Spotkanie zorganizowane przez Instytut Spraw Publicznych i brytyjską ambasadę ujawniło wiele emocji i przeciwstawnych opinii na temat tego, czy i jak polska gospodarka powinna przyjmować standardy europejskie, a w niedalekiej przyszłość, jako członek UE wspólnie doganiać gospodarkę amerykańską. Wiceminister gospodarki Wielkiej Brytanii Melanie Johnson zapewniała, ze korzyści z rozszerzenia UE odniosą zarówno kraje kandydackie, jak i obecni członkowie Unii.
Wiceminister gospodarki Janusz Kaczurba sprowadził na ziemię wielu entuzjastów podkreślając, że UE – która wciąż jest dla nas wzorem – może zwiększać konkurencyjność swej gospodarki głównie w sferze jakości. Jeśli chodzi o koszty przegrywa z USA i Azją.
TADEUSZ BARDZO





























































