do sprawdzenia regulacji prawnych kraju rejestracji spółki czy jej ewentualnych podmiotów zależnych bądź też kraju rejestracji jej nabywcy. Mogą bowiem wchodzić w grę także jurysdykcje, gdzie sprzedawane są towary nabywanej spółki, przy czym ta sprzedaż nie musi być aktywnie realizowana przez tę spółkę np. w postaci posiadania sieci dystrybucyjnej.

Jerzy Mosoń: Gdzie szukać monopolu?

W epoce globalizacji trudno małym podmiotom konkurować z dużymi graczami, obejmującymi swoim zasięgiem niekiedy kilka kontynentów. Wskutek tego bardzo często dochodzi do konsolidacji rynku. Jej skrajnym przejawem jest powstanie monopolu. W Polsce problem koncentracji rynku w rękach jednego podmiotu jest dwuwymiarowy. Z jednej strony, dawni monopoliści – spółki państwowe – utrudniają rozwój innym graczom. Z taką sytuacją mamy do czynienia np. na rynku telekomunikacyjnym, gdzie wciąż dominującą pozycję ma Telekomunikacja Polska. Z drugiej strony, coraz silniejsi gracze międzynarodowi nie pozwalają rozwinąć skrzydeł nowym firmom na mniejszym obszarze. Jeśli chodzi o rynek telekomunikacyjny, to prawdopodobnie jeszcze w pierwszej połowie grudnia może ruszyć postępowanie Urzędu Komunikacji Elektronicznej w sprawie podziału TP SA na część detaliczną i hurtową. Proces ten może trwać nawet do końca 2009 r. – tak przynajmniej twierdzi prezes UKE, Anna Streżyńska.

Prezes UKE utrzymuje, że chce podzielić telekom na część hurtową i detaliczną, aby właśnie poprawić warunki konkurencji na rynku. Raport ekspertów przygotowany dla UKE przez konsorcjum doradcze: KPMG, KPMG Advisory, Kancelarię Grynhoff, Woźny, Maliński oraz Instytut Łączności, sugeruje, że należy uznać separację funkcjonalną za skuteczny środek regulacyjny w celu eliminacji postawy antykonkurencyjnej TP SA oraz w celu ograniczenia możliwości wykorzystywania przez TP słabości systemu prawnego. Jednak z raportu wynika też, że nie można uznać tego środka jako właściwego narzędzia do eliminacji pozostałych, zidentyfikowanych barier rozwoju rynku. Podział TP będzie trwał co najmniej 48 miesięcy.
Więcej zgłoszeń

W pewnych krajach do konieczności zgłoszenia koncentracji z udziałem zagranicznej spółki wystarczyć może nawet sytuacja, kiedy importerzy z tego kraju kupują towary od tej spółki w kraju jej pochodzenia, a następnie na własną rękę, bez udziału sprzedawcy, dystrybuują je w swoim kraju. Podane okoliczności sprawiają, że nieraz transakcja wymagająca pozornie zgłoszenia tylko do jednego organu antymonopolowego, musi być notyfikowana w większej ilości jurysdykcji. To niewątpliwie wpływa na konieczność innego zaplanowania całej procedury łączenia.

Powiadomienie Komisji

Nie należy także zapominać, że przekroczenie określonych progów finansowych może powodować konieczność zgłoszenia koncentracji nie do organów krajowych, ale do Komisji Europejskiej, która w takim przypadku uzyskuje wyłączne prawo oceny transakcji. O ile w pewnych przypadkach jest to postrzegane jako uciążliwy obowiązek, o tyle zdarza się nieraz, że przedsiębiorcy sami zabiegają o przejęcie sprawy przez Komisję. Możliwość taka istnieje, kiedy transakcja podlega zgłoszeniu do co najmniej trzech krajów członkowskich Unii Europejskiej, a przejęcie sprawy do oceny przez Komisję przyczyni się do redukcji kosztów postępowania i skrócenia czasu oczekiwania na zaaprobowanie transakcji.

Marcin Kolasiński

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki