W marcu, po raz pierwszy w historii, Pekao udzielił więcej kredytów niż PKO BP. Na spadającym rynku błysnęły też BZ WBK, ING BSK, DB PBC i BGŻ - informuje "Puls Biznesu"
Luigi Lovaglio, prezes Pekao, dopiął swego - doścignął i przegonił PKO BP w sprzedaży kredytów hipotecznych. Po długim pościgu zrealizował plan z początku 2010 r., zakładający aktywnie wejście na rynek kredytów gotówkowych i hipotecznych.
"Puls Biznesu" dotarł do danych AMRON-SARFiN (system monitorujący rynek nieruchomości Związku Banków Polskich). Wynika z nich, że w marcu tego roku Pekao udzielił kredytów mieszkaniowych za 580 mln zł, podczas gdy konkurent za 418 mln zł.
Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Żubr pozostaje mniejszy od Skarbonki
W pierwszym kwartale PKO BP znacząco ograniczył ekspansję kredytową, udzielając o 20,3% mniej kredytów (wartościowo) niż przed rokiem. Należący do państwa bank sprzedał hipoteki za 1,7 mld zł, co daje mu 16,7% udziału w rynku (na podstawie danych AMRON-u). Pekao S.A. znalazł w tym czasie chętnych na kredyty mieszkaniowe za 1,4 mld zł.
Jednakże w perspektywie ostatnich czterech kwartałów widać wyraźną różnicę w polityce kredytowej dwóch największych banków. PKO BP powiększył portfel kredytów hipotecznych tylko o 4,6% do 64,3 mld zł. Jeśli wziąć pod uwagę zmiany kursu franka, który w tym czasie podrożał o 14%, można wręcz mówić o spadku zaangażowania w sektorze mieszkaniowym. Równocześnie Pekao S.A. powiększył portfel hipotek o jedną czwartą, do 21,9 mld zł. To jednak wciąż ledwie jedna trzecia tego co jego większy konkurent.
Nie wiadomo, czy zmiana lidera na rynku hipotek w marcu jest trwała. Pełnych danych za kwiecień jeszcze nie ma. Łącznie wszystkie banki raportujące do systemu AMRON-SARFiN, udzieliły w marcu kredytów za 3,4 mld zł. To znacznie mniej niż przed rokiem, kiedy klienci zaciągnęli ich za 4,8 mld zł. W całym I kw. banki udzieliły o 16 proc. mniej kredytów niż przed rokiem. (PAP)
RODACY - NIE BĄDŹCIE GŁUPI - CZAS NA KUPNO MIESZKANIA, DOMU DZIĄŁKI DOPIERO PRZYJDZIE, JEŻELI KTOŚ PRZECZEKAŁ 4-6 LAT I PLUŁ SOBIE W BRODĘ ŻE NIE KUPIŁ PRZED 2005 TO CHYBA POCZEKA JESZCZE 2 LATKA I KUPI TANIEJ O POŁOWĘ. NIEWIELU JUZ ZOSTAŁO ZE ZDOLNOŚCIA KREDYTOWĄ, CZAS NA KUPNO MIESZKANIA DLA DZIECI NAJLEPSZY BEDZIE ZA 10-15 LATBEDZIE RODACY - NIE BĄDŹCIE GŁUPI - CZAS NA KUPNO MIESZKANIA, DOMU DZIĄŁKI DOPIERO PRZYJDZIE, JEŻELI KTOŚ PRZECZEKAŁ 4-6 LAT I PLUŁ SOBIE W BRODĘ ŻE NIE KUPIŁ PRZED 2005 TO CHYBA POCZEKA JESZCZE 2 LATKA I KUPI TANIEJ O POŁOWĘ. NIEWIELU JUZ ZOSTAŁO ZE ZDOLNOŚCIA KREDYTOWĄ, CZAS NA KUPNO MIESZKANIA DLA DZIECI NAJLEPSZY BEDZIE ZA 10-15 LATBEDZIE TAKI NIŻ DEMOGRAFICZNY ŻE CENY WYNIOSĄ 30% OBECNYCH - ZOBACZYCIE TAK (NIE)STETY BĘDZIE
NIE MA SIĘ CO DZIWIĆ, PONIEWAŻ PKO BP JEST WYJĄTKOWO NIEPRZYJAZNYM KLIENTOWI BANKIEM. MAM PRZYKRE DOŚWIADCZENIA - W ZWIĄZKU Z CZYM, WYPISAŁAM SIĘ Z TEGO BANKU, JUŻ JAKIŚ CZAS TEMU I Z SATYSFAKCJĄ STWIERDZAM, ŻE PRZENIOSŁAM SWOJE KONTO DO PKO SA I CZUJĘ SIĘ TAM BARDZO DOBRZE. OBSŁUGA UPRZEJMA, NIE NIE MA SIĘ CO DZIWIĆ, PONIEWAŻ PKO BP JEST WYJĄTKOWO NIEPRZYJAZNYM KLIENTOWI BANKIEM. MAM PRZYKRE DOŚWIADCZENIA - W ZWIĄZKU Z CZYM, WYPISAŁAM SIĘ Z TEGO BANKU, JUŻ JAKIŚ CZAS TEMU I Z SATYSFAKCJĄ STWIERDZAM, ŻE PRZENIOSŁAM SWOJE KONTO DO PKO SA I CZUJĘ SIĘ TAM BARDZO DOBRZE. OBSŁUGA UPRZEJMA, NIE GNUŚNA, STARANNA. W PRZECIWIEŃSTWIE DO PKO BP. DO KTÓREGO JUŻ CHYBA NIE ODZYSKAM ZAUFANIA. I GO NIE POLECAM.