REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Król czekoladowego imperium oddaje władzę

2008-08-05 07:30
publikacja
2008-08-05 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Jan Kolański, właściciel firm cukierniczych Goplana, Jutrzenka i Kaliszanka, powoli oddaje władzę nad swoim czekoladowym imperium.

Ci, którzy go znają, nie mogą wyjść ze zdumienia. Kolański znany był z tego, że o wszystkich sprawach związanych z biznesem decydował osobiście. Sam wymyślał nowe produkty, wybierał dostawców surowców, podpisywał wszystkie umowy. Nawet o kolorach papierków na cukierkach decydował sam. Dopiero kilka miesięcy temu oświadczył, że ma już dosyć ręcznego sterowania Jutrzenką.

Czy to roztropność biznesmena, który uznał, że w pojedynkę już nie ogarnie rozrastającego się koncernu, czy raczej zmęczenie człowieka, który chce wreszcie zacząć korzystać z życia? - Tak wielka firma potrzebuje nowych sił i specjalistów, którzy wiedzą więcej ode mnie - wyjaśnia Kolański. Stworzony przez niego koncern zatrudnia prawie 2 tys. ludzi, a jego roczne obroty przekraczają 700 mln zł. Perłą w koronie jest bydgoska Jutrzenka, posiadająca trzy nowoczesne zakłady produkcyjne.

Spółka słynie z Jeżyków, popularnych ciastek z bakaliami, oblanych czekoladą, które pod względem sprzedaży biją na głowę konkurencyjne Pieguski Wedla. Kolejnym sztandarowym produktem koncernu są Grześki (25 proc. udziału na rynku) - popularne wafelki w czekoladzie, które produkuje Kaliszanka, drugi zakład Kolańskiego.

Tylko Goplana, czyli trzecia spółka w jego czekoladowym portfelu, nie jest powodem do dumy. Odkupił ją od Nestlé, bo liczył na to, że poznańska spółka po doinwestowaniu szybko stanie się liderem w produkcji pralin i czekoladek. Ale w tym segmencie nie udało się Kolańskiemu odnieść sukcesów.

Podobnie jak z Helleną - producentem napojów z Opatówka. Trzy lata temu Kolański kupił ją od Zenona Sroczyńskiego, który nie był w stanie spłacać kredytów i płacić dostawcom za surowce. Stracił płynność finansową i Hellenę wystawił na sprzedaż. Kolański zapłacił za upadającą firmę 75,2 mln zł. Przebił ofertę czeskiej Kofoli. - Przepłacił, przez kilka lat będzie do tego biznesu dokładał - skomentował to Dariusz Wojdyga, współwłaściciel konkurencyjnego Hoopa. Hellena miała wrócić na rynek już latem ubiegłego roku. Spóźniła się i wystartowała zimą, gdy sprzedaż napojów mocno spada.

W tym roku Helleny również jakoś nie widać w sklepach. Zapowiadane przez Kolańskiego przychody ze sprzedaży Helleny w 2008 roku na poziomie 100 mln zł to raczej pobożne życzenie. Konkurenci szczelnie wypełnili lukę po oranżadzie z Opatówka, która mimo znanej marki nie może wrócić w wielkim stylu. Jeden z rywali, firma Zbyszko z Białobrzegów k. Radomia, próbował nawet podszywać się pod renomę Helleny, wprowadzając dosprzedaży oranżadę Halinę w bardzo podobnych butelkach. Kolański postraszył konkurenta sądem i Halina zeszła ze sceny.

Zakup Helleny nie nadszarpnął jednak majątku biznesmena z Kalisza. Dziś jest on szacowany na 650 mln zł, co plasuje Kolańskiego na 47. miejscu listy najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost". Dziś, gdy podjeżdża pod firmę najnowszym modelem mercedesa, nikomu by nie przyszło do głowy, że ten elegancki 44-latek w szkole średniej handlował dolarami pod Peweksem. Po maturze ożenił się i został rolnikiem. Ale zamiast sadzić warzywa, zasiał bazylię, oregano i majeranek. W prymitywnych warunkach pakował zioła do torebek i swoim maluchem rozwoził po okolicznych hurtowniach. Krok po kroku budował Ziołopex, który w ciągu 10 lat stał się jedną z największych w Polsce firm handlujących przyprawami. W 2004 roku obroty spółki przekroczyły 140 mln zł. To właśnie za pieniądze z ziół zaczął kupować akcje spółek cukierniczych.

Sukces Kolańskiego nie wynika tylko z tego, że decyzje podejmował sam. Ale także z tego, że jest niepoprawnym optymistą i pracoholikiem. - Próbowałem szczęścia w kilku dziedzinach. W sporcie nie wyszło. Chciałem być artystą, także nie wyszło. Skończyło się na biznesie, ale powiem, że wciąż gram w ping-ponga bardzo dobrze. Tenis stołowy to niesamowicie szybka gra, trzeba bardzo szybko myśleć i bardzo precyzyjnie uderzać. W biznesie jest podobnie - powiedział Kolański w jednym z wywiadów.

POLSKA Gazeta Krakowska
Jakub Stępień
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki