REKLAMA

Krajobraz po boomie

2009-07-24 15:00
publikacja
2009-07-24 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Rynek kredytów hipotecznych w Polsce osłabł, ale nie zamarł. Ludzie kupują i sprzedają mieszkania, a banki starają się, na miarę swoich możliwości, ułatwiać finansowanie transakcji. Mimo trudności, rośnie nadzieja na ożywienie.

Oprocentowanie kredytów na zakup nieruchomości mieszkalnych jest w USA najniższe od 38 lat. Spadło do 4,78 proc. – poziomu najniższego od 1971 r., kiedy zaczęto zbierać dane na ten temat. Na początku maja, zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny (ECB) też obniżył stopy procentowe o 25 pkt. bazowych. Rynkowe stopy procentowe w euro spadły, od ostatniej obniżki, o 42 pkt. bazowe (trzymiesięczny Euribor z 1,75 do 1,33 proc.). Ponieważ nasza Rada Polityki Pieniężnej (RPP) wstrzymała się z dalszymi obniżkami, to różnica w rynkowych stopach procentowych między Polską i strefą euro przekracza już 3 pkt. proc. Natomiast z porównania majowych marż kredytów hipotecznych w złotych i euro wynika, że marże tych drugich są tylko o 0,1–0,2 pkt. proc. wyższe. Zatem rata kredytu w euro może być nawet o 23 proc. niższa niż takiego samego złotowego – i to już po uwzględnieniu kosztów spreadu walutowego.

W cieniu ryzyka

Według NBP w IV kwartale 2008 r. we wszystkich segmentach rynku kredytowego doszło do silnego ograniczenia podaży kredytu. Banki zaostrzyły kryteria udzielania wszystkich rodzajów pożyczek oraz podniosły ich marże. W przypadku kredytów mieszkaniowych wymagały wyższego poziomu zabezpieczenia kredytu, niż miało to miejsce do III kwartału 2008 r. Takie zmiany w polityce kredytowej wynikały z bardzo wysokiej niepewności co do przyszłego stanu koniunktury, która utrudnia bankom poprawną wycenę ryzyka kredytowego. Dodatkowo wiele z nich musiało ograniczyć tempo wzrostu akcji kredytowej ze względu na nasilające się ograniczenia kapitałowe. W zakresie kredytów mieszkaniowych 86 proc. instytucji zaostrzyło kryteria ich udzielania, ok. 90 proc. podniosło marże i ograniczyło maksymalny poziom LTV. Wiele banków wycofało z oferty kredyty nominowane w walutach obcych. Większość, bo ok. 70 proc., odczuła spadek popytu na kredyty mieszkaniowe, a 20 proc. banków – wzrost popytu. Styczniowe prognozy na I kwartał 2009 r. zakładały niewielkie zaostrzenie polityki kredytowej i pogłębienie się spadku popytu na kredyty mieszkaniowe.

Według ankiety NBP, opublikowanej na początku maja, prawie połowa banków zaostrzyła kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych. Około 50 proc. podniosło marże, a 35 proc. ograniczyło maksymalny poziom LTV. Banki spodziewają się niewielkiego zaostrzenia polityki kredytowej i pogłębienia się spadku popytu na kredyt mieszkaniowy. Kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych zaostrzyła blisko połowa instytucji. Około jedna czwarta podniosła maże kredytowe, a jedna trzecia – pozaodsetkowe koszty kredytu. Banki odczuły nieznaczny spadek popytu na kredyt konsumpcyjny. Wartość pożyczek udzielonych sektorowi niefinansowemu zwiększyła się o 6,2 proc. w ujęciu kwartalnym i wyniosła na koniec marca 2009 r. prawie 629,9 mld zł, przy czym kredyty dla przedsiębiorstw wzrosły o 4,6 proc. k/k, zaś dla gospodarstw domowych o 7,1 proc. k/k.

Wartość kredytów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych ukształtowała się na poziomie prawie 213,5 mld zł, co oznacza wzrost o 10 proc. k/k. Kredyty mieszkaniowe denominowane w walutach obcych stanowiły już ponad 71 proc. ogółu pożyczek mieszkaniowych dla gospodarstw domowych, tj. o prawie 2 pkt. proc. więcej niż na koniec grudnia 2008 r. Banki, które mają wysokie współczynniki wypłacalności, mogą pozwolić sobie na udzielanie kredytów hipotecznych, zwłaszcza jeśli potrafiły sobie zapewnić długoterminowe finansowanie (np. lokatami o długim okresie, w tym strukturyzowanymi). Z ich punktu widzenia udzielanie kredytów hipotecznych jest nawet pewnego rodzaju powinnością, ponieważ bank, aby zarabiać musi zatrudnić swój kapitał do pracy.

Współczynniki wypłacalności banków po I kwartale 2009 r.


Bank

Współczynnik wypłacalności po I kwartale 2009 r.

Zysk/strata netto

w I kwartale 2009 r.

Fortis Bank

9,32 proc.

-52,1 mln zł

PKO BP

11,54 proc.

580,7 mln zł

BZ WBK

9,45 proc.

296,9 mln zł

Kredyt Bank

8,43 proc.

-59 mln zł

DZ Bank

11,16 proc.

2,9 mln zł

ING BSK

9,39 proc.

66,9 mln zł

Pekao

12,51 proc.

500,1 mln zł

Millennium

9,41 proc.

84,7 mln zł

Handlowy

10,89 proc.

54,6 mln zł

Nordea

10,93 proc.

26,5 mln zł

BPH

10,91 proc.

-35,9 mln zł

Noble Bank

12,63 proc.

78,6 mln zł

BRE

10,18 proc.

66,8 mln zł

średnia arytmetyczna

10,52 proc.

 


Źródło: Open Finance, na podst. raportów kwartalnych banków. Przedstawiono współczynniki wypłacalności dla banków, a nie dla ich grup kapitałowych. W przypadku grup, współczynniki są zwykle wyższe.

Spadek zysków banków o połowę w I kwartale oznaczać będzie znacznie ograniczoną skłonność do udzielania kredytów w porównaniu z akcją, którą obserwowaliśmy przed rokiem. Banki o najwyższych kapitałach mogą udzielić – wartościowo – znacznie więcej kredytów niż te, które mają nawet solidne współczynniki wypłacalności, ale same kapitały niewielkie. Na wysokość współczynnika wypłacalności wpływa jakość aktywów oraz zdolność banków do wykazywania zysków... (...)

Janusz Grobicki

Pełna wersja artykułu, bez skrótów opublikowana została w Raporcie „50 największych banków w Polsce 2009” do czerwcowego wydania Miesięcznika Finansowego BANK

Zaprenumeruj BANK
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Duża duńska firma po wybuchu wojny została w Rosji i sobie to chwaliła. Teraz ma poważne problemy
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~poszukiwaczka
Dlatego zanim ktokolwiek zdecyduje się na jakiś kredyt, powinien skorzystać z
odpowiednich narzędzi do liczenia zdolności kredytowej /by zaoszczędzić sobie
drogi po bankach i nie płacić słono za pochopne decyzje/, raty oraz
porównywania ofert banków. Rata czasem może różnić się o kilkaset złotych.
Policzyć można na przykład
Dlatego zanim ktokolwiek zdecyduje się na jakiś kredyt, powinien skorzystać z
odpowiednich narzędzi do liczenia zdolności kredytowej /by zaoszczędzić sobie
drogi po bankach i nie płacić słono za pochopne decyzje/, raty oraz
porównywania ofert banków. Rata czasem może różnić się o kilkaset złotych.
Policzyć można na przykład tu : https://www.invigo.pl/kredyty_hipoteczne_przez_internet_i_telefon.html

Następnie najlepiej wybrać kilka dogodnych ofert i spytać o wszystkie opłaty,
marże, prowizje, ubezpieczenia i sprawdzić o ile zwiększy się kwota kredytu.
~Kecaj
Ty chyba dawno nie byłeś w banku. Oddziały bankowe założone w ostatnich 10 latach to plastik, tania sklejka, płyty gipsowo-kartonowe. Marmuru tam ani grama.
~tyżkliencik
Nie zgodzę się z "maciek"...banki zarabiają przecież na tych kredytach,wiec bzdurą jest mówienie, że nie są zainteresowane kredytowaniem i tylko chca utrudniać życie klientom!
~M.
Rok temu banki dawały komukolwiek, nie mającym własnych oszczędnośc i z małymi zarobkami kredyty z marżą 1%. Teraz nawet będąc pewnym klientem, z wkładem własnym, marża jest przynajmniej 3%. Czy to można uznać za stwierdzenie, że: "banki starają się, na miarę swoich możliwości, ułatwiać finansowanie transakcji"? Czy też Rok temu banki dawały komukolwiek, nie mającym własnych oszczędnośc i z małymi zarobkami kredyty z marżą 1%. Teraz nawet będąc pewnym klientem, z wkładem własnym, marża jest przynajmniej 3%. Czy to można uznać za stwierdzenie, że: "banki starają się, na miarę swoich możliwości, ułatwiać finansowanie transakcji"? Czy też po prostu raczej banki chcą pokazać: nie interesuje nas dawanie kredytów. Co najwyżej napalonemu głupkowi, który się zgodzi na takie lichwiarskie oprocentowanie.
~rentier
Dlatego pochwalam Eurobank i Open Finance.
~m81
a nie zastanawiałeś się dlaczego OF daje Ci tylko produkty Noblebanku, Metrobanku i TU Europa?? Zanim coś weźmiesz lepiej dokładnie sprawdź rynek bo na 100% Twój doradca nie ma pojęcia o tym jak wyglądają oferty różnych instytucji.
~maciek
"a banki starają się, na miarę swoich możliwości, ułatwiać finansowanie transakcji"... Słodkie... Może bez takiej taniej propagandy? Banki starają się wypracować jak największy zysk, choćby po trupach. Nic więcej ich nie obchodzi.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki