„WSJ Polska” dotarł do sześćdziesięciostronicowego dokumentu przygotowanego dla resortu finansów przez ekspertów MFW. Zawiera on katalog propozycji, które usprawnią wydawanie państwowych pieniędzy. Najbardziej radykalna zakłada, że przy wydatkach budżetowych można będzie manipulować tylko na początku kadencji Sejmu. Oznacza to, że na przykład spełnienie żądań związkowców domagających się obecnie 15-proc. podwyżki dla budżetówki byłoby niemożliwe do zrealizowania.
Fundusz zaleca wprowadzenie 4-letniego okresu planowania wydatków budżetu do ustawy o finansach publicznych, nad którą pracuje resort finasów. Jest duża szansa, że propozycje ekspertów MFW rzeczywiście do niej trafią. Według sugestii Funduszu, te czteroletnie plany wydatków powinien przyjmować rząd na początku swojej kadencji. – Po przedstawieniu ich Sejmowi, plan finansowy byłby dla rządu wiążący – mówi Marta Postuła, dyrektor departamentu ds. organizacji sektora finansów publicznych w Ministerstwie Finansów.
Dodaje, że wprowadzenie takich reguł będzie się wiązać z koniecznością przygotowania bardzo dokładnych analiz ekonomicznych obejmujących cały okres budżetowania. Czteroletni plan finansowy ma być uzupełnieniem budżetu zadaniowego, czyli dostosowania wydatków do rzeczywistych potrzeb państwa. Propozycje MFW popierają politycy. Stawiają jednak warunki.
– Jeśli dochody budżetowe będą wyższe lub niższe od zakładanych, plan finansowy trzeba będzie do nich dostosować – mówi Krystyna Skowrońska z PO, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, który zwrócił się do MFW o przygotowanie raportu, przyznaje, że budżetowanie wieloletnie nie wyeliminuje całkowicie ryzyka doraźnego zwiększenia wydatków, ale znacznie je zmniejszy. Dlaczego?
– Naruszanie przyjętego planu finansowego będzie źle odebrane przez rynek, dlatego politycy będą go unikać. W efekcie mechanizm przygotowywania zarysu budżetu na początku kadencji zmniejsza ryzyko fiskalne dla uczestników rynku kapitałowego. Może to oznaczać niższe stopy procentowe rządowych obligacji i w efekcie nieco niższe koszty obsługi długu publicznego – mówi Gomułka.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie sprecyzował, jakie korzyści finansowe może przynieść planowanie wydatków publicznych z dużym wyprzedzeniem. Plusy takiej propozycji są jednak niewątpliwe, dlatego przedstawiciele resortu finansów popierają te zalecenia. – Budżetowanie z czteroletnim wyprzedzeniem jest uzasadnione merytorycznie – twierdzi Marta Postuła. Według niej, wprowadzenie tej zasady nie tylko wzmocniłoby kontrolę nad wydatkami państwa, ale i poprawiło ich przejrzystość.
Radosław Omachel
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat






























































