2010-02-09 06:00 Źródło: Malwina Wrotniak - Bankier.pl
Polisy dla celebrytów
Jak każdy inny rzemieślnik oni też dbają o swoje narzędzia pracy: nogi, głos, kubki smakowe, a nawet włosy na klatce piersiowej. Gwiazdy chętnie ubezpieczają swoje ciała na miliony dolarów.
Proste produkty, trudne do przełknięcia liczby
Choć ubezpieczamy najczęściej swój dom, samochód i życie, nie znaczy to, że na tym paleta produktów się kończy. Z samej swej istoty polisa chronić ma to, co najcenniejsze. Kiedy więc dla jednych skarbem będzie najnowszy motor, dla innych będzie to np. twarz, którą zarabiają na życie.
Ubezpieczenia części ciała są w gruncie rzeczy prostymi produktami ochronnymi. Sięgają jednak po nie najczęściej osoby, dla których fizjonomia ma wartość szczególną i rzutuje nie tylko na dobre samopoczucie, ale i sytuację zawodową. Jedną z firm ubezpieczeniowych, która najczęściej ubezpiecza gwiazdy, jest Lloyd`s o London. Na stronie internetowej tego i innych ubezpieczycieli bez trudu dotrzemy do notatek prasowych informujących o umowach zawartych z bohaterami pierwszych stron gazet. Rozgłosowi towarzyszącemu tym doniesieniom nie ma się co dziwić – sumy ubezpieczenia sięgają od kilkuset do kilku miliardów dolarów, a takie sumy są w stanie poruszyć niejedną wyobraźnię. „Nie wiedzą, co robić z nadmiarem pieniędzy” – mówią jedni, „na ich miejscu zrobiłbym tak samo”, odpowiadają inni.
Ile może być warta noga
Nogi i stopy, to część ciała szczególnie popularna w branży ubezpieczeń dla tzw. celebrities. Warte miliony dolarów polisy na wypadek skręcenia kostki, złamania czy innych nieszczęśliwych zdarzeń w swoim portfelu mają zwłaszcza modelki (Heidi Klum, Claudia Schiffer), gwiazdy estrady (Tina Turner, Mariah Carey), aktorki (Jamie Lee Curtis) i oczywiście sportowcy. Wśród nich szczególnie piłkarze. Głośnym przypadkiem jest tu David Beckham, o którego dolnych kończynach mówi się, przytaczając jako wartość ubezpieczenia kwotę 70 mln dolarów. Nogi Cristiano Ronaldo ubezpieczono na 144 mln dolarów.
Ponieważ ubezpieczenie nóg nie jest dostatecznie precyzyjnym produktem, niektórzy stawiają na jeszcze bardziej szczegółowy zakres ochrony. Aktorka i piosenkarka Jennifer Lopez podobno ubezpieczyła swoje pośladki na kwotę bagatela 27 mln dolarów. Z kolei Michael Flatley, gwiazda muzycznego show Riverdance, ubezpieczył swoje stopy – kluczowe w charakterystycznym tańcu irlandzkim – na 47 mln dolarów.
Podczas gdy dla jednych nogi, dla innych to ręce, a w szczególności dłonie czy palce są szczególnie cenne. Na 150 tys. dolarów ubezpieczone były ręce 13-letniego mistrza świata w yo-yo, Harveya Lowe. Internet huczał od plotek o ponad 1,5-milionowej polisie gitarzysty The Rolling Stones – Keitha Richardsa. Pozostając w temacie muzyków, nie sposób nie wspomnieć o tych śpiewających. Najwięksi, jak Bob Dylan, Bruce Springsteen czy Rod Stewart obejmowali, swój głos ubezpieczyli na kilka milionów dolarów każdy.
Przy pracy krytyka kulinarnego czy degustatora win szczególnie istotna jest odpowiednia wrażliwość kubków smakowych. I takie przedmioty ubezpieczenia miała branża w swej historii. Znawca jedzenia, Egon Ronay, autor wielu przewodników kulinarnych, ubezpieczył swoje podniebienie na 400 tys. dolarów. Ekspert w zakresie win, Angela Mount, kubki smakowe ubezpieczyła aż na 17 mln dolarów.
Dziwne potrzeby i dziwne polisy
Produkty dla gwiazd, tak kreacje, jak i ubezpieczenia, szyte są często na miarę. Nic więc dziwnego, że towarzystwa ubezpieczeniowe odpowiadają na najdziwniejsze nawet zapotrzebowanie ze strony klientów. Wśród głośnych ubezpieczeń są na przykład te dotyczące wąsów gracza australijskiej reprezentacji w krykiecie. Będący znakiem rozpoznawczym zarost Merva Hughesa wyceniono na 370 tys. dolarów. Swego czasu Lloyd`s ubezpieczył uśmiech Brzyduli Betty, a dokładniej Ameriki Ferrera – aktorki grającej główną rolę w telenoweli „Brzydula”. Za polisę opiewającą na 10 mln dolarów zapłacił producent pasty do zębów Aquafresh, propagując tym samym kampanię zbierania datków na charytatywną akcję „Uśmiech do sukcesu”. Po specyficzną polisę sięgnął też Tom Jones. Włosy na jego klatce piersiowej ubezpieczono na 7 mln dolarów.
Harwey Lowe mistrzostwo świata w yo-yo zdobył w 1932 roku, w tym też okresie ubezpieczał swoje ręce. Jego przypadek nie jest jednak wcale najstarszym - za pioniera trendu ubezpieczania części ciała przez gwiazdy uznawany jest Ben Turpin, komik z początku ubiegłego stulecia. Ten zezowaty bohater niemego kina ubezpieczył się na wypadek, gdyby jego oczy wróciły do typowego stanu rzeczy. Polisy obejmujące swym zakresem części ciała nie należą więc ani do produktów nowych, ani rzadkich, wciąż jednak mają metkę kontrowersyjnych.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl
Proste produkty, trudne do przełknięcia liczby
Choć ubezpieczamy najczęściej swój dom, samochód i życie, nie znaczy to, że na tym paleta produktów się kończy. Z samej swej istoty polisa chronić ma to, co najcenniejsze. Kiedy więc dla jednych skarbem będzie najnowszy motor, dla innych będzie to np. twarz, którą zarabiają na życie.Ubezpieczenia części ciała są w gruncie rzeczy prostymi produktami ochronnymi. Sięgają jednak po nie najczęściej osoby, dla których fizjonomia ma wartość szczególną i rzutuje nie tylko na dobre samopoczucie, ale i sytuację zawodową. Jedną z firm ubezpieczeniowych, która najczęściej ubezpiecza gwiazdy, jest Lloyd`s o London. Na stronie internetowej tego i innych ubezpieczycieli bez trudu dotrzemy do notatek prasowych informujących o umowach zawartych z bohaterami pierwszych stron gazet. Rozgłosowi towarzyszącemu tym doniesieniom nie ma się co dziwić – sumy ubezpieczenia sięgają od kilkuset do kilku miliardów dolarów, a takie sumy są w stanie poruszyć niejedną wyobraźnię. „Nie wiedzą, co robić z nadmiarem pieniędzy” – mówią jedni, „na ich miejscu zrobiłbym tak samo”, odpowiadają inni.
Ile może być warta noga
Nogi i stopy, to część ciała szczególnie popularna w branży ubezpieczeń dla tzw. celebrities. Warte miliony dolarów polisy na wypadek skręcenia kostki, złamania czy innych nieszczęśliwych zdarzeń w swoim portfelu mają zwłaszcza modelki (Heidi Klum, Claudia Schiffer), gwiazdy estrady (Tina Turner, Mariah Carey), aktorki (Jamie Lee Curtis) i oczywiście sportowcy. Wśród nich szczególnie piłkarze. Głośnym przypadkiem jest tu David Beckham, o którego dolnych kończynach mówi się, przytaczając jako wartość ubezpieczenia kwotę 70 mln dolarów. Nogi Cristiano Ronaldo ubezpieczono na 144 mln dolarów.
Ponieważ ubezpieczenie nóg nie jest dostatecznie precyzyjnym produktem, niektórzy stawiają na jeszcze bardziej szczegółowy zakres ochrony. Aktorka i piosenkarka Jennifer Lopez podobno ubezpieczyła swoje pośladki na kwotę bagatela 27 mln dolarów. Z kolei Michael Flatley, gwiazda muzycznego show Riverdance, ubezpieczył swoje stopy – kluczowe w charakterystycznym tańcu irlandzkim – na 47 mln dolarów.Podczas gdy dla jednych nogi, dla innych to ręce, a w szczególności dłonie czy palce są szczególnie cenne. Na 150 tys. dolarów ubezpieczone były ręce 13-letniego mistrza świata w yo-yo, Harveya Lowe. Internet huczał od plotek o ponad 1,5-milionowej polisie gitarzysty The Rolling Stones – Keitha Richardsa. Pozostając w temacie muzyków, nie sposób nie wspomnieć o tych śpiewających. Najwięksi, jak Bob Dylan, Bruce Springsteen czy Rod Stewart obejmowali, swój głos ubezpieczyli na kilka milionów dolarów każdy.
Przy pracy krytyka kulinarnego czy degustatora win szczególnie istotna jest odpowiednia wrażliwość kubków smakowych. I takie przedmioty ubezpieczenia miała branża w swej historii. Znawca jedzenia, Egon Ronay, autor wielu przewodników kulinarnych, ubezpieczył swoje podniebienie na 400 tys. dolarów. Ekspert w zakresie win, Angela Mount, kubki smakowe ubezpieczyła aż na 17 mln dolarów.Dziwne potrzeby i dziwne polisy
Produkty dla gwiazd, tak kreacje, jak i ubezpieczenia, szyte są często na miarę. Nic więc dziwnego, że towarzystwa ubezpieczeniowe odpowiadają na najdziwniejsze nawet zapotrzebowanie ze strony klientów. Wśród głośnych ubezpieczeń są na przykład te dotyczące wąsów gracza australijskiej reprezentacji w krykiecie. Będący znakiem rozpoznawczym zarost Merva Hughesa wyceniono na 370 tys. dolarów. Swego czasu Lloyd`s ubezpieczył uśmiech Brzyduli Betty, a dokładniej Ameriki Ferrera – aktorki grającej główną rolę w telenoweli „Brzydula”. Za polisę opiewającą na 10 mln dolarów zapłacił producent pasty do zębów Aquafresh, propagując tym samym kampanię zbierania datków na charytatywną akcję „Uśmiech do sukcesu”. Po specyficzną polisę sięgnął też Tom Jones. Włosy na jego klatce piersiowej ubezpieczono na 7 mln dolarów.
Harwey Lowe mistrzostwo świata w yo-yo zdobył w 1932 roku, w tym też okresie ubezpieczał swoje ręce. Jego przypadek nie jest jednak wcale najstarszym - za pioniera trendu ubezpieczania części ciała przez gwiazdy uznawany jest Ben Turpin, komik z początku ubiegłego stulecia. Ten zezowaty bohater niemego kina ubezpieczył się na wypadek, gdyby jego oczy wróciły do typowego stanu rzeczy. Polisy obejmujące swym zakresem części ciała nie należą więc ani do produktów nowych, ani rzadkich, wciąż jednak mają metkę kontrowersyjnych.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl
- Polisy dla celebrytów Autor: ~Oski 2010-04-29 16:59
- BZDURA. Tome Jones podczas jednego z wywiadów w stacji BBC w programie Top Gear zdementował pogłoskę o ubezpieczeniu włosów na klatce... Bankier to niby serwis poważny a tu takie bzdury niczym z Pud (..)
- Re: Polisy dla celebrytów Autor: ~iwam 2010-02-12 13:34
- A co PZU jest złe? Mnie się wydaje, że nie najgorsze i można im zaufać.
- Polisy dla celebrytów Autor: ~anna 2010-02-11 19:54
- Fajnie jest miec taka polise.Ale własnie trzeba tutaj jednak wybrac zaufanego i naprawde dobrego ubezpieczyciela.
- Re: Polisy dla celebrytów Autor: ~sue 2010-02-12 21:34
- Ich oferty wynikają z zapotrzebowania ludzi, chociaż ja bym nigdy nie ubezpieczyła części ciała ani kota :)
- Re: Polisy dla celebrytów Autor: ~iwam 2010-02-11 10:48
- No właśnie kota tez można, wszystko można czego jeszcze te PZU nie wymyśli :)
- Re: Polisy dla celebrytów Autor: ~sue 2010-02-10 23:09
- W sumie skoro można ubezpieczyć psa, to czemu nie swoje nogi? ;)
- Re: Polisy dla celebrytów Autor: ~iwam 2010-02-10 14:53
- No ja też nie czaję, ale niech się ubezpieczają, bo warto, mają pieniądze to proszę bardzo, PZU ma pełno takich ofert dla nich.
- Polisy dla celebrytów Autor: ~chojnak 2010-02-09 09:12
- Zawsze budził moje głębokie niezrozumienie tematu tzw. "kult celebrytów". Choćby jak zdjęcie dodane do tego artykułu, masa młodych (co za tym idzie niedoświadczonych i jeszcze życiowo po pro (..)



Dodaj komentarz