2009-05-07 05:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Romaszewski: Państwo traktowane jest jako wróg
"Prawo powstaje w grupach lobbystycznych, parlament tylko podnosi rękę - ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski.
Senator kilku kadencji uważa, że władza ustawodawcza jest w Polsce coraz bardziej marginalizowana, a ustalenia Sejmu i Senatu mają charakter czysto formalny. Odnosząc się krytycznie do słabości instytucji państwa, wicemarszałek podkreśla, że państwo traktowane jest jako wróg, a "nikt nie próbuje przekonać obywateli, że państwo do czegoś służy, że buduje, dba o część wspólną..." - mówi gazecie polityk.
Zdaniem Zbigniewa Romaszewskiego, partie - rządzące i opozycyjne - przechodzą proces przekształcania się w grupy interesów i przesuwania problemów programowych i ideowych na dalszy plan. " Walka między partiami dotyczy władzy i zajmowania stanowisk na każdym szczeblu - centralnym czy samorządowym, a nie tego do czego ta władza ma zostać wykorzystana." - mówi senator. Dodaje, że także media, jako pośrednik między politykami a opinią publiczną nie wywiązują się ze swoich obowiązków. "Sensacja.... stała się podstawowym środkiem uprawiania przez polityków manipulacji społeczeństwem. Dziennikarze już często mają dość, ale nie potrafią tego przełamać." - podkreśla Romaszewski.
Cały wywiad w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
IAR/RP/łp/Siekaj
Senator kilku kadencji uważa, że władza ustawodawcza jest w Polsce coraz bardziej marginalizowana, a ustalenia Sejmu i Senatu mają charakter czysto formalny. Odnosząc się krytycznie do słabości instytucji państwa, wicemarszałek podkreśla, że państwo traktowane jest jako wróg, a "nikt nie próbuje przekonać obywateli, że państwo do czegoś służy, że buduje, dba o część wspólną..." - mówi gazecie polityk.
Zdaniem Zbigniewa Romaszewskiego, partie - rządzące i opozycyjne - przechodzą proces przekształcania się w grupy interesów i przesuwania problemów programowych i ideowych na dalszy plan. " Walka między partiami dotyczy władzy i zajmowania stanowisk na każdym szczeblu - centralnym czy samorządowym, a nie tego do czego ta władza ma zostać wykorzystana." - mówi senator. Dodaje, że także media, jako pośrednik między politykami a opinią publiczną nie wywiązują się ze swoich obowiązków. "Sensacja.... stała się podstawowym środkiem uprawiania przez polityków manipulacji społeczeństwem. Dziennikarze już często mają dość, ale nie potrafią tego przełamać." - podkreśla Romaszewski.
Cały wywiad w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
IAR/RP/łp/Siekaj









Dodaj komentarz