2009-05-19 06:44 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Koniec aut z kratką
Jak ustalił "Dziennik" resort finansów pracuje nad przepisami, w myśl których przedsiębiorcy będą mogli odliczyć VAT za każde kupowane dla firmy auto. Przedsiębiorcy nie będą wtedy musieli już montować w służbowych autach kratek.
Według ekspertów, gdy resort zezwoli na odliczanie VAT od każdego firmowego auta, popyt na nowe samochody gwałtownie wzrośnie. Eksperci szacują, że firmy kupią nawet o jedną trzecią aut więcej w 2008 roku, gdy sprzedano im około 150 tysięcy samochodów. Zarobi też państwo, na akcyzie. Firma bowiem to najlepszy płatnik, bo na zakup samochodu wydaje średnio 60 - 70 tysięcy złotych.
"Dziennik" podkreśla, że ’kratkowe ciężarówki" to fenomen na skalę światową. Kiedy 10 lat temu wprowadzono przepisy pozwalające przedsiębiorcom na odliczanie 22-procentowego VAT od ceny samochodów ciężarowych - czyli takich, które mają stałą przegrodę między kabiną a bagażnikiem - świetny interes zwęszyli importerzy aut osobowych. Nagle z salonów zaczęło wyjeżdżać rocznie 100 tysięcy ’ciężarowych" opli, fordów, fiatów, a nawet porsche. Przez pięć lat obowiązywania prawa sprzedano dzięki temu auta za blisko 25 miliardów złotych.
W 2004 roku ustawodawca postanowił wprowadzić bardziej surowe normy, które muszą spełnić samochody dla przedsiębiorców. Efektem był drastyczny spadek sprzedaży aut o kilkadziesiąt procent. Po pięciu latach przerwy kratka triumfalnie powróciła w 2009 roku. Jednak samochody nie spotkały się już z tak dużym wzięciem jak przed laty. W pierwszych czterech miesiącach tego roku sprzedano zaledwie 200 sztuk takich aut.
Zdaniem ekspertów, zmiana przepisów to szansa na pobudzenie rynku motoryzacyjnego.
"Dziennik"/IAR/kw/lm
"Dziennik" podkreśla, że ’kratkowe ciężarówki" to fenomen na skalę światową. Kiedy 10 lat temu wprowadzono przepisy pozwalające przedsiębiorcom na odliczanie 22-procentowego VAT od ceny samochodów ciężarowych - czyli takich, które mają stałą przegrodę między kabiną a bagażnikiem - świetny interes zwęszyli importerzy aut osobowych. Nagle z salonów zaczęło wyjeżdżać rocznie 100 tysięcy ’ciężarowych" opli, fordów, fiatów, a nawet porsche. Przez pięć lat obowiązywania prawa sprzedano dzięki temu auta za blisko 25 miliardów złotych.
W 2004 roku ustawodawca postanowił wprowadzić bardziej surowe normy, które muszą spełnić samochody dla przedsiębiorców. Efektem był drastyczny spadek sprzedaży aut o kilkadziesiąt procent. Po pięciu latach przerwy kratka triumfalnie powróciła w 2009 roku. Jednak samochody nie spotkały się już z tak dużym wzięciem jak przed laty. W pierwszych czterech miesiącach tego roku sprzedano zaledwie 200 sztuk takich aut.
Zdaniem ekspertów, zmiana przepisów to szansa na pobudzenie rynku motoryzacyjnego.
"Dziennik"/IAR/kw/lm







Dodaj komentarz