Jednak, jak czytamy, jego los jest już przesądzony. Jeszcze dziś negatywne stanowisko do projektu ma przyjąć rząd Donalda Tuska, podobne stanowisko ma przedstawić klub parlamentarny PO.
"Dziennik" wyjaśnia, że w swoim projekcie poseł Widacki chciał odwołania szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Biuro, podobnie jak policja, miało się znaleźć pod kuratelą MSWiA, a nie premiera, jak teraz. Poseł Partii Demokratycznej postulował też, by szefowie służb przechodzili badania psychiatryczne.
W maju, kiedy Widacki prezentował swój plan, posłowie PO wypowiadali się o nim ciepło- przypomina gazeta. Teraz, najważniejsi politycy PO twierdzą, że ustawa Widackiego jest bublem.
Politycy Platformy tłumaczą nieoficjalnie, że nie chcą mieć z Widackim nic wspólnego. W filmie "Trzej kumple", widać bowiem, jak ten polityk przed sądem broni esbeków - czytamy w "Dzienniku".
"Dziennik"/iar/kw/
Źródło:IAR






























































