2007-03-01 06:33 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
"Praca za seks" w Samoobronie ściśle jawna ?
Samoobrona może poznać skrzętnie skrywane przez prokuraturę szczegóły ze śledztwa "praca za seks". I to legalnie ! - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Dziennik przypomina, że w tej sprawie zarzuty mataczenia postawiono już dwóm działaczom Samoobrony - Franciszkowi Irzykowi i Jackowi Popeckiemu. Tymczasem już wkrótce tajemnice śledztwa mogą poznać ich partyjni koledzy. Bo prokuratura, chcąc uchylić immunitet głównemu bohaterowi afery Stanisławowi Łyżwińskiemu, może zostać zmuszona do przesłania akt sprawy sejmowej komisji regulaminowej. A w niej - wyjaśnia "Gazeta" - zasiadają Janusz Maksymiuk i Mateusz Piskorski, bliscy współpracownicy Andrzeja Leppera, którego nazwisko także przewija się w aferze.
Na razie publicznie wiadomo o jednym świadku, który obciąży w prokuraturze Łyżwińskiego i Leppera. O Anecie Krawczyk, która sama się ujawniła, oskarżając ich o zmuszanie do usług seksualnych w zamian za pracę w biurze poselskim Łyżwińskiego. Działacze Samoobrony nie znają nazwisk co najmniej kilkunastu innych kobiet, które - według informacji "Gazety" - doniosły prokuraturze o molestowaniu, i jednej, która oskarża Łyżwińskiego o gwałt. Ale ich dane są w aktach śledztwa i - jeśli dojdzie do przekazania dokumentów sejmowej komisji - przestaną być tajemnicą.
Łódzcy prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie "pracy za seks" nie ukrywali w rozmowie z "Gazetą", że może to zagrozić sprawie. Bo to oznacza, że kolejne osoby pozostające w ich zainteresowaniu - choćby Łyżwiński - stawią się na przesłuchania przygotowane: będą wiedziały, jak odpowiadać na dowody zgromadzone przeciwko nim. Mogą też mataczyć - czytamy w dzienniku.
Gazeta Wyborcza/jędras
Dziennik przypomina, że w tej sprawie zarzuty mataczenia postawiono już dwóm działaczom Samoobrony - Franciszkowi Irzykowi i Jackowi Popeckiemu. Tymczasem już wkrótce tajemnice śledztwa mogą poznać ich partyjni koledzy. Bo prokuratura, chcąc uchylić immunitet głównemu bohaterowi afery Stanisławowi Łyżwińskiemu, może zostać zmuszona do przesłania akt sprawy sejmowej komisji regulaminowej. A w niej - wyjaśnia "Gazeta" - zasiadają Janusz Maksymiuk i Mateusz Piskorski, bliscy współpracownicy Andrzeja Leppera, którego nazwisko także przewija się w aferze.
Na razie publicznie wiadomo o jednym świadku, który obciąży w prokuraturze Łyżwińskiego i Leppera. O Anecie Krawczyk, która sama się ujawniła, oskarżając ich o zmuszanie do usług seksualnych w zamian za pracę w biurze poselskim Łyżwińskiego. Działacze Samoobrony nie znają nazwisk co najmniej kilkunastu innych kobiet, które - według informacji "Gazety" - doniosły prokuraturze o molestowaniu, i jednej, która oskarża Łyżwińskiego o gwałt. Ale ich dane są w aktach śledztwa i - jeśli dojdzie do przekazania dokumentów sejmowej komisji - przestaną być tajemnicą.
Łódzcy prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie "pracy za seks" nie ukrywali w rozmowie z "Gazetą", że może to zagrozić sprawie. Bo to oznacza, że kolejne osoby pozostające w ich zainteresowaniu - choćby Łyżwiński - stawią się na przesłuchania przygotowane: będą wiedziały, jak odpowiadać na dowody zgromadzone przeciwko nim. Mogą też mataczyć - czytamy w dzienniku.
Gazeta Wyborcza/jędras
| |||||||||||||||||||||||||||||||
Zobacz także
- 2008-06-19
-
- 06:33
- Oskarży Leppera przed sądem? [IAR]
- 2007-09-11
- 2007-08-28
- 2007-07-10
-
- 17:36
- Siedem zarzutów dla Stanisława Łyżwińskiego [IAR]
- 2007-06-20
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 19:54
- Dworak widzi perspektywy dla mediów publicznych [IAR]
- 19:45
- Milicja przyznaje, że kibice bywają rasistami [IAR]
- 19:40
- Sonel wypłaci 0,4 zł dywidendy na akcję z zysku za 2011 rok [PAP]
- 19:14
- Kraje UE nie chcą zbyt kosztownych celów oszczędzania energii [PAP]
- 19:02
- AlejaSamochodowa.pl zadebiutuje na NewConnect 6 czerwca [PAP]








Dodaj komentarz