REKLAMA

Nie daj się okraść w czasie świątecznych zakupów

2008-03-20 06:00
publikacja
2008-03-20 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Jak świat światem, sklepom zawsze towarzyszyli nieproszeni goście – złodzieje. Sprzedaż nigdy nie pozbędzie się tych natrętów, ale warto kontrolować straty, by je później zredukować.

Co roku sklepy na całym świecie ponoszą 72,4 mld euro strat z tytułu kradzieży i wewnętrznych pomyłek. Za kradzieżami tymi stoją głównie nieuczciwi klienci – 42 proc. oraz pracownicy – 35,2 proc. Najczęściej kradzione są kosmetyki, alkohol i odzież damska. W Polsce straty poniesione z tego tytułu w ostatnim roku szacowane są na ok. 1,2 mld euro. Jak temu przeciwdziałać? Są pewne sposoby.

Płacisz 208,30 euro za kradzież!

Jak podaje pierwszy Światowy Raport o Kradzieży w Handlu Detalicznym (Global Retail Theft Barometer), straty związane z kradzieżą oraz wewnętrznymi pomyłkami kosztują sieci handlowe na całym świecie ok. 72,4 mld euro rocznie. Do 79,4 mld euro sumują się natomiast kradzieże i koszty związane z instalowaniem ochrony produktów przed złodziejami. To tak, jakby każde gospodarstwo domowe na świecie płaciło coroczny „podatek” w wysokości 208,30 euro, zaś w Europie średnio 168,51 euro. – Rezultaty naszych badań pokazują, że we wszystkich krajach są takie sieci, którym udało się zredukować straty związane z kradzieżami, jak również takie, w których te straty wzrosły. Dotyczy to wszystkich państw, niezależnie od ich położenia geograficznego. To oznacza, że niższy poziom kradzieży jest wynikiem przyjętej przez firmę strategii i prowadzonych inwestycji, a nie zależy jedynie od czynników krajowych – wyjaśnia prof. Joshua Bamfield, dyrektor brytyjskiego Centre for Retail Research.

Coraz więcej złodziei w sklepach

Jeśli chodzi o dane dotyczące Europy Środkowej, w przedstawionym raporcie przebadano 7 państw: Czechy, Słowację, Węgry, Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię. Jak się okazało, w ciągu 2007 roku łączna wartość strat wynikających z kradzieży i pomyłek wewnętrznych w tych krajach wyniosła 2,2 mld euro, co stanowi 1,36 proc. obrotów wszystkich sieci handlowych. To alarmujące wyniki, ponieważ jeszcze rok wcześniej wskaźnik był niższy – wynosił 1,24 proc.

U nas kradną pracownicy

W Polsce wysokość strat w badanym okresie wzrosła o 1,5 proc., czyli do 1,2 mld euro, co stanowi 1,34 proc. łącznych obrotów polskich sieci handlowych. Co ciekawe, w porównaniu z pozostałymi krajami Europy Środkowej Polska cechuje się najniższym udziałem klientów w kradzieżach – 40,5 proc. i jednocześnie ma najwyższy odsetek kradzieży ze strony pracowników – 35,1 proc. Ale kradną nie tylko oni. Dostawcy oraz firmy handlowe odpowiedzialni są za 5,7 proc. strat. Zaś pomyłki wewnętrzne sieci handlowych stanowiły 18,7 proc. tychże.



Koszty ochrony

Złodziejstwo skłania właścicieli sklepów do wydatków na ochronę. Koszty wynikające z kradzieży w sieciach handlowych i wydatków na zapobieganie im w Polsce, w przeliczeniu na jedno gospodarstwo domowe, dają „podatek” w wysokości 88,4 euro. Specjaliści oceniają, że lepiej inwestować w dobrą ochronę, niż przyzwalać na straty związany z ewentualnymi kradzieżami. – Zjawisko kradzieży powinno być traktowane poważnie, szczególnie w kontekście światowej gospodarki. Koszty związane z kradzieżą mają bowiem bezpośredni i natychmiastowy wpływ na marże osiągane w handlu detalicznym na całym świecie. A to na tym segmencie opiera się stabilny rozwój gospodarek wielu państw, szczególnie tych rozwijających się. Dlatego sieci handlu detalicznego na całym świecie dochodzą do tego samego wniosku: inwestycje w rozwiązania służące do ograniczania kradzieży są priorytetowe, a zarazem opłacalne – zauważa George Off, prezes Checkpoint Systems, Inc.

Źródło: The Centre for Retail Research
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Szkodnik
> ...żyletki, to te dane są z przed 15 lat ???

Zwlaszcza Polsilver byly kiepskie: rdzewialy po 1-szym uzyciu. Komuno wroc!
~obserwator
Jeśli 35% to kradzież pracowników, oraz jeśli to prawda, że najczęściej kradziony jest alkohol, to prawda jest smutna: alkohol kradną pracownicy i ochrona. Stoiska z alkoholem są najlepiej zabezpieczone w sklepach: kamery, lustra, wydzielone miejsca i kasy oraz często klient nie bierze towaru z półki sam ale podaje mu sprzedawca.Jeśli 35% to kradzież pracowników, oraz jeśli to prawda, że najczęściej kradziony jest alkohol, to prawda jest smutna: alkohol kradną pracownicy i ochrona. Stoiska z alkoholem są najlepiej zabezpieczone w sklepach: kamery, lustra, wydzielone miejsca i kasy oraz często klient nie bierze towaru z półki sam ale podaje mu sprzedawca. Alkohol jest trudno dostępny dla potencjalnego złodzieja ale łatwo dostępny dla sprzedawcy. Dlatego, moim zdaniem, kradną go pracownicy a dla "zewnętrznych złodziei" zostają żyletki, kosmetyki i biustonosze.
Przedsiębiorco! Przyjrzyj się swoim pracownikom i zwróć uwagę kogo zatrudniasz jako ochronę.
~postri
A Ty nie uzywasz żyletek? Tu chodzi o wklady np Gilette Mach3.
Zwroccie uwage ze Azjaci mniej uzywaja zyletek wiec i mniej kradna je
~zbig2000
...żyletki, to te dane są z przed 15 lat ???

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki