REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyty: złoty pobił franka

2009-04-07 06:20
publikacja
2009-04-07 06:20
Dodaj Bankier.pl w Google
Aż trzy czwarte przyszłych kredytobiorców zamierza zaciągnąć kredyt hipoteczny w złotych - wynika z badań, jakie przeprowadziła firma doradcza Finamo podczas akcji "Dni zdolności kredytowej", zorganizowanej pod patronatem "Polski".
Nawet jeżeli kredytobiorcy spełniają obecne restrykcyjne warunki, by wziąć kredyt w walucie obcej, to i tak wolą zaciągnąć zobowiązanie w złotych. Zaledwie kilka miesięcy spadku wartości złotego wystarczyło, byśmy gwałtownie odwrócili się od popularnego jeszcze przed rokiem franka szwajcarskiego.

- Polacy w ostatnich miesiącach przestraszyli się kredytów walutowych - mówi Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl. - Praktycznie każdy z nas ma znajomego, który ma kredyt we frankach, i widzi, w jakim stresie żyją ostatnio ci kredytobiorcy - raty im rosną, a do tego kolejne instytucje finansowe zaczynają domagać się dozabezpieczenia długu - dodaje.

Podobnego zdania jest Paweł Majtkowski, główny analityk Finamo. - Klientów do franka zniechęca również to, że kredyty te przestały być atrakcyjne cenowo - podkreśla Majtkowski. - Marże na kredyty walutowe wzrosły mniej więcej dwu-, trzykrotnie, kurs złotego jest niepewny. Tymczasem spada oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych w złotych - tłumaczy.

Wyraźny spadek oprocentowania kredytów w złotych to przede wszystkim zasługa obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.
A to właśnie od nich jest uzależniony koszt zobowiązań hipotecznych w polskiej walucie. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku główna stopa procentowa w Polsce wynosiła 6 proc. Po kolejnych cięciach jej poziom spadł o 2,25 pkt, do najniższego w historii poziomu 3,75 pkt proc. A wiele wskazuje na to, że przed końcem roku stopy obniżone zostaną nawet do 3,25 proc.

Cięcia stóp procentowych zaowocowały znacznym spadkiem rat kredytów hipotecznych w złotych. Jak wynika z symulacji przygotowanej dla "Polski" przez porównywarkę finansową Comperia.pl, rata kredytu na 300 tys. zł na 30 lat jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wynosiła prawie 2150 zł. Dzisiaj kredytobiorcy płacą już nawet 500 zł mniej. W tym samym czasie raty kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich wzrosły. W naszym przykładzie skok wyniósł około 100 zł, do poziomu około 1,4 tys. zł. Wynikał on głównie z osłabienia złotego do poziomu 3 zł za franka. Gdyby w tym samym czasie stopy procentowe w Szwajcarii znacznie nie spadły, skok rat byłby dla kredytobiorców znacznie boleśniejszy.

Osłabienie złotego poza wzrostem raty kredytów we frankach spowodowało również wzrost salda zadłużenia (o 50 proc. w porównaniu do września). W wielu przypadkach jest ono obecnie wyższe od wartości nieruchomości. To przyniosło kredytobiorcom dodatkowe problemy. Niektóre banki w ostatnich tygodniach domagały się od nich dodatkowych zabezpieczeń kredytów.

Analitycy zaznaczają, że decydując się dzisiaj na kredyt hipoteczny w złotych, trzeba zapoznać się z ofertą co najmniej kilku banków. - Jeszcze ponad rok temu klientom zależało na czasie, bo ceny nieruchomości rosły. Dzisiaj naprawdę nie ma pośpiechu. Na szukanie nieruchomości i kredytu na jej sfinansowanie można poświęcić kilka miesięcy - podkreśla Michał Macierzyński.

Tym bardziej że oferta kredytów złotowych w bankach jest bardzo zróżnicowana. Z danych Finamo wynika, że najwyższą ratę zapłacimy dzisiaj w Dom Banku. Dość dobre warunki dostaniemy za to w banku BZ WBK i BGŻ. One wymagają jednak min. 20-procentowego wkładu własnego. To dla wielu osób może być problem. Jak wynika z badań Finamo, ci kredytobiorcy, którzy mają oszczędności, deklarują, że są gotowi przeznaczyć na wkład własny ok. 60 tys. zł, przy czym ich przeciętna zdolność kredytowa wynosi 360 tys. zł.

Jak podkreśla Paweł Majtkowski, kredyty złotowe w najbliższych miesiącach będą się cieszyć coraz większą popularnością także ze względu na możliwość uzyskania dopłat do rat z budżetu państwa. Chodzi o rządowy program "Rodzina na swoim", dzięki któremu przez osiem lat kredytobiorcy spłacają tylko połowę odsetek. W praktyce oznacza to raty nawet o ponad połowę niższe i oszczędność rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Warunkiem jest jednak to, by taki kredyt brały małżeństwa na swoje pierwsze mieszkanie. Zadłużenie musi być w polskiej walucie.

Wszystko wskazuje więc na to, że kredyty we frankach szwajcarskich na dobre odeszły do lamusa.

Łukasz Pałka

/ Polska
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jak pękł balon oczekiwań polskiego gamedevu na przykładzie historii CD Projektu
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Gość
w książce na portalu DEPARTAMENTSKARBU.PL
bankowo
laik nie-laik [87.206.30.*] napisał

ponadto co z dostepnoscia kredytow w chf i innych walutach? nic sie nie zmienilo przez ostatnie pol roku? kto udziela kredytu walutowego na 100%?

-----------------------
tu znajdziesz kredyt hipoteczny w CHF do 100 %
bo każdy ma wybór kredytu
www.bankowo.systempartnerski.pl
~ozana
Piszesz Pan, że pobił ale w czym? W tym, że dalej rata we frankach jest niższa o ok.200zł?
Dla kredytobiorcy rata jest podstawą i wyliczone przez Pana kwoty rat zaprzeczają tytułowi. Wszystkie te wyliczenia mają sens tylko wtedy jeżeli ktoś chce spłacić kredyt przed terminem - 28, 18, 8 lat wcześniej. Ale jak byście Panowie nie
Piszesz Pan, że pobił ale w czym? W tym, że dalej rata we frankach jest niższa o ok.200zł?
Dla kredytobiorcy rata jest podstawą i wyliczone przez Pana kwoty rat zaprzeczają tytułowi. Wszystkie te wyliczenia mają sens tylko wtedy jeżeli ktoś chce spłacić kredyt przed terminem - 28, 18, 8 lat wcześniej. Ale jak byście Panowie nie kombinowali to /pomijając, że do końca kredytu złotówkowego złotówki już nie będzie w obiegu tylko EUR/ spłacanie po ponad 2000,00zł miesięcznie (kredyt w złotówkach) a po 1500 (kredyt we frankach) jest przyjemniesze a różnicę po krótkiej kumulacji można przeznaczyć na wakacje z rodziną.
~Pablo
Mam właśnie podobne wrażanie, że autor sam sobie zaprzecza.

Skoro rata kredyty w PLN wynosiła 2150 i spadłą o 500 PLN to wynosi 1650 PLN, natomiast rata w CHF jest równa 1400 PLN czyli cały czas komuś zostaje w kieszeni 200 PLN, dla mnie to czysty zysk. A to że birą teraz w złotówkach... będą żałować za kilka lat...

Pozdrawiam
Mam właśnie podobne wrażanie, że autor sam sobie zaprzecza.

Skoro rata kredyty w PLN wynosiła 2150 i spadłą o 500 PLN to wynosi 1650 PLN, natomiast rata w CHF jest równa 1400 PLN czyli cały czas komuś zostaje w kieszeni 200 PLN, dla mnie to czysty zysk. A to że birą teraz w złotówkach... będą żałować za kilka lat...

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz z banku w sprawie mojego wnisoku kredytowego :)
~obywatel
Pan Michał Macierzyński z bankiera.pl powinien solidniej przygotować się w zakresie kredytów hipotecznych udzielanych w CHF, zanim coś powie. W większości przypadków (dotyczy Klientów, którzy braki kredyt przez 2008 rokiem) miesięczne raty kredytów są niższe niż z chwilą ich zaciągania. W lipcu 2007 roku miałem ratę 1250 zł (oprocentowanie Pan Michał Macierzyński z bankiera.pl powinien solidniej przygotować się w zakresie kredytów hipotecznych udzielanych w CHF, zanim coś powie. W większości przypadków (dotyczy Klientów, którzy braki kredyt przez 2008 rokiem) miesięczne raty kredytów są niższe niż z chwilą ich zaciągania. W lipcu 2007 roku miałem ratę 1250 zł (oprocentowanie ok. 3,2%), w lutym 2009 miałem ratę 1205 zł (oprocentowanie ok 1,3%), gdzie tu strata Panie Michale? Jeszcze rok temu w racie kredytu większość stanowiły odsetki, teraz większość to kapitał. Oczywiście niższy kurs plus niskie oprocentowanie byłyby korzystniejsze, ale i tak jest dobrze. Ocenia Pan rynek kredytów w sytuacji jak ktoś brał kredyt po kursie CHF 1,90zł - 2zł, a to nie jest większość portfela w bankach tylko jakaś część.
Więcej profesjonalnego podejścia do tematu a nie hasełka i teksty rodem z brukowca Fakt.
~gm2003
Konsolidowalem kredyt w PLN na CHF we wrzesniu. W złotówkach placilem 14 tyś...we frankach wyszlo 8 tys......Teraz kurs wzrósł ale oprocentowanie kredytu wynosi w sumie 1,6% ( maza 0,9 +Libor)..wiec rata wzrosla tylko nieznacznie tj do 10 tyś to dalej duzo taniej.....
Oczywiscie wzrosło saldo zadluzenia z 2 mnl na 3 mln.....ale
Konsolidowalem kredyt w PLN na CHF we wrzesniu. W złotówkach placilem 14 tyś...we frankach wyszlo 8 tys......Teraz kurs wzrósł ale oprocentowanie kredytu wynosi w sumie 1,6% ( maza 0,9 +Libor)..wiec rata wzrosla tylko nieznacznie tj do 10 tyś to dalej duzo taniej.....
Oczywiscie wzrosło saldo zadluzenia z 2 mnl na 3 mln.....ale ja nie chce go splacac szybciej....to inwestycja ktora na siebie zarabia....( wynajem kilku nieruchomosci).

A teraz jesli brac kredyt to wlasnie w CHF....bo ryzyko ze zloty sie osłabi jest nieporownywalnie mniejsze niz wtedy gdy CHF kosztował 2 zł.....:):)

Kredyt wziety teraz....i spdaek kursu do 2,5 za CHF..spowoduje ze oprocentowanie kredytu bedzie 0% a ijeszcze kapital sie mniejszy do oddania.......

Oni pisza tak jak im ktos zaplaci...
~taz mam kredyt
Racje ma dac mu piwa.

Teraz jest najlepszy moment na branie kredytow w walucie, o ile ma sie zdolnosc.

A analitycy to tak analizuja zaleznie jaki ma wyjsc wynki.

Przyklad

Wynik ma byc ze 80% spoleczenstwa chodzi 6 razy w roku do kina.

Analityk idzie pod kino i przeprowadza tam ankiete na osobach
Racje ma dac mu piwa.

Teraz jest najlepszy moment na branie kredytow w walucie, o ile ma sie zdolnosc.

A analitycy to tak analizuja zaleznie jaki ma wyjsc wynki.

Przyklad

Wynik ma byc ze 80% spoleczenstwa chodzi 6 razy w roku do kina.

Analityk idzie pod kino i przeprowadza tam ankiete na osobach wychadzacych z kina. Jaki
bedzie wynik.


Polecam wlasne myslenie a nie wiare w analitykow.

infinum
Zgadzam się w pełnej rozciągłości :)

Pan Łukasz Pałka, to niech się lepiej douczy, albo przestanie pisać głupoty na zlecenie, bo ta jego "analiza" to jest funta kłaków warta.
~laik nie-laik
dlaczego zaden z analtykow oraz autor nie wspominaja, ze marze kredytow zlotowych rowniez poszly 3 (a czasem wiecej) razy do gory. jest tylko kilka bankow oferujacyh kredyty w pln z marza ponizej 2%.
ponadto co z dostepnoscia kredytow w chf i innych walutach? nic sie nie zmienilo przez ostatnie pol roku? kto udziela kredytu walutowego
dlaczego zaden z analtykow oraz autor nie wspominaja, ze marze kredytow zlotowych rowniez poszly 3 (a czasem wiecej) razy do gory. jest tylko kilka bankow oferujacyh kredyty w pln z marza ponizej 2%.
ponadto co z dostepnoscia kredytow w chf i innych walutach? nic sie nie zmienilo przez ostatnie pol roku? kto udziela kredytu walutowego na 100%?
proponuje odpowiedziec i na tepytania wowczas moze sytuacja troche sie przejasni.

z drugiej zas strony widze straszna krotkowzrocznosc finansstow w artykule: co z tego, ze na koniec roku stopa referencyjnabedzie ok. 3,25%. kredyt mieszkaniowy nie jest zobowiazaniem na rok czy dwa i niewykluczone, ze za dwa lata wibor bedzie na poziomie 6% i wowczas kredyty bedzie oprocentowany na poziomie 8% lub wiecej (czyli tyle ile poltora roku temu pozyczka gotowkowa).

temat wydaje mi sie byc troche bardziej skomplikowany by rzucac sloganami.

pa

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki