Nowy plan Komisji Europejskiej i większa grupa uchodźców, których będzie musiała przyjąć Polska. W sumie to ponad 11 i pół tysiąca imigrantów. Wcześniej Bruksela proponowała, by było to około dziesięciu tysięcy. Swój plan Komisja Europejska przedstawi jutro w Strasburgu.
Plan przewiduje przyjęcie dodatkowych 120 tysięcy uchodźców, czyli wraz z propozycją z maja Komisja chce, by do państw unijnych rozesłanych zostało w sumie 160 tysięcy osób. Polska zamiast grupy liczącej ponad 2 tysiące osób, miałaby przyjąć dodatkowo ponad 9 tysięcy.
Imigranci będą musieli zostać w kraju, który został im przydzielony i w którym zostaną zarejestrowani. Nie będą mieć wyboru - skomentowała rzeczniczka Komisji Natasha Bertaud. Projekt Komisji przewiduje też utworzenie stałego systemu przyjmowania uchodźców na wypadek sytuacji kryzysowych. Jest tam również zapis, że kraj może być wyłączony z tego systemu, jeśli przekaże wpłatę do specjalnego funduszu.
Przeczytaj także
Bruksela chce, by jej plan do którego jeszcze dziś będą wprowadzane zmiany, został zaakceptowany większością głosów. Polska, przeciwna narzucanym obowiązkowym limitom, musiałaby więc zbudować silną koalicję niezadowolonych państw, by plan Komisji odrzucić, lub by przenieść decyzję na poziom premierów, gdzie wymagana jest jednomyślność.

Dyplomata ONZ: liczba uchodźców z Syrii może drastycznie wzrosnąć
Liczba uchodźców z Syrii może jeszcze drastycznie wzrosnąć - ostrzegł w poniedziałek wieczorem w Brukseli specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura.
Według dyplomaty stanie się tak, jeśli dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) będą kontynuować swoją ofensywę, a wojna domowa rozszerzy się na te rejony Syrii, w których do tej pory panował względy spokój. "W takiej sytuacji będziemy musieli liczyć się z kolejnym milionem uchodźców" - powiedział Staffan de Mistura, dodając, że większość z nich będzie próbowała dostać się do Europy.
De Mistura podkreślił, że Syryjczycy nie opuszczają swego kraju dobrowolnie. "Po pięciu latach bezskutecznych prób osiągnięcia pokoju, stracili oni nadzieję na zakończenie tej wojny" - powiedział dyplomata. "Z jednej strony zrzucają na nich bomby beczkowe wojska rządowe, z drugiej - ostrzeliwują ich rakietami oddziały opozycji" - dodał de Mistura.
Według niego powodzenie wszelkich zabiegów na rzecz zakończenia wojny domowej w Syrii zależy od postawy dwóch mocarstw regionalnych: Arabii Saudyjskiej i Iranu. Jak na razie oba te państwa jedynie podsycają konflikt syryjski, wspierając reżim - prezydenta Baszara el-Asada lub opozycję. Ważną rolę - zdaniem dyplomaty ONZ - odgrywa także Rosja, która podobnie jak Iran wspiera władze w Damaszku.
68-letni Staffan de Mistura, urodzony w Sztokholmie, ma dwa obywatelstwa, szwedzkie i włoskie. Był wiceministrem spraw zagranicznych Włoch w rządzie Mario Montiego. Z ramienia ONZ w ciągu ostatnich 30 lat pracował w Somalii, na Bliskim Wschodzie, na Bałkanach, w Nepalu, Iraku i Afganistanie. W latach 2010-11 był wysłannikiem ONZ do Afganistanu. Od ponad roku jest mediatorem ONZ w Syrii.
Sytuacja na Lesbos bliska wybuchu
Od 15 tys. do 17 tys. migrantów przebywa na greckiej wyspie Lesbos. Panująca tam sytuacja jest o krok od wybuchu - ostrzegł w poniedziałek minister ds. polityki migracyjnej Joannis Muzalas. Władze liczą jednak, że w najbliższych dniach sytuacja się poprawi.
Obecną liczbę imigrantów i uchodźców na Lesbos można przyrównać do około jednej piątej ludności tej położonej tuż u wybrzeży Turcji wyspy. Dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi, uciekających przed konfliktami i biedą z Bliskiego Wschodu i Afryki 85-tysięczne Lesbos stało się jednym z pierwszych etapów podróży do Europy.
Greckie władze, które w niedzielę wprowadziły nadzwyczajne środki mające na celu przyspieszenie transferu migrantów do Aten, liczą, że w tym tygodniu sytuacja się poprawi - powiedział Muzalas.
Koktajlem Mołotowa w Syryjczyków
W niedzielę napięcie na wyspie wzrosło po zatrzymaniu dwóch greckich 17-latków, którzy rzucili koktajle Mołotowa w stronę dwóch syryjskich rodzin koczujących w parku. Ponadto siły bezpieczeństwa przy użyciu pałek rozpędziły tłum oczekujących na rejestrację migrantów. Między oczekującymi Syryjczykami a Afgańczykami doszło do starć, gdyż ci pierwsi są przyjmowani w przed innymi.
Aby odciążyć Mitilini, czyli główne miasto na wyspie, do którego przybywają migranci, by wsiąść na statki do Aten, władze zaczęły przygotowywać też drugi port tranzytowy w Sigri, na północnym zachodzie wyspy.
Jak wyjaśniał minister Muzalas, migranci podczas rejestracji będą mogli mieszkać na pokładzie zarezerwowanych dla nich statków, aż do odpłynięcia do Aten. Obecnie są odsyłani na ulice.
Muzalas w niedzielę ogłosił, że na wyspę wysłanych zostanie 60 policjantów, by przyspieszyć procedury rejestracyjne. To właśnie te opóźnienia przyczyniły się do tego, że na wyspie przebywa obecnie nawet 17 tys. migrantów. Ich niecierpliwość narasta z powodu czasowego otwarcia dla nich niemieckich granic.
Od początku ubiegłego tygodnia do Aten z Lesbos i innych greckich wysp przewieziono ok. 15 tys. uchodźców i migrantów. 2,5 tys. z nich przypłynęło do greckiej stolicy w poniedziałek.
Jednak do greckich wybrzeży wciąż docierają kolejni przybysze. Od piątku do poniedziałku rano straż przybrzeżna udzieliła pomocy 2,6 tys. ludzi na morzu - podała policja portowa. Nie wiadomo, ilu udało się samodzielne dotrzeć do greckich wysp na Morzu Egejskim z pobliskiego wybrzeża Turcji. Od stycznia do Grecji drogą morską dotarło ok. 230 tys. uchodźców i imigrantów.
Przeczytaj, ilu uchodźców przyjmą Wielka Brytania, Rumunia, Finlandia i Francja
Wielka Brytania przyjmie 20 tysięcy syryjskich uchodźców - zapowiedział premier David Cameron w Izbie Gmin. Zastrzegł jednak, że uczyni to "w ciągu tej kadencji parlamentu", a to oznacza, że nie od zaraz, lecz w ciągu pięciu lat.
Wzbudziło to na sali burzliwe reakcje opozycji. Ale brytyjski premier złożył jeszcze jedno ważne zastrzeżenie, powitane entuzjastycznie przez konserwatystów. Jak powiedział, Londyn nie jest członkiem Strefy Schengen, ani unijnego programu relokacji i może przyjąć swoje własne podejście. Oznacza ono kontynuację sprowadzania uchodźców wprost z obozów i z innych miejsc w Turcji, Jordanii i Libanie. "W ten sposób uchodźcy trafią do Europy prostą drogą i bezpiecznie, zamiast podejmować ryzykowne przeprawy, które kosztowały już tyle istnień" - powiedział brytyjski premier.
Ten program obejmie kategorię najbardziej zagrożonych uchodźców, w tym dzieci. W pierwszym roku koszt osiedlenia zostanie pokryty z budżetu pomocy międzynarodowej, na którą Wielka Brytania przeznacza 0,7 procent swego produktu krajowego brutto.
Francja przyjmie 24 tys. uchodźców w ciągu dwóch lat
Francja jest gotowa przyjąć 24 tys. uchodźców w ciągu dwóch lat - oświadczył w poniedziałek na organizowanej co pół roku konferencji prasowej prezydent Francois Hollande. Zaproponował zwołanie międzynarodowej konferencji na temat kryzysu uchodźców w Europie.
Hollande podkreślił, że razem z kanclerz Niemiec Angelą Merkel będzie zabiegał o przyjęcie przez Unię Europejską wspólnego planu Komisji Europejskiej, który zakładać ma sprawiedliwe i solidarne rozdzielenie 120 tys. uchodźców pomiędzy 28 państw Wspólnoty. "Francja w tym planie ma przyjąć 24 tys. osób. My to zrobimy" - powiedział prezydent Francji.
Jak przyznał, obecnie Europa ma do czynienia "z poważnym i dramatycznym kryzysem, który może być opanowany i będzie". Dodał, że od początku roku przez Morze Śródziemne do Europy przedostało się ponad 350 tys. osób.
"Kwestia uchodźców i osób wysiedlonych jest przede wszystkim problemem dla tych, których on dotyka bezpośrednio, to jest dla krajów na południu Europy. Jego skutki wpływają także na Afrykę, Bliski Wschód, ale również na inne kontynenty, w tym na Azję" - powiedział prezydent.
Rumunia: najwyżej 1785 imigrantów
Rumunia może przyjąć najwyżej 1785 imigrantów. Informując o tym prezydent Klaus Iohannis powiedział, że jego kraj sprzeciwia się narzucaniu państwom członkowskim Unii Europejskiej liczby uchodźców, którą mieliby przyjąć.
Zgodnie z przyjętym przez Komisję Europejską nowym planem Rumunia miałaby przyjąć 6351 imigrantów. Prezydent Klaus Iohannis powiedział, że jego kraj może potraktować ten problem ze spokojem i odpowiedzialnością oraz wrażliwością wobec państw, w których jest najwięcej uchodźców. Jego zdaniem jednak, obowiązkowe "kwoty" nie są rozwiązaniem.
Wcześniej Czechy i Słowacja opowiedziały się za dobrowolnością w sprawie przyjmowania imigrantów. Premier Czech Bohuslav Sobotka powiedział podczas spotkania z przywódcami Słowacji i Austrii w Bratysławie, że będzie chciał przekonać partnerów w Unii do niewprowadzania obowiązkowych mechanizmów rozlokowywania uchodźców.
Finlandia spodziewa się 30 tys. wniosków o azyl
Prezes Banku Finlandii Erkki Liikanen oświadczył w poniedziałek, że przekaże całe swe miesięczne pobory w wysokości 10 tysięcy euro na pomoc dla uchodźców, którzy przybywają do jego kraju.
"Zdecydowałem się wesprzeć Fiński Czerwony Krzyż kwotą, która odpowiada mojej miesięcznej pensji netto. Wiem, że w ten sposób pieniądze dotrą do tych, którzy najbardziej cierpią" - napisał w oświadczeniu Liikanen.
Decyzja prezesa Banku Finlandii jest odpowiedzią na apel fińskiego premiera Juhy Sipilae, który wezwał do solidarności z imigrantami. W sobotę szef rządu zaoferował azylantom swój wiejski dom w miejscowości Kempele na północy kraju. Będzie tam mogło zamieszkać nawet 20 osób.
Fiński Czerwony Krzyż w dniach 17-19 września przeprowadzi ogólnokrajową zbiórkę, znaną pod nazwą "Dzień głodu". W trakcie tej corocznej akcji Finowie przekazują na cele charytatywne pieniądze, które w danym dniu wydaliby na jedzenie. W tym roku zbiórka zasili fundusz pomocy imigrantom.
Rząd Finlandii ogłosił w zeszłym tygodniu, że spodziewa się w tym roku około 30 tys. wniosków o azyl, osiem razy więcej niż w 2014 roku. Jeszcze dwa tygodnie temu prognozowano, że wnioski o azyl złoży w tym roku 15 tys. osób.
Czytaj na następnej stronie: minister obrony Węgier podaje się do dymisji w związku z uchodźcami
Minister obrony Węgier Csaba Hende podał się w poniedziałek po południu do dymisji po posiedzeniu węgierskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego na temat uchodźców. Rezygnacja szefa resortu obrony została przyjęta przez premiera Viktora Orbana. Nowym ministrem obrony Węgier został Istvan Simicsko.
W oświadczeniu na temat dymisji Hendego Orban nie obwinia go wyraźnie o to, że nie udało się do 31 sierpnia ukończyć budowy 175-kilometrowego ogrodzenia na granicy z Serbią; budowę nadzorowało wojsko.
Węgry, przez które przetoczyła się w ostatnich dniach kilkudziesięciotysięczna fala uchodźców, aby zahamować ich napływ, rozmieszczą po 15 września wzdłuż swej południowej granicy siły policyjne. Premier Orban zapowiedział w sobotę, że jeśli uzyska zgodę parlamentu, rozmieści na granicy także wojsko.
Od 15 września mają być też na Węgrzech zaostrzone zasady ochrony granic i będą wprowadzone kary za ich nielegalne przekroczenie.
Gazem pieprzowym w uchodźców
Węgierska policja użyła w poniedziałek gazu pieprzowego przeciwko grupie uchodźców, którzy siłą wydostali się z ośrodka rejestracyjnego dla imigrantów w miejscowości Roeszke przy granicy z Serbią i ruszyli w stronę Budapesztu.
Kilkuset imigrantów przełamało po południu kordon policyjny wokół ośrodka i udało im się po starciach z policją przedostać przez pola na autostradę M5 Belgrad-Budapeszt, skąd ruszyli po niewłaściwej stronie drogi na północ w kierunku stolicy Węgier.
Policja zablokowała ruch samochodów w obu kierunkach, lecz nie próbowała już zatrzymać uchodźców. Nad autostradą krążył śmigłowiec, monitorujący sytuację. Gdy ekipy telewizyjne filmowały pieszych, dziesiątki z nich wznosiło ramiona, wykrzykując "Niemcy, Niemcy".
Jednak po przejściu około 15 kilometrów uchodźcy zatrzymali się i po negocjacjach z policją zgodzili się powrócić autobusami do ośrodka w Roeszke. Według HirTV policja poinformowała ich, że zgodnie z prawem muszą zostać zarejestrowani i nie mogą opuszczać ośrodka rejestracyjnego. Policja ostrzegła uchodźców, że złamanie tych przepisów może skutkować wydaleniem ich z Węgier.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Reuters&IAR wcześniejsze/wk/Beata Płomecka/Bruksela/PAP/sp/jhp/ ap/






























































