Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton oświadczyła, że Stany Zjednoczone są gotowe ponownie rozważyć kwestię lokalizacji w Polsce i w Czechach tarczy antyrakietowej. Waszyngton zrobi to, o ile Rosja zgodzi się na współpracę w powstrzymaniu irańskiego programu nuklearnego.
Prawo i Sprawiedliwość liczy na to, że rząd Donalda Tuska i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dołożą wszelkich starań, żeby przekonać administrację prezydenta USA Baracka Obamy o potrzebie kontynuacji działań.
Joachim Brudziński zwraca uwagę na to, że formalnie działania już zostały rozpoczęte. Dodał, że połączenie infrastrukturalne naszego systemu obronnego z systemem największego demokratycznego mocarstwa jest w przekonaniu Prawa i Sprawiedliwości polską racja stanu.
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński z SLD uważa, że w tej chwili nie ma żadnego porozumienia strategicznego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Dlatego nie ma żadnego zwrotu w sprawie tarczy w Polsce. Polityk lewicy dodał, że z pierwszych reakcji szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa wynika, iż tamtejsza administracja nie chce łączenia kwestii tarczy antyrakietowej z problemem irańskim. W tej chwili nie ma więc rosyjsko-amerykańskiego porozumienia ani problemu, czy powstanie, czy też nie tarcza antyrakietowa.
Stany Zjednoczone uzasadniają konieczność budowy tarczy antyrakietowej zagrożeniem ze strony Iranu. Projekt instalacji tarczy w Europie jest powodem sporów między Waszyngtonem a Moskwą.
Źródło:IAR


























































