Publicysta argumentuje, że obecnie wypełniając zeznanie podatkowe sami sobie odpisujemy nie tylko kwoty należnych ulg podatkowych, ale także kwoty składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, które w ciągu roku wraz z zaliczkami na podatek ściągnięto nam z pensji. Istotna - zdaniem Skwirowskiego - jest kolejność tych odpisów.
Otóż od dochodu do opodatkowania odliczamy najpierw składkę na ubezpieczenie społeczne, a potem odpisywane od dochodu ulgi. Od tego, co zostanie, liczymy podatek. A od podatku odpisujemy jeszcze składkę na ubezpieczenie zdrowotne i przysługujące nam ulgi odpisywane od podatku.
Nowa ulga odpisywana będzie prawie na początku łańcuszka odliczeń. A to - zdaniem Skwirowskiego - grozi tym, że dochód może zmniejszyć się nawet do zera. Wtedy zaś nie będzie od czego odliczyć składki na ubezpieczenie zdrowotne.