REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Minister-miliarder odchodzi z rządu Czech

2017-05-18 07:13
publikacja
2017-05-18 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Czech Bohuslav Sobotka zaakceptował propozycję powołania nowego ministra finansów. Ivan Pilny, były szef Microsoftu w Czechach, zastąpi na tym stanowisku kontrowersyjnego miliardera Andreja Babisza.

fot. David W Cerny / / FORUM

Na początku maja Sobotka zapowiadał podanie rządu do dymisji, co jego zdaniem było jedyną szansą na odwołanie Babisza. Premier wskazywał, że na wicepremierze i ministrze finansów ciążą podejrzenia o unikanie podatków oraz o instruowanie dziennikarzy w mediach, które posiadał, jak mają pisać.

Prezydent Zeman zadeklarował zamiar odwołania wyłącznie premiera, więc Sobotka wycofał swą dymisję i wystąpił o odwołanie Babisza. Zeman nie chciał się na to zgodzić. Część czeskich polityków zarzuca prezydentowi, że jego postępowanie w tej sprawie jest sprzeczne z procedurami przewidzianymi w konstytucji.

Zeman oświadczył, że szanuje prawo premiera do wystąpienia o odwołanie jakiegokolwiek członka rządu. Dodał, że zgodnie z obecnie obowiązującą umową koalicyjną premier może to uczynić wyłącznie za zgodą szefa tej partii, do której dany minister należy - czyli w tym przypadku Babisza. "Nie mówię, że nie będę tego szanował, powiedziałem tylko wyraźnie, że należy usunąć przeszkodę, którą premier dobrowolnie się ograniczył" - stwierdził prezydent.

Sobotka nie wykluczał, że efektem takiego postępowania mogą być przedterminowe wybory.

Scammingout

Demonstranci domagali się ustąpienia Babisza

W wielu czeskich miastach odbyły się w środę demonstracje, których uczestnicy domagali się ustąpienia ministra finansów Andreja Babisza, zarzucając jednocześnie prezydentowi Miloszowi Zemanowi, że blokuje odwołanie go z rządu.

W Pradze liczbę demonstrantów szacowano na 10 tysięcy, a w Brnie na 4 tys. Liczoną w setkach frekwencję odnotowano w Czeskich Budziejowicach, Pilźnie, Ołomuńcu, Zlinie i Libercu.

Demonstracje odbywały się pod hasłem "Dlaczego? Dlatego!" i były reakcją na zamieszczone w ubiegłym tygodniu w czeskich dziennikach płatne ogłoszenie Babisza, w którym twierdził, że partnerzy koalicyjni chcą się go pozbyć z rządu.

Kim jest Andrej Babisz?

Dzięki prowadzonej do czasu wejścia do rządu działalności biznesowej Babisz jest jednym z najbogatszych mieszkańców Republiki Czeskiej. Jak ujawniła prowadzona od dłuższego czasu w mediach dyskusja, w roku 2013 kupił wyemitowane przez należący wtedy do niego koncern Agrofert 1,5 mld jednokoronowych obligacji (co daje łącznie równowartość 235 mln złotych) ze stawką odsetkową 6 proc. Zgodnie z obowiązującymi przepisami odsetki od obligacji jednokoronowych nie były opodatkowane, a ponadto wskazywano, że oficjalnie zadeklarowane dochody Babisza nie wystarczyłyby do nabycia ich aż za 1,5 mld koron. Cały manewr uznano za sposób uniknięcia opodatkowania dywidendy Agrofertu, który stanowi konglomerat spółek działających głównie w sektorach chemicznym i rolnym.

Jak twierdzi Sobotka, sytuacja, w której Babiszowi jako ministrowi finansów podlega wyjaśniający sprawę jednokoronowych obligacji nadzór skarbowy, oznacza konflikt interesów i jest tym samym przeszkodą w dalszym sprawowaniu przez niego funkcji rządowych. Obserwatorzy wskazują jednak, że premier wiedział o sprawie obligacji Agrofertu już od trzech lat i dotąd mu to nie przeszkadzało.

Koniec kryzysu? Wybory w październiku

W celu zakończenia sporu Babisz zaproponował, że ustąpi ze stanowiska na rzecz swojego zastępcy. Premier odrzucił propozycję. Miliarder zaproponował zatem członka swojej partii ANO i byłego szefa Microsoftu w Czechach Ivana Pilnego. Wczoraj Sobotka przyjął tę kandydaturę. Teraz ruch należy do życzliwego Babiszowi prezydenta Zemana.

Wybory parlamentarne w Czechach odbędą się w październiku. Faworytem jest partia ANO Andreja Babisza, która wyraźnie prowadzi w sondażach z Czeską Partią Socjaldemokratyczną Sobotki.

MKa/PAP

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki