- Podatki od nieruchomości powinny być naliczane od deklarowanej wartości nieruchomości. W przypadku jej zaniżenia właściciel traciłby w razie jej wykupu - mówi Janusz Korwin-Mikke.
Co ile lat mielibyśmy płacić podatek katastralny? Jeżeli zapłaci się jednej władzy, to jaka jest gwarancja, że następna nie będzie pracowała np. nad wysokością stawek, różnicowaniem stawek w zależności od wartości nieruchomości, szerokości geograficznej, wysokości npm. itp. Na razie podatków wystarczy /nam Co ile lat mielibyśmy płacić podatek katastralny? Jeżeli zapłaci się jednej władzy, to jaka jest gwarancja, że następna nie będzie pracowała np. nad wysokością stawek, różnicowaniem stawek w zależności od wartości nieruchomości, szerokości geograficznej, wysokości npm. itp. Na razie podatków wystarczy /nam płatnikom/.
Świetnie pomyślane z tym spadkiem :) proste i genialne.A co do podatku katastralnego - niech go płacą urzędnicy odpowiedzialni za zezwolenia na budowę domów na terenach zalewowych w technologii takiej że byle wiaterek zrywa dach... Uważam że ludzi nie stać na kolejny podatek i sprawą naprawy szkód powinien zająć się skarb państwa.
ludzie pokroju K-Mikke widzieli by wieś i jej ludność jako muły robocze niedość że balansujemy na granicy opłacalności produkcji to mieli byśmy płacić słone sumy za budynki ,które na dziś niezarabiają na omawiany podatek( dla każdego rolnika katastralny to śmierć działalności i głud bla miast).Niektóży powiedzą wieś ma dopłaty, ale ludzie pokroju K-Mikke widzieli by wieś i jej ludność jako muły robocze niedość że balansujemy na granicy opłacalności produkcji to mieli byśmy płacić słone sumy za budynki ,które na dziś niezarabiają na omawiany podatek( dla każdego rolnika katastralny to śmierć działalności i głud bla miast).Niektóży powiedzą wieś ma dopłaty, ale ceny płodów rolnych są z lat90 a ceny środków do produkci wzrosły nawet 300%.
Co do podziału przy tym sposobie nie możliwa jest sytuacja, że dwóch środkowych synów nic nie dostanie bo w takim przypadku oznaczało by to, iż najstarszy syn który co prawda dzieli, ale wybiera ostatni tez by nic nie dostał, a żaden człowiek o zdrowych zmysłach tak by nie zrobił
Najbardziej mi się podoba przytoczony sposób na podział spadku. Genialny w swej prostocie. No, trochę komplikuje sprawę fakt, że zwykle nie tylko dzieci są uprawnione. Ale sama idea świetna :)
Panie Januszu - jest tak jak Pan mówi - ONI nie mają interesu by było prosciej bo prosciej znaczy sie mniej ryjów i rąk trzecich przy tranzakjach w postaci urzednikow.
A co w takim razie ze zmianą wyceny nieruchomości w czasie? Jak się ma zatem raz ustalona cena do wolnego rynku, do popytu i podaży?
No to może pozwalajmy na wycenę raz do roku? Ale dlaczego raz do roku, a nie raz na miesiąc, albo raz dziennie - obywatel powinien mieć przecież swobodę dysponowania swoim majątkiem, czyż nie?A co w takim razie ze zmianą wyceny nieruchomości w czasie? Jak się ma zatem raz ustalona cena do wolnego rynku, do popytu i podaży?
No to może pozwalajmy na wycenę raz do roku? Ale dlaczego raz do roku, a nie raz na miesiąc, albo raz dziennie - obywatel powinien mieć przecież swobodę dysponowania swoim majątkiem, czyż nie?
Jaki problem przed sprzedażą wycenić nieruchomość wyżej niż była zawsze? Dobrze, to kontrolujmy sprzedających... wystarczy ustawa, trochę urzędników i już mamy kontrole. A efekt?
Znowu mamy urzędników, którzy kontrolują i weryfikują wyceny z rzeczywistością, czyli nic się nie zmieniło. To po kiego grzyba ględzić takie głupoty?
JKM jak zwykle coś tam umyślił, tyle że się to kupy nie trzyma.