Pochód, oficjalnie zgłoszony w magistracie, prowadził z dworca autobusowego na centralny plac miasta. Na trasie przemarszu znajdowała się Wielka Synagoga - druga pod względem wielkości bożnica w Europie, a trzecia na świecie. Tam właśnie już od wczesnego popołudnia gromadzili się anarchiści. Władze obawiały się, że gdy pochód dotrze w pobliże świątyni, między obiema grupami dojdzie do starć. Do miasta wysłano zatem setki policjantów, opancerzone transportery i armatki wodne.
Do Pilzna dotarło jednak tylko dwustu neonazistów. Pochód rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem. Demonstranci, otoczeni szczelnym policyjnym kordonem, pomaszerowali do centrum. Kolejne policyjne siły czekały na nich pod synagogą. Siły porządkowe uniemożliwiły kontakt między neonazistami i anarchistami.
Organizator pochodu Vaclav Buresz wręczył dziennikarzom tekst zawiadomienia o przestępstwie, jakiego mieli się dopuścić informując, że ma to być demonstracja neonazistów. On sam, jak podkreślił, nie identyfikuje się bowiem z tą ideologią.
Źródło:IAR





























































