W maju Polacy kupili obligacje oszczędnościowe o łącznej wartości 599 mln zł. – Od początku roku wartość sprzedanych obligacji przekroczyła już 2,5 miliarda złotych. Dla porównania w analogicznym okresie 2016 roku było to 1,9 miliarda złotych – informuje Piotr Nowak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.
Największą popularnością cieszą się obligacje dwuletnie (46 proc. udział w sprzedaży, 277,7 mln zł) oraz czteroletnie (42 proc., 249,9 mln zł). Pierwsze są obligacjami o oprocentowaniu stałym wynoszącym 2,1 proc. rocznie. Z kolei oprocentowanie "czterolatek" oparte jest o inflację - w pierwszym roku wynosi 2,4 proc., a w kolejnych jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,25%. Warto pamiętać, że od wypłaconych odsetek trzeba zapłacić 19-procentowy podatek Belki.
Polacy rzadziej wybierali "dziesięciolatki" (7 proc., 43,3 mln zł) i "trzylatki" (5 proc., 27,3 mln zł). Rodziców nie przekonała za to oferta obligacji dedykowanych beneficjentom programu "Rodzina 500+", na zakup których przeznaczono 1,3 mln zł.
– Od kilku miesięcy sprzedaż obligacji oszczędnościowych systematycznie rośnie. Ten pozytywny trend utrzymał się również w maju, kiedy nabywców znalazły papiery o wartości 599 mln zł. Jest to najwyższy wynik w tym roku – mówi Nowak.
Zobacz także
W tym roku wartość średniej miesięcznej sprzedaży jest najwyższa od 2008 r.

MKa


























































