2009-09-20 15:10 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Politycy o zmianach w TVP
Nie ma politycznej zgody co do nowo wybranego prezesa TVP. Wczoraj nowa Rada Nadzorcza Telewizji Polskiej mianowała na pełniącego obowiązki szefa Telewizji Polskiej Bogusława Szwedo. Tymczasem dotychczasowy prezes Piotr Farfał uważa, że decyzja o zmianach personalnych jest bezprawna, gdyż w składzie Rady zabrakło przedstawiciela ministra skarbu - profesor Ewy Nowińskiej.
Wątpliwości co do tego kto jest prawomocnym prezesem TVP nie ma zarówno Lewica, jak i Prawo i Sprawiedliwość. To nie dziwi szefa klubu Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego, który tłumaczy, że zmiana prezesa w Telewizji Publicznej jest wygodna dla obu ugrupowaniom. On sam oficjalnie nie chce wypowiadać się na ten temat, ale - jak dodaje - telewizyjny kabaret jeszcze potrwa. W jego opinii sytuacja w TVP może zakończyć się jakimś siłowym rozwiązaniem.
W podobnym tonie wypowiada się szef klubu PSL Stanisław Żelichowski i odpowiedzialnością obarcza Prawo i Sprawiedliwość. Żelichowski uważa, że to za czasów PiS wprowadzono takie zapisy prawa, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji.
Poseł PiS Karol Karski tłumaczy, że Platforma Obywatelska nie chce zmiany prezesa, i wyraźnie widać poparcie ministra skarbu Aleksandra Grada dla Piotra Farfała. Świadczyć o tym mają niektóre działania ministra, które miałyby osłaniać działania i osobę Piotra Farfała.
Szef klubu Lewicy Grzegorz Napieralski uzależnia rozwiązanie patowej sytuacji w TVP od tego czy rząd przestanie po ciuchu popierać Piotra Farfała. Jego zdaniem wybór Bogusława Szwedo był zgodny z prawem i to on jest szefem telewizji publicznej. W jego opinii obecna sytuacja będzie testem dla ministra Schetyny, który będzie musiał ustosunkować się do działań osoby, która nielegalnie zajmuje budynek TVP.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji utrzymuje, że Rada Nadzorcza działa legalnie. O tym kto ostatecznie rządzi w TVP zdecyduje jednak sąd.
Wątpliwości co do tego kto jest prawomocnym prezesem TVP nie ma zarówno Lewica, jak i Prawo i Sprawiedliwość. To nie dziwi szefa klubu Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego, który tłumaczy, że zmiana prezesa w Telewizji Publicznej jest wygodna dla obu ugrupowaniom. On sam oficjalnie nie chce wypowiadać się na ten temat, ale - jak dodaje - telewizyjny kabaret jeszcze potrwa. W jego opinii sytuacja w TVP może zakończyć się jakimś siłowym rozwiązaniem.
W podobnym tonie wypowiada się szef klubu PSL Stanisław Żelichowski i odpowiedzialnością obarcza Prawo i Sprawiedliwość. Żelichowski uważa, że to za czasów PiS wprowadzono takie zapisy prawa, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji.
Poseł PiS Karol Karski tłumaczy, że Platforma Obywatelska nie chce zmiany prezesa, i wyraźnie widać poparcie ministra skarbu Aleksandra Grada dla Piotra Farfała. Świadczyć o tym mają niektóre działania ministra, które miałyby osłaniać działania i osobę Piotra Farfała.
Szef klubu Lewicy Grzegorz Napieralski uzależnia rozwiązanie patowej sytuacji w TVP od tego czy rząd przestanie po ciuchu popierać Piotra Farfała. Jego zdaniem wybór Bogusława Szwedo był zgodny z prawem i to on jest szefem telewizji publicznej. W jego opinii obecna sytuacja będzie testem dla ministra Schetyny, który będzie musiał ustosunkować się do działań osoby, która nielegalnie zajmuje budynek TVP.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji utrzymuje, że Rada Nadzorcza działa legalnie. O tym kto ostatecznie rządzi w TVP zdecyduje jednak sąd.
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 16:34
- Saxo Bank: Czy efekt ekonomiczny Olimpiady rozczaruje Londyn? [Saxo Bank]
- 16:32
- Wskaźnik aktywności wytwórczej Dallas Fed w dół w maju [PAP]
- 16:30
- Rosja straci pozycję gazowego hegemona? [IAR]
- 16:24
- USA wydala syryjskiego dyplomatę [IAR]
- 16:18
- BBC nie pokazała nieprawdy [IAR]








Dodaj komentarz