

Po 10 latach od zapowiadanego przez poprzedni rząd PiS połączenia Zalewu Wiślanego z Zatoką Gdańską projekt może wystartować.
Jak bumerang wraca pomysł przekopania Mierzei Wiślanej i połączenia Zalewu Wiślanego z Zatoką Gdańską. To projekt, który pozwoli na rozwój Elbląga i odblokowanie portów Trójmiasta. Jego realizację zapowiedział w 2007 r. Jarosław Kaczyński, prezes PiS. PO, która przejęła władzę, odłożyła plan na półkę na kilka lat, ale w 2014 postanowiła go reaktywować. Przygotowania utknęły jednak w gąszczu biurokracji. Teraz rząd PiS wraca do pomysłu.
Fundusze z budżetu
Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, zgłosił właśnie do prac legislacyjnych rządu plan przygotowania uchwały, dzięki której w budżecie zostaną zarezerwowane fundusze na przekopanie mierzei. Inwestycja jest szacowana na 0,8-1,0 mld zł. Resort planuje jej realizację w latach 2017-24. „Najbardziej korzystnym (…) jest wariant Nowy Świat” — podkreśla w rządowej zapowiedzi resort gospodarki morskiej. Dotyczy on budowy kanału o długości 1380 m między Sztutowem a Krynicą Morską. Zanim jednak inwestycja wystartuje, musi ją zaopiniować Komisja Europejska. Dokumenty już trafiły do Brukseli.
ReklamaZobacz także
— Otrzymaliśmy listę pytań i przygotowaliśmy odpowiedzi. Dotyczyły m.in. zakresu kompensacji przyrodniczych, niezbędnych przy realizacji projektu. Komisja Europejska poprosiła także o doprecyzowanie informacji dotyczących wybranego wariantu — informuje Anna Stelmaszczyk-Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, który od lat pracuje nad przygotowaniem inwestycji.

Spodziewa się, że Bruksela w optymistycznym wariancie zaopiniuje projekt w pierwszym półroczu 2016, w wariancie optymistycznym — w I kwartale. Dokumenty trafią także do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Trzeba będzie również przygotować koncepcję techniczną i zdobyć decyzję środowiskową. Z dotychczasowych analiz urzędu i władz Elbląga wynika, że połączenie zalewu i zatoki pozwoli na dynamiczny rozwój regionu oraz transportu intermodalnego. W elbląskim porcie ma być przeładowywane 1,5 mln ton ładunków, czyli dziesięciokrotnie więcej niż dotychczas. Jeśli natomiast port zostanie rozbudowany, możliwy będzie nawet 20-krotny wzrost. Zyskają także żegluga pasażerska i turystyka.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"




























































