Gazeta zauważa, że kraj rządzony przez liberalną Platformę Obywatelską jest daleko w tyle nawet za takimi "potęgami" gospodarczymi, jak Gruzja, Bostwana, Urugwaj, Peru czy Kostaryka. Obiecywano nam drugą Irlandię, a ledwo wyprzedzamy Ugandę, Namibię, Kirgizję czy Paragwaj.
Ranking obejmuje 183 kraje. Niekwestionowanym liderem (już od 16 lat) pozostaje Hongkong. Tuż za nim Singapur, Australia i Nowa Zelandia. Na szarym końcu są zaś Kuba, Zimbabwe i Korea Północna. Pod względem wolności dla biznesu Polska zajmuje 105 miejsce, za przyjazność systemu podatkowego - 102, za przyjazność dla inwestycji - 57, natomiast najwyższą lokatę, bo 47, otrzymaliśmy za ograniczanie korupcji.
Więcej szczegółów - w dzisiejszym "Pulsie Biznesu". (PAP)
saw/
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Słaba pozycja Polski wynika od lat z tych samych powodów. Przeregulowana struktura prawna, biurokracja i bałagan w systemie podatkowych to ograniczenia wynikające z zaniechania kontynuowania reform rynkowych. Politycy różnych opcji dyskutujący o ułatwieniach dla firm i obywateli w swoich deklaracjach idą zawsze bardzo daleko, ale z realizacją jest już bardzo słabo. Brakuje zwykle konsensusu politycznego i woli porozumienia. Może wynikać to z braku zrozumienia wśród posłów dla spraw gospodarczych, co potwierdza chociażby frekwencja na debatach dotyczących np. podatków. Może w budżecie warto zarezerwować środki na szkolenia posłów z podstaw ekonomii? Byłby to chyba najbardziej uzasadniony wydatek. Oczywiście pewne uproszczenia są w końcu wprowadzane, że wystarczy przypomnieć podatek liniowy dla przedsiębiorców, ale są to nieliczne wyjątki potwierdzające regułę i oczekiwanie na nie trwa bardzo długo.





























































