Mimo zaostrzenia konfliktu na Ukrainie, w drugim kwartale tego roku rosyjska gospodarka zanotowała wzrost. Dalsze prognozy mogą jednak niepokoić Kreml.



Oficjalne rządowe prognozy stawiały obecnie poprzeczkę relatywnie nisko – na poziomie 0,5% - jednak niektóre rosyjskie media donoszą, że niektórzy przedstawiciele władz chcieli rewizji prognoz do poziomu 1%.
Spory wpływ na kondycję rosyjskiej gospodarki mogą mieć unijne sankcje, które spowodowały m.in. odcięcie największych banków od zachodniego kapitału. Według analityków Sberbanku sankcje obniżą tegoroczny PKB przynajmniej o 1%.
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini
Sen z powiek rosyjskiemu bankowi centralnemu spędza ucieczka kapitału oraz osłabianie się rubla, który od początku roku stracił do dolara blisko 10%. Dodatkowo w kraju wciąż utrzymuje się wysoka inflacja – rzędu 7% - którą dodatkowo zwiększy jeszcze wzrost cen żywności spowodowany embargiem nałożonym przez Kreml na państwa zachodnie. Póki co rosyjskie władze monetarne walczą z inflacją przy pomocy podwyższania stóp procentowych – tylko w tym roku podstawowa stopa procentowa wzrosła z 5,5% do 8%.
Podawane przez agencję Reuters prognozy mówią o wzroście rosyjskiej gospodarki w 2014 r. o zaledwie 0,3%.
/mz
































































