REKLAMA

Polska Izba Motoryzacji protestuje przeciw podwyżkom stawek OC

2017-02-09 14:50
publikacja
2017-02-09 14:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie ma podstaw, by towarzystwa ubezpieczeniowe podwyższały składki ubezpieczenia komunikacyjnego OC w takim stopniu, jak ma to miejsce w ostatnich miesiącach - mówili na czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele Polskiej Izby Motoryzacji. Zwracali uwagę, że ostatnio składki te wzrosły średnio o 50 proc.

Polska Izba Motoryzacji protestuje przeciw podwyżkom stawek OC
Polska Izba Motoryzacji protestuje przeciw podwyżkom stawek OC
/ YAY Foto

Przedstawiciele PIM podkreślali na konferencji, że trafia do nich ostatnio bardzo wiele skarg od właścicieli samochodów, a także firm zajmujących się naprawą szkód komunikacyjnych, że towarzystwa ubezpieczeniowe z jednej strony podnoszą składki, a z drugiej zaniżają wypłacane odszkodowania.

Prezes Polskiej Izby Motoryzacji Roman Kantorski przedstawił list izby do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Autorzy zwracają w nim uwagę, że w Polsce w 2015 roku było 21,7 mln pojazdów, a rok wcześniej 20,8 mln, co wskazuje na wzrost o 4,3 proc. Jednocześnie w 2015 roku wypłacono ok. 2,1 - mln szkód i była to identyczna liczba co w roku 2014 (mimo wzrostu liczby pojazdów o 4,3 proc.).

Zwracają uwagę, że już w 2015 roku, w związku z wzrostem liczby pojazdów zwiększyły się wpływy firm ubezpieczeniowych z opłat OC w porównaniu z rokiem poprzednim. "Dlaczego więc teraz pojawiła się znaczna dynamika wzrostu cen polis, tj. za I kwartał 2016 o 19 proc., natomiast po II kwartale 2016 o 46 proc.? Czy drastyczny wzrost cen polis w drugim półroczu 2016 zostanie wyjaśniony przez zakłady ubezpieczeń?" - pytają.

List zwraca też uwagę, że firmy ubezpieczeniowe nie stosują się do wytycznych KNF w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych.

Wakacje na giełdzie

Przyznaje, że według danych policji w 2015 roku odnotowano spadek wypadków drogowych w stosunku do 2014 o 3,5 proc., choć jednocześnie odnotowano wzrost wartości kolizji drogowych o 6 proc.

"Jak się ma jednak 6 proc. do 60 proc. podwyżki stawek?" - pytał Andrzej Duch, przewodniczący Ogólnopolskiej Komisji Rzemiosł Motoryzacyjnych.

"Wobec licznych przykładów nieprawidłowości w działaniu zakładów ubezpieczeń należy rozważyć powołanie specjalnego zespołu z udziałem Rzecznika Finansowego, KNF oraz przedstawiciela organizacji związanej z likwidacją szkód" - głosi list do marszałka Kuchcińskiego, podpisany przez prezesa PIM Romana Kantorskiego.

Innym problemem, przedstawionym na konferencji jest zaniżanie przez firmy ubezpieczeniowe kosztorysów napraw powypadkowych, przedstawianych przez firmy zajmujące się takimi naprawami, nie honorowanie stawek za tzw. roboczogodziny itd. Skutkiem jest np. zmuszanie warsztatów do dokonywania napraw przy użyciu nie oryginalnych części, co z kolei naraża bezpieczeństwo tak naprawianych pojazdów w ruchu drogowym.

"Warsztaty muszą mieć własne roboczogodziny, na jakiej podstawie są one zaniżane?" - pytał Kantorski.

"Ileś szkód jest rozliczona w taki sposób, że montujemy do samochodów części, które nie powinny być zamontowane" - mówił Duch. "Co te firmy ubezpieczeniowe robią, że składki są podnoszone o 60 proc., a jednocześnie wymuszają oszczędności przez zastosowanie części, które nigdy nie powinny trafić do samochodów?" - dodawał.

Przedstawiciele PIM zwracali uwagę, że i tak w sądach serwisy naprawcze wygrywają większość spraw - jest ich średnio 500 rocznie - więc i tak w efekcie towarzystwa ubezpieczeniowe ponoszą straty. Obecnie, według PIM, Polska jest na piątym miejscu od końca wśród krajów UE, jeśli chodzi o średnie wypłacane odszkodowania.

"Państwo poprzez ustawę o obowiązkowym OC daje towarzystwom ubezpieczeniowym rynek (...), pieniądze są wpłacane, towarzystwa mają określone wpływy, a co w zamian za to, gdzie jest jakość usługi?" - dopytywał Janusz Szcześniak z PIM.

Obecny na konferencji przedstawiciel Rzecznika Finansowego Paweł Wawszczak zaproponował, by wprowadzić do polskiego systemu prawnego zasadę, że do określonej kwoty Rzecznik Finansowy zobowiązuje ubezpieczyciela do wypłaty określonej wysokości odszkodowania. "Jeżeli ubezpieczyciel by tego nie akceptował, miałby prawo odwołać się do sądu" - mówił. "Jednak to państwo wzięłoby na siebie rolę uczestnika sporu w miejsce poszkodowanego, mając od niego silniejsze zaplecze finansowe i prawne" - dodał.

Podczas konferencji był obecny przedstawiciel Polskiej Izby Ubezpieczeń, ale nie chciał odnosić się szczegółowo do zarzutów, twierdząc, że wymaga to przygotowania. (PAP)

pś/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Obserwator
Przecież to jest ukryty podatek. W ten sposób dobra zmiana wyłudza od obywatela pieniądze. Głównym rozdającym jest PZU. On najwięcej zbiera pieniędzy z OC. A właścicielem PZU jest kto ? No nasze kochane państwo. Czyli zyski PZU idą do budżetu państwa. A inni ubezpieczyciele płacą większe podatki, bo przecież składki OC to jest ich Przecież to jest ukryty podatek. W ten sposób dobra zmiana wyłudza od obywatela pieniądze. Głównym rozdającym jest PZU. On najwięcej zbiera pieniędzy z OC. A właścicielem PZU jest kto ? No nasze kochane państwo. Czyli zyski PZU idą do budżetu państwa. A inni ubezpieczyciele płacą większe podatki, bo przecież składki OC to jest ich dochód. Program 500+, mieszkanie dla młodych itd. nie jest finansowane z wypracowanego wzrostu gospodarczego którym PIS chce się podzielić z rodakami. Finansowane jest to z naszych kieszeni. 500+ plus oddajesz państwu zaraz jak tylko je weźmiesz. Na wzroście gospodarczym korzysta tylko budżetówka i administracja państwowa. Czyli pasożyty żerujący na obywatelu-niewolniku państwa polskiego.
geralt78
Niestety, ale nie masz racji. Mimo, że jestem ogromnym przeciwnikiem Pisu, to wiem, że nie mają nic wspólnego z aktualnymi wzostami cen polis OC. Jeśli już to ma wpływ PO, które przez tyle lat posiadania władzy nie ustaliło żadnych widełek w przypadku odszkodowań za zdrowie ludzkie. I taki sam uszczerbek na zdrowiu (osoby z podobnymi Niestety, ale nie masz racji. Mimo, że jestem ogromnym przeciwnikiem Pisu, to wiem, że nie mają nic wspólnego z aktualnymi wzostami cen polis OC. Jeśli już to ma wpływ PO, które przez tyle lat posiadania władzy nie ustaliło żadnych widełek w przypadku odszkodowań za zdrowie ludzkie. I taki sam uszczerbek na zdrowiu (osoby z podobnymi dochodami i ilością dzieci) na pomorskim sądy ustalają odszkodowanie w wysokości x, a np. na mazowszu w wysokości 2x. To zawyża odszkodowania. Plus fakt, że np. w przypadku szkłód z tytułu OC, są likwidowane szkody zawsze na oryginalnych częściach , a nowe samochody są tak teraz konstruowane, że nawet przy lekkiej stłuczce, jest obowiązek wymiany WSZYSTKICH poduszek powietrznych, do tego każdy ma prawo mieć samochód zastępczy na czas naprawy pojazdu... i tak jak kiedyś wartość drobnej stłuczki wynosiła średnio 3-4 tys, tak teraz 10 tys. Trzeba w tym siedzieć, by rozumieć te mechanizmy. Jednak nie warto zwalać KAŻDEJ winy na aktualną władzę... oni mają sporo za uszami, ale akurat w tym przypadku niewiele.
~Patriot
Jeżeli firmy walczą o rynek, to ich ofiara nie moga padać klienci . Powinien być ustawowy zakaz podwyżek cen wiecej niż 10 proc rocznie. Wtedy ubezpieczyciele zastanowiliby się kilka razy zanim zaczęliby wojny cenowe.
geralt78
Wojny cenowe to były akurat przez ostatnie 10 lat i to w dół... ostro w dół... ubezpieczenie za ponad 15 letnie auto 400 zł? A na nowy pojazd 200 zł? Za OC? Stawka za AC w wysokości 1,5% na nowy pojazd? 3% na 5letni? T.U. mają ogromne straty w ostatnich latach... właśnie przez wojny cenowe... właśnie przez to , że odszkodowaina z Wojny cenowe to były akurat przez ostatnie 10 lat i to w dół... ostro w dół... ubezpieczenie za ponad 15 letnie auto 400 zł? A na nowy pojazd 200 zł? Za OC? Stawka za AC w wysokości 1,5% na nowy pojazd? 3% na 5letni? T.U. mają ogromne straty w ostatnich latach... właśnie przez wojny cenowe... właśnie przez to , że odszkodowaina z tytułu OC są co raz większe... AC jest rentowne bo jest w pełni kontrolowane przez T.U. , w przypadku OC największe odszkodowanie może sięgać 5 mln euro... w Polsce to raczej precedens... ale polscy kierowcy jeżdżący zagranicą regularnie powodują szkody w wysokości 1mln złotych w górę... i niby jak to potem odzyskać ze składek 500 zł za OC? Jak?
~romek
Przejęcia banku PKO przez PZU kosztują, do tego dochodzi jeszcze podatek na banki i firmy ubezpieczeniowe. Dlaczego banki mają lepsze wyniki niż przed nałożeniem podatku? Dlatego ponieważ wszystko zostało przerzucone na klienta. Podobnie zachowują się ubezpieczyciele, ceny na rynku dyktuje PZU i na pewno w tej chwili nikt nie dopatrzy Przejęcia banku PKO przez PZU kosztują, do tego dochodzi jeszcze podatek na banki i firmy ubezpieczeniowe. Dlaczego banki mają lepsze wyniki niż przed nałożeniem podatku? Dlatego ponieważ wszystko zostało przerzucone na klienta. Podobnie zachowują się ubezpieczyciele, ceny na rynku dyktuje PZU i na pewno w tej chwili nikt nie dopatrzy się nieprawidłowości.
~silvio_gesell
Wolny rynek to także zmowy cenowe.
~autor
Zwykła zmowa cenowa, tak jak zmowa banków o podwyżkach opłat w związku z podatkiem bankowym. Ale mamy taki nadzór, delegatów w rządzie, że bankom i ubezpieczycielom wszystko wolno. Jawnie łamać prawo - też.
~oro
50% to minimum podwyżki.Bandyckie metody towarzystw ubezpieczeniowych.W sierpniu 2016r. zapłaciłem za OC 800 złotych,a obecnie, wg wyliczeń na rankomacie,ten sam ubezpieczyciel życzy sobie 1400 zł.
geralt78
W ub. roku płaciłem za ubezpieczenie pojazdu z 2001 roku, 2.0 diesel, Warszawa , 400 zł z haczykiem, w tym roku 500 zł z haczykiem... więc nie wszędzie są takie podwyżki. W Polsce mamy ponad 30 T.U. ... jeśli podnieśli Ci tak mocno składkę, szukaj dalej. Aż do skutku. Na tym to polega. Masz wybór... korzystaj.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki