Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs
więcej narzędzi...



2008-03-12 06:00 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Po spadkach będą wzrosty


W nawiązaniu do niedawnej sytuacji panującej na rynku finansowym a dotyczącej spadków wartości indeksów na giełdzie chciałbym dzisiaj zająć się tym tematem. Najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, że w czasie hossy na giełdzie klienci zanim podejmą sami decyzję o zainwestowaniu w fundusze inwestycyjne czy ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe przypatrują się co robią ich znajomi. Czas mija, oni zastanawiają się i gdy już wszyscy dookoła opowiadają o tym, że zainwestowali i dobrze zarobili, w końcu podejmują decyzję i inwestują pieniądze.


Najczęściej dzieje się to w momencie przysłowiowej „górki”, tzn. gdy wartość jednostki uczestnictwa znajduje się na szczycie krzywej wykresu. Po okresie intensywnych wzrostów występują korekty, tzn. spadki wartości jednostek uczestnictwa, często głębokie – nawet o kilkanaście procent. Wtedy klient, początkowo, znowu obserwuje rynek, zadając sobie pytanie jak długo potrwa ta korekta. Gdy wartości spadają o kilka procent czeka z nadzieją na odbicie.

Gdy ceny jednostek spadają dalej, nerwowo zaczyna pytać znajomych – specjalistów od finansów, najczęściej nie mających zawodowo z finansami nic wspólnego – co oni na ten temat sądzą, czy sprzedawać czy jeszcze odczekać. Znowu czas mija, nerwy klienta sięgają zenitu i nagle po skrupulatnych przeliczeniach podejmuje on decyzję o sprzedaniu, aby nie stracić jeszcze więcej. Najczęściej ma to miejsce w przysłowiowym „dołku”. Tak wygląda standard polskiego inwestora.

Po korektach następują odbicia i po jakimś czasie rynek wraca do normy i odreagowuje wzrostami. W tej sytuacji klient, który kupił jednostki na „górce” a sprzedał je w „dołku” rzeczywiście stracił. U takich klientów występuje najczęściej frustracja i niechęć do inwestowania w fundusze w przyszłości. Ci klienci uważają je za oszustwo i naciąganie. Korekty trzeba zawsze przetrzymać. Nie należy wpadać w panikę, nie zachowywać się jak owce idące na rzeź, nie pytać znajomych co oni by zrobili na naszym miejscu, bo to nie oni zainwestowali, to nie są ich pieniądze. Należy zachować zimną krew i zostawić pieniądze w funduszu, on na pewno się odbije i w dłuższym okresie przyniesie właścicielowi oczekiwane zyski.

Po okresie hossy przychodzi bessa. Zjawisko to powtarza się co kilka lat i trwa przez jakiś czas aż zaczną się wzrosty. Dzieje się to najczęściej powoli na zasadzie mniejszych czy większych wzrostów i spadków wartości jednostek. Po jakimś czasie znowu zaczyna się hossa. W okresie bessy wartości jednostek spadają nawet o kilkadziesiąt procent. Trzeba być niezwykle wytrzymałym psychicznie, aby nie ulec panice i wytrwać w postanowieniu o inwestowaniu na dłuższy okres, bo kilka lat to minimalny okres dla inwestycji w fundusze.

Zwykły zjadacz chleba, a takich jest w naszym kraju większość wśród inwestorów, w okresie gdy jednostki spadają czeka na „odpowiedni” moment, aby znowu zacząć kupować. Ponownie padają pytania, czy to już jest ta odpowiednia chwila na kupowanie, czy może jeszcze trochę spadnie – no żeby nie stracić. W tym czasie wartość jednostki raz rośnie raz spada a klient czeka.

Gdy już podejmie decyzję o nabyciu jednostek wartość ich poszła już do góry. Kupił, bo wszyscy dookoła znowu kupują. Najczęściej klienci zanim się zdecydują na zainwestowanie obserwują zachowanie rynku, tracąc w ten sposób kilka najlepszych sesji. Po historycznie najgorszych sesjach zawsze następuje odreagowanie rynku. Nawet na spadkach można nieźle zarabiać inwestując w fundusze. Należy tylko znać podstawowe zasady, mieć stalowe nerwy, ufać sobie i nie słuchać pseudo doradców.

Marek Zieleniewski
dyrektor krajowy OVB, Wrocław




Komentarze do artykułu
 Narzędzia Bankier.pl
  Notowania funduszy inwestycyjnych
  Wyszukiwarka funduszy inwestycyjnych
  Profile funduszy
  Porównywarka kont osobistych
  Zestawienie kart
  Oferta banków - lokaty
  Wszystko o podatku PIT

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: