REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy kupują coraz droższe prezenty pod choinkę

2006-12-07 09:15
publikacja
2006-12-07 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google
W porównaniu z zeszłym rokiem aż o jedną piątą zwiększą się przeciętne wydatki, jakie Polacy wydadzą na prezenty. Według badań przeprowadzonych przez firmę Ipsos średnia uplasuje się na poziomie 240 zł. Lecz już co dziesiąty Polak dokona zakupów na ponad 500 zł. Jednak zarówno producenci i handlowcy będą się starać na różne sposoby, aby statystyki jeszcze podskoczyły do góry.

Propozycjami prezentów zasypywane są nasze skrzynki pocztowe, w których znajdują się gazetki świąteczne hipermarketów, katalogi firm i specjalne dodatki, wypadające z tygodników czy dzienników. Nie należy się temu dziwić - każdy chce uszczknąć dla siebie jak najwięcej z kwoty kilku miliardów, która zgodnie z szacunkami zostanie wydana na prezenty pod choinkę w 2006.

Doskonałym przykładem na prowadzenie wzmożonej promocji swoich towarów w okresie przedświątecznym stanowią działania marketingowe wydawców książek i płyt, którzy starają się wypuścić na rynek jak najwięcej bestsellerów lub publikacji, które mogą się nimi stać. Z kolei firmy kosmetyczne czy producenci modnych akcesoriów starają się dostarczyć kupującym jak najwięcej nowych modeli lub przynajmniej odświeżyć stare.

Zgodnie z badaniami opinii publicznej na prezenty najczęściej wybieramy kosmetyki i ubrania. Firmy kosmetyczne liczą, że ich obroty w grudniu wzrosną od 10 do 20 procent. Jedną z zachęt stanowią zestawy upominkowe, które oprócz kremów oferują dodatki na przykład naszyjniki czy zegarki ( w Dermice takie komplety stanowią jedną piątą oferty przypadającej na koniec roku, z kolei L’Oreal przygotował aż 20 rodzajów zestawów).

Przedstawiciele firm odzieżowych zakładają, że w porównaniu z innymi miesiącami sprzedaż ubrań wzrośnie o 15 procent. Wiceprezes LPP (właściciel sieci sklepów Reserved i Cropp) Dariusz Pacha powiedział, iż w zeszłym roku obroty firmy w grudniu wzrosły o 50 procent w porównaniu z pozostałymi miesiącami w roku. Obecnie, aby powtórzyć ten sukces, wprowadzono specjalne karty podarunkowe na zakupy. Natomiast w Witten każdy klient przed Bożym Narodzeniem otrzymuje mały upominek. Najczęściej jest to gadżet firmowy, który nie tylko zachęca do zakupów, lecz także promuje markę.

Producenci zabawek również nie mogą narzekać na brak zainteresowania ich produktami. Do grudniowego szału zakupów przygotowywali się oni od wielu miesięcy. Przede wszystkim stawia się na nowości, które mają najbardziej intensywną kampanię reklamową w mediach. W Tesco największą popularnością cieszą się lalki z nosidełkami oraz zdalnie sterowane samochody. W Smyku rodzice zlecają z kolei w Fabryce Misiów stworzenie wymarzonego pluszaka.

Wśród dorosłych furorę robi biżuteria. Przedstawiciel firmy W. Kruk Iwona Cieślik mówi, że obroty firmy w sezonie przedświątecznym stanowią 30 procent rocznych obrotów. Obecnie największą popularnością cieszą się jajeczka w stylu Faberge, rośnie także zainteresowanie brylantami. Z kolei w salonach Apartu sprzedaż brylantów wzrasta w ostatnim miesiącu o 20 procent. W odpowiedzi na ten popyt firma w tym okresie wprowadza setki nowych produktów w krótszych seriach.

Jeśli zapakowany prezent zadzwoni, to oznacza, że pod choinką leży telefon komórkowy. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez PTC w ostatnich miesiącach roku generowane jest czasem 40 procent rocznej sprzedaży. Z kolei członkowie zarządu firmy Tell, oferującej usługi sieci Orange, mówią że grudniowa sprzedaż jest niemal dwukrotnie większa niż średnia innego miesiąca.

Również banki przygotowują się na świąteczny boom zakupowy, proponując nie tylko nowe pożyczki, lecz także karty kredytowe. Mimo iż połowa z Polaków sądzi, że świąteczne wydatki pokryje z bieżących potrzeb, tylko nielicznym się ta sztuka udaje.

Wyczekującym w kilometrowych kolejkach do kas, wypada tylko życzyć Wesołych Świąt.

A.W.
Na podstawie: „Rzeczpospolita”, P. Mazurkiewicz, A. Sielanko, „Mikołaj coraz bardziej hojny”
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Tomek
No tak, czyli nagle jesteśmy bogaci?

Takie teksty to niezłby pretekst dla ZUS-iku i US-iku, trzeba w końcu podnieść podatki!

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki