Potwierdzają to dane Związku Banków Polskich, z których wynika, że w 2006 r. pożyczyliśmy na mieszkania ponad 42,4 mld zł, co sprawiło, że łączna suma zadłużenia klientów z tego tytułu wyniosła prawie 78,3 mld zł. Prezes Związku Banków Polskich (ZBP) Krzysztof Pietraszkiewicz prognozuje, że w tym roku banki udzielą ok. 380 tys. kredytów mieszkaniowych. W ub. r. została wprowadzona tzw rekomendacja S, która ogranicza dostęp do kredytów walutowych dla osób o gorszych możliwościach spłaty kredytu. Prezes Pietraszkiewicz powiedział, że w ciągu najbliższych miesięcy powinno dojść do dyskusji, czy potrzebne są dalsze ograniczenia. - Duża dostępność kredytów hipotecznych oraz malejące ich koszty - niskie oprocentowanie - spowodowały, że coraz więcej osób decyduje się na finansowanie zakupu nieruchomości środkami pochodzącymi z kredytów bankowych i że od kilku lat obserwujemy prawdziwy boom na rynku nieruchomości - informuje Marek Kłuciński, rzecznik prasowy PKO BP. - Jednak zmiany w różnicy wysokości oprocentowania w poszczególnych walutach (szczególnie w złotówkach i we frankach szwajcarskich) spowodowały zmiany zachodzące w strukturze walutowej udzielanych kredytów. Obecnie, coraz więcej klientów wybiera, pozbawiony ryzyka walutowego, kredyt złotowy. Pod koniec ubiegłego roku ponad 65 proc. klientów indywidualnych zdecydowało się na zaciągnięcie kredytu w złotówkach, gdy jeszcze rok wcześniej wskaźnik ten wynosił niespełna 40 proc.
Dziennik Zachodni
(mu)




























































