2010-02-10 15:12 Źródło: Noble Bank
Saab ofiarą Gangster Motors
Najbardziej znienawidzonym człowiekiem w Szwecji stał się w styczniu Stephen Taylor, likwidator fabryki Saab. Podczas demonstracji przed zakładami w Trollhattan szwedzcy robotnicy trzymali transparenty z wymownymi napisami: „General Mistake”, „Gangster Motors” oraz „Taylor go home”.
Jednocześnie na północy Szwecji odbywały się intensywne testy nowego kombi 9‑5, a z dnia na dzień nowi inwestorzy jak w partii pokera ogłaszali zainteresowanie przejęciem zakładów. Jak podkreślił Taylor, likwidacja fabryki potrwa przynajmniej pół roku lecz w dalszym ciągu jest szansa na wejście potencjalnego inwestora. 12 stycznia stała się też rzecz bardzo rzadka w historii szwedzkiej gospodarki. Urząd kontroli firm wytypował drugiego likwidatora, szwedzkiego adwokata Petera Torngrena. Tak niezwykłe rozwiązanie tłumaczone jest złożonością procesu likwidacji dużego zakładu, lecz nieoficjalnie ma służyć uspokojeniu związków zawodowych i szwedzkiego społeczeństwa, które nie wyobraża sobie Anglika wyrzucającego Szwedów z pracy. Dla Szwecji likwidacja legendarnej fabryki i ikony szwedzkiego przemysłu jest tragedią narodową. Z zakładami Saab utożsamiają się wszyscy Szwedzi i – co ciekawe – w ostatnich miesiącach, wbrew oczekiwaniom, ceny używanych saabów na szwedzkim rynku wzrosły.
„Saab nie jest gorszy od innych samochodów, jest po prostu zbyt drogi, ponieważ wykonywany jest solidnie i przy dużym nakładzie pracy lecz okazuje się, że w dzisiejszych czasach nie liczą się juz porządne produkty” napisał dziennik „Sydsvenska Dagbladet”. Oficjalnie problemy firmy zaczęły się przed rokiem i rząd Szwecji zaczął mówić o restrukturyzacji. Jednak jak się okazało, Saab przynosił straty już od 15 lat i do każdego sprzedanego samochodu fabryka dopłacała średnio 19 tys. koron (8 tys. złotych).
Właściciel, General Motors domagał się pomocy od szwedzkiego rządu w wysokości 565 milionów dolarów, lecz uzyskał odpowiedz, że „szwedzcy podatnicy nie są właścicielami fabryk samochodowych”. W końcu zdecydował się sprzedać fabrykę lub ją zlikwidować. Pierwszym z kupców był w czerwcu szwedzki producent luksusowych samochodów sportowych Koenigsegg ze wsparciem kapitałowym od Beijing Automotive Industry Holding Corp. Po wielu tygodniach rozmów w listopadzie nagle się wycofał.
14 stycznia jeden z głównych akcjonariuszy Koeingsegga Norweg Bard Eker powiedział szwedzkim mediom, że prawdziwa oferta wynosiła jedną koronę (40 groszy). GM wymagał od kupującego, aby utrzymał produkcję i rozwijał firmę. Koszty wyliczono na 3,4 mld szwedzkich koron, czyli 450 mln dolarów.
Christian von Koeingsegg podkreślił w styczniu, że GM nie jest zainteresowany szybką gotówką na stole, lecz wymaga od kupującego rozwoju firmy. BAIC wchodząc do gry jednak zrobił interes i w grudniu kupił za 200 milionów dolarów linie produkcyjne „starych” modeli 9‑5 i 9‑3 oraz technologie silników.
Pojawił się też holenderski Spyker. Teraz najpoważniejszym jednak klientem wydaje się konsorcjum Genii Capital z Luksemburga, które chciałoby kupić fabrykę razem z „szefem” formuły 1 Berniem Ecclestonem.
Rzecznik Genii, Szwed Lars Carlstroem zapewnił, że firma ma ciekawe plany i odpowiedni kapitał. – Chcielibyśmy, aby Saab stał się ponownie ekskluzywną marka i wiemy, że istnieją na nią klienci. Saab potrzebuje spokoju, a nie paniki i niepewności – stwierdził.
Fabryka jest tuż przed premierą dwóch wspaniałych samochodów, nowego 9‑5, którego sprzedaż zacznie się w kwietniu i 9‑4X, którego produkcja uruchomiona zostanie jesienią. – Uważam że sprzedaż na poziomie 100 tys. egzemplarzy rocznie powinna się udać, a to wystarczy dla wyjścia z kryzysu z zyskiem – powiedział rzecznik rzecznik Genii.
Carlstroem podkreślił również, że Genii i Spyker są w stałym kontakcie i są gotowe w ostateczności przejąć Saab wspólnie.
Powstała w 1937 roku fabryka samolotów Svenska Aeroplan AB (SAAB) zaczęła produkować samochody w 1947 roku. Kiedy w 1978 roku zaprezentowano saaba 900 turbo stal się natychmiast hitem w USA, gdzie był traktowany jako odpowiedz na Porsche. Stal się kultowym samochodem prawników, aktorów i lekarzy. Następny model 9000 powstał już we współpracy z Lancią i Fiatem, a nowa 900 oraz 9‑3 i 9‑5 powstały juz na platformie GM, do którego zakłady należą od 2000 roku.
W Szwecji nikt też nie ma wątpliwości że obecne kłopoty fabryki to wynik wieloletniego działania „Gangster Motors”. Szwedzi uważają, że ekskluzywna marka została zniszczona przez GM i sprowadzona do klasy opla dla szarego klienta.
Saab ma jednak wiernych klientów i sympatyków i właśnie oni zorganizowali w niedzielę 17 stycznia parady tych samochodów w trzydziestu miastach świata, największą w Trollhattan pod Goeteborgiem.
Jednocześnie na północy Szwecji odbywały się intensywne testy nowego kombi 9‑5, a z dnia na dzień nowi inwestorzy jak w partii pokera ogłaszali zainteresowanie przejęciem zakładów. Jak podkreślił Taylor, likwidacja fabryki potrwa przynajmniej pół roku lecz w dalszym ciągu jest szansa na wejście potencjalnego inwestora. 12 stycznia stała się też rzecz bardzo rzadka w historii szwedzkiej gospodarki. Urząd kontroli firm wytypował drugiego likwidatora, szwedzkiego adwokata Petera Torngrena. Tak niezwykłe rozwiązanie tłumaczone jest złożonością procesu likwidacji dużego zakładu, lecz nieoficjalnie ma służyć uspokojeniu związków zawodowych i szwedzkiego społeczeństwa, które nie wyobraża sobie Anglika wyrzucającego Szwedów z pracy. Dla Szwecji likwidacja legendarnej fabryki i ikony szwedzkiego przemysłu jest tragedią narodową. Z zakładami Saab utożsamiają się wszyscy Szwedzi i – co ciekawe – w ostatnich miesiącach, wbrew oczekiwaniom, ceny używanych saabów na szwedzkim rynku wzrosły.
„Saab nie jest gorszy od innych samochodów, jest po prostu zbyt drogi, ponieważ wykonywany jest solidnie i przy dużym nakładzie pracy lecz okazuje się, że w dzisiejszych czasach nie liczą się juz porządne produkty” napisał dziennik „Sydsvenska Dagbladet”. Oficjalnie problemy firmy zaczęły się przed rokiem i rząd Szwecji zaczął mówić o restrukturyzacji. Jednak jak się okazało, Saab przynosił straty już od 15 lat i do każdego sprzedanego samochodu fabryka dopłacała średnio 19 tys. koron (8 tys. złotych).
Właściciel, General Motors domagał się pomocy od szwedzkiego rządu w wysokości 565 milionów dolarów, lecz uzyskał odpowiedz, że „szwedzcy podatnicy nie są właścicielami fabryk samochodowych”. W końcu zdecydował się sprzedać fabrykę lub ją zlikwidować. Pierwszym z kupców był w czerwcu szwedzki producent luksusowych samochodów sportowych Koenigsegg ze wsparciem kapitałowym od Beijing Automotive Industry Holding Corp. Po wielu tygodniach rozmów w listopadzie nagle się wycofał.
14 stycznia jeden z głównych akcjonariuszy Koeingsegga Norweg Bard Eker powiedział szwedzkim mediom, że prawdziwa oferta wynosiła jedną koronę (40 groszy). GM wymagał od kupującego, aby utrzymał produkcję i rozwijał firmę. Koszty wyliczono na 3,4 mld szwedzkich koron, czyli 450 mln dolarów.
Christian von Koeingsegg podkreślił w styczniu, że GM nie jest zainteresowany szybką gotówką na stole, lecz wymaga od kupującego rozwoju firmy. BAIC wchodząc do gry jednak zrobił interes i w grudniu kupił za 200 milionów dolarów linie produkcyjne „starych” modeli 9‑5 i 9‑3 oraz technologie silników.
Pojawił się też holenderski Spyker. Teraz najpoważniejszym jednak klientem wydaje się konsorcjum Genii Capital z Luksemburga, które chciałoby kupić fabrykę razem z „szefem” formuły 1 Berniem Ecclestonem.
Rzecznik Genii, Szwed Lars Carlstroem zapewnił, że firma ma ciekawe plany i odpowiedni kapitał. – Chcielibyśmy, aby Saab stał się ponownie ekskluzywną marka i wiemy, że istnieją na nią klienci. Saab potrzebuje spokoju, a nie paniki i niepewności – stwierdził.
Fabryka jest tuż przed premierą dwóch wspaniałych samochodów, nowego 9‑5, którego sprzedaż zacznie się w kwietniu i 9‑4X, którego produkcja uruchomiona zostanie jesienią. – Uważam że sprzedaż na poziomie 100 tys. egzemplarzy rocznie powinna się udać, a to wystarczy dla wyjścia z kryzysu z zyskiem – powiedział rzecznik rzecznik Genii.
Carlstroem podkreślił również, że Genii i Spyker są w stałym kontakcie i są gotowe w ostateczności przejąć Saab wspólnie.
Powstała w 1937 roku fabryka samolotów Svenska Aeroplan AB (SAAB) zaczęła produkować samochody w 1947 roku. Kiedy w 1978 roku zaprezentowano saaba 900 turbo stal się natychmiast hitem w USA, gdzie był traktowany jako odpowiedz na Porsche. Stal się kultowym samochodem prawników, aktorów i lekarzy. Następny model 9000 powstał już we współpracy z Lancią i Fiatem, a nowa 900 oraz 9‑3 i 9‑5 powstały juz na platformie GM, do którego zakłady należą od 2000 roku.
W Szwecji nikt też nie ma wątpliwości że obecne kłopoty fabryki to wynik wieloletniego działania „Gangster Motors”. Szwedzi uważają, że ekskluzywna marka została zniszczona przez GM i sprowadzona do klasy opla dla szarego klienta.
Saab ma jednak wiernych klientów i sympatyków i właśnie oni zorganizowali w niedzielę 17 stycznia parady tych samochodów w trzydziestu miastach świata, największą w Trollhattan pod Goeteborgiem.
- Saab ofiarą Gangster Motors Autor: ~uhh 2010-03-02 22:41
- pod amrką gm upadło już wiele marek samochodów... głównei amerykańskich ale fakt się liczy.. oni chyba po prostu nie umieją zarządzać


Dodaj komentarz