REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska zamienia się w gigantycznego pożyczkobiorcę

2008-01-15 06:29
publikacja
2008-01-15 06:29
Dodaj Bankier.pl w Google
W roku 2008 poziom długu publicznego wyniesie w Polsce 50,6 proc. PKB – ostrzegają prognozy ekspertów MFW. Rosnący dług publiczny zaczyna przekształcać nasz kraj w gigantycznego pożyczkobiorcę, który staje się groźnym konkurentem dla przedsiębiorców, inwestorów i wreszcie zwykłych obywateli. Co gorsza, jeśli władze nie podejmą odpowiednich kroków, to już niebawem Polska może wpaść w pułapkę zadłużenia.

Podstawowym źródłem wzrostu państwowego długu publicznego na przestrzeni ostatnich kilku lat było zwiększające się zadłużenie Skarbu Państwa. Wynikało ono przede wszystkim z konieczności sfinansowania wysokich deficytów budżetowych, które z kolei były skutkiem rosnących transferów do funduszy celowych oraz samorządów. Dodatkowo, począwszy od roku 2004, po stronie rozchodów budżetu państwa pojawiły się nowe kategorie zobowiązań finansowych, które obligowały władze do ponoszenia kolejnych wydatków.

Chodzi tu zarówno o dotacje dla FUS (celem pokrycia niedoborów w składkach na rzecz OFE), jak i środki pieniężne przekazywane na projekty oraz programy inwestycyjne, które realizowano przy finansowym wsparciu Unii Europejskiej. Swój haniebny wkład w rozwój długu miały także zobowiązania państwa z tytułu ZUS oraz Funduszu Pracy. Te wszystkie okoliczności doprowadziły do tego, że dług publiczny w Polsce osiągnął dziś wartość ponad 517 mld zł. Najbardziej zadłużony jest sektor rządowy, którego dług wynosi obecnie około 491 mld zł, co stanowi niemal 95,5 proc. długu ogółem.

Mniejsze zadłużenie odnotowuje natomiast sektor samorządowy oraz sektor ubezpieczeń społecznych. Łącznie jest to kwota długu, nieprzekraczająca 27 mld zł. Cała ta sytuacja powoduje, że poziom zadłużenia Polski i samych Polaków zaczyna powoli być niebezpieczny dla przyszłości kraju i może - już niebawem - doprowadzić do poważnego kryzysu w sektorze finansów publicznych. Groźba ta staje się tym bardziej realna, iż w najbliższych latach przewiduje się dalszy wzrost potrzeb pożyczkowych państwa i tym samym poziomu długu publicznego.

Eksperci z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (ang. IMF – International Monetary Fund) prognozują, że już w roku 2008 jego poziom przekroczy w Polsce wartość 50 proc. PKB – średnio o około 0,6 pkt. proc. To zaś doprowadzi do tego, że dług publiczny przełamie pierwszy próg ostrożnościowy, jaki został mu wyznaczony w przepisach ustawy o finansach publicznych. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że w 2009 roku relacja deficytu budżetowego do dochodów budżetu państwa będzie musiała być niższa, niż ta sama relacja deficytu do dochodów budżetu centralnego w roku 2008.

Ta zależność dotyczyć będzie także każdej jednostki samorządu terytorialnego. W kontekście tego rząd powinien jak najszybciej przystąpić do działań, które w przyszłości ograniczyłyby poziom narastania zadłużenia, tym bardziej że w kolejnych latach oczekuje się że będzie on nadal przyrastał. Rząd zatem nie już innego wyjścia, jak tylko przystąpić do działań, które doprowadziłyby do znacznego obniżenia poziomu deficytu budżetowego i zwiększenia stopnia kontroli nad środkami wypływającymi z publicznej kasy.

W tym ostatnim przypadku chodzi przede wszystkim o ukrócenie - powszechnej dziś w Polsce - praktyki związanej z wyłudzeniami różnego rodzaju świadczeń socjalnych. Optymizmem może napawać fakt, iż nowy minister finansów – Jacek Rostowski, na jednej ze swoich pierwszych konferencji prasowych zapowiedział, że zajmie się tym problemem, i co więcej dołoży wszelkich starań, aby dług publiczny w relacji do PKB - w najbliższych latach - uległ w Polsce ograniczeniu.

Należy mieć zatem nadzieję, że na obietnicach się nie skończy, w przeciwnym bowiem razie jakakolwiek indolencja w tym obszarze może doprowadzić do tego, że dług publiczny przekroczy kolejne progi ostrożnościowe, a to zaś oznaczałoby że mamy do czynienia z poważnym zagrożeniem utraty stabilności sektora finansów publicznych i w efekcie kryzysem. Na koniec należy także wspomnieć o tym, że naszym cichym sprzymierzeńcem w walce z wysokim poziomem długu publicznego, jest na pewno dobra koniunktura gospodarcza, która jednocześnie pozwala nam na dokonanie istotnych ograniczeń w zakresie wydatków publicznych (w także deficytu budżetowego) i tym samym zmniejszenie stopnia „skutków ubocznych”, jakie mogą wystąpić w społeczeństwie w związku z tego typu działaniami.

Bartosz Niedzielski
Źródło:
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~Miś koralgol
no jasne - łatwiej powiedzieć niż zrobić - weź komukolwiek z Polski złotówkę którą dostaje od państwa i która mu się NALEŻY to polecą koktajle Małotowa :|
U nas działa polityka małych kroków - imo - pomostówki to taki jeden mały kroczek.
ale jeszcze daaaaleka droga przed nami :)
~dokładnie tak
Autor: ~TOMASZ [83.31.218.*], 2008-01-15 23:00
MASZ RACJĘ. To wynik grabieży Polski przez Balcerowiczo- i Geremko podobnych.
Tak ustawiono celowo antypolski system.
Ty masz być tylko dawcą - masz wypruwać flaki by płacić odsetki.
PO i TUSK kontynuują tę wrogą Polsce politykę, zadłużają nas bez żadnej potrzeby.
Podpisują
Autor: ~TOMASZ [83.31.218.*], 2008-01-15 23:00
MASZ RACJĘ. To wynik grabieży Polski przez Balcerowiczo- i Geremko podobnych.
Tak ustawiono celowo antypolski system.
Ty masz być tylko dawcą - masz wypruwać flaki by płacić odsetki.
PO i TUSK kontynuują tę wrogą Polsce politykę, zadłużają nas bez żadnej potrzeby.
Podpisują debilne pomysły związane z ociepleniem z jednej strony i z ochłodzeniem z drugiej. Będziemy płacić za CO2 a jednocześnie zabrania się firmom polskim na eksploatację złota - energii geotermalnej.
Można wymieniać dziesiątki przykładów antypolskiej działalności tych pachołków na smyczy unijnych gangsterów finansowych.
~Tadeusz
To tylko mamona jak gada POLSKI rozpasany KLER Q! A sami mataczą ze hej !
~Pietia
Jedyną partią jaka naprawdę ma koncepcję zmniejszania tego długu jest UPR a tak długo jak będą rządzić socjaliści i pseudoliberałowie oraz inni ... ten dług będzie wzrastał. A ja mam tylko nadzieję że Polacy wreszcie to zrozumieją i w kolejnych wyborach zagłosują naprawdę poozytywnie.
~lex
taaa banki jedna reka odprowadzaja podatek dochodowy a druga biora dywidende i to max jaka moga od zyskow a ta zasila wlasciciela za granica.Dlatego banki nie sa zainteresowane finansowaniem naszych podmiotow gosp.
~Obserwator
Cóż kolejny etap przygotowań do rządów światowych wszystko według zasady "divide et impera" czyli dziel i rządź, zadłuż i pozyskaj.
~vldlwomxbuj
iUnbeB xhwoexcgyuqb, [url=http://fsvwunizqnnm.com/]fsvwunizqnnm[/url], [link=http://mebqeaaajlsy.com/]mebqeaaajlsy[/link], http://afnwtebhhoys.com/
~kalmar
to rząd PiS-u zadłużył takl Polskę. Nici z idei oszczędnego Państwa
~Pawel
Jesteście żałośni.
Wieczne narzekanie. Jest wiele banków i skoro jeden jest mało rzetelny to warto udać się do innego a nie wypisywać bzdury. Dla banku najważniejsza jest zdolność kredytowa, a zabezpieczenie jest raczej kwestią drugorzędną. Skoro przedsiębiorcy nie mogą właściwie i rzetelnie udokumentować dochodu to nie dziwi
Jesteście żałośni.
Wieczne narzekanie. Jest wiele banków i skoro jeden jest mało rzetelny to warto udać się do innego a nie wypisywać bzdury. Dla banku najważniejsza jest zdolność kredytowa, a zabezpieczenie jest raczej kwestią drugorzędną. Skoro przedsiębiorcy nie mogą właściwie i rzetelnie udokumentować dochodu to nie dziwi mnie fakt że nie dostaną kredytu. Skoro bank odmawia udzielenia kredytu argumentując to brakiem zdolniości kredytowej to dla rozsądnego człowieka będzie to znak że go po prostu nie stać (pod warunkiem że bank będzie postępował rzetelnie).
~Fundamentalista
A neoliberalni "ekonomisty" od siedmiu boleści dalej z minami medrców nauczają że mistrzem zadłużenia był Edward Gierek :-/ ........... ten przynajmniej wybudował zakłady które albo po skandalicznie niskiej wycenie sprywatyzowano albo ciągnie się z nich dzisiaj grupą kasę ....... rządy po 1989 oprócz paru kilometrów autostrad A neoliberalni "ekonomisty" od siedmiu boleści dalej z minami medrców nauczają że mistrzem zadłużenia był Edward Gierek :-/ ........... ten przynajmniej wybudował zakłady które albo po skandalicznie niskiej wycenie sprywatyzowano albo ciągnie się z nich dzisiaj grupą kasę ....... rządy po 1989 oprócz paru kilometrów autostrad nie mają większych sukcesów :-/

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki