Poza tym skoro „wszyscy” twierdzą, że druga połowa roku będzie bardzo mocna to muszą już teraz kupować akcje. Inaczej mówiąc - nie zaskakuje mnie to, co widzę za naszymi granicami. Wzrosty mogą się jeszcze utrzymywać przez czas dłuższy o ile coś bardzo graczy nie wystraszy (ropa?).
Jeśli chodzi o nasz rynek to jest problem. Bez kapitału zagranicznego trudno będzie o sensowne wzrosty na dużym obrocie, a tylko takie są coś warte. Jeśli na świecie zwyżka będzie kontynuowana jeszcze przez kilka tygodni to w końcu ten kapitał (krótkoterminowy) do nas przyjdzie i nagle zobaczymy + 5 proc. na jednej sesji.
Więcej na blogu Piotra Kuczyńskiego. Zapraszamy.
































































