2009-02-07 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Koniec abolicji podatkowej
Pracowałeś za granicą, ale nie dopłaciłeś w Polsce podatku? Jeśli nie
złożyłeś u fiskusa wniosku o abolicję, będziesz mieć w przyszłości
kłopoty. Dziś mija termin złożenia wniosku o prawo do abolicji podatkowej
za lata 2003-2007.
Z regionu śląskiego do pracy za granicą mogło wyjechać w ostatnich latach nawet po 200 tys. osób rocznie. Około 50 tys. z nich musiało płacić podwójny podatek. Powinni to zrobić ci, którzy pracowali Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii, USA, Finlandii czy niektórych krajach afrykańskich i musieli przez kilka lat płacić podwójny podatek: i w kraju zatrudnienia, i po rocznym rozliczeniu się PIT w Polsce. Latem ubiegłego roku weszła w życie ustawa o abolicji podatkowej dla takich osób. Za 2002 rok wnioski składano do 6 października - w dwa miesiące od wejścia w życie ustawy. W przypadku pracy w latach 2003-2007 wniosek należało złożyć w ciągu 6 miesięcy, czyli nie później niż do dzisiaj. Termin ostateczny to bowiem 6 lutego 2009 r.
Ci, którzy podatek zapłacili - mogą go odzyskać. Ci, którzy tego nie zrobili - mogą skorzystać z dobrodziejstwa amnestii podatkowej. Niestety, jest wiele osób, które liczą na to, że fiskus się o nich nie upomni i nie składają wniosku abolicyjnego. Nic bardziej mylnego. Mimo to po półrocznym obowiązywaniu abolicji podatkowej, w województwie śląskim z szansy tej skorzystało niewiele osób. To głównie ci, którzy rozliczyli się właściwie z fiskusem i teraz chcą odebrać zapłacone pieniądze.
- W województwie śląskim do końca 2008 r. złożono ponad 4100 wniosków, głównie dotyczących dochodów uzyskiwanych w Holandii i Wielkiej Brytanii - mówi Grażyna Piechota, rzeczniczka Izby Skarbowej w Katowicach. - Wnioski głównie dotyczyły podatków, jakie zapłacono w Polsce, a zatem było to 3131 wniosków o zwrot podatku. W 1035 przypadków podatnicy zwrócili się o umorzenie zaległości podatkowych związanych z uzyskiwaniem dochodów zagranicą. Z Holandii trafiło do nas 1568 wniosków, z Wielkiej Brytanii - 2126.
Termin 6 lutego jest ostateczny. Jak ostrzega rzecznik Piechota, osoby, które ich nie złożą, stracą prawo do korzystania z abolicji za lata 2003-2007.
Co to oznacza? Po kilku latach - gdy już kupimy działkę, dom, założymy i wyposażymy firmę - fiskus może zapytać o źródło nagłego wzbogacenia się. Jeśli okaże się, że związane to jest z pracą np. w Wielkiej Brytanii czy Holandii w latach 2003-2007, a nie odprowadziliśmy od tych dochodów podatków również w Polsce ani też nie złożyliśmy wniosków o objęcie nas abolicją za ich niezapłacenie - będzie nas to sporo kosztowało. Oprócz podatków - także odsetki. Aby tego uniknąć, warto jeszcze dziś złożyć wniosek abolicyjny.
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła
Z regionu śląskiego do pracy za granicą mogło wyjechać w ostatnich latach nawet po 200 tys. osób rocznie. Około 50 tys. z nich musiało płacić podwójny podatek. Powinni to zrobić ci, którzy pracowali Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii, USA, Finlandii czy niektórych krajach afrykańskich i musieli przez kilka lat płacić podwójny podatek: i w kraju zatrudnienia, i po rocznym rozliczeniu się PIT w Polsce. Latem ubiegłego roku weszła w życie ustawa o abolicji podatkowej dla takich osób. Za 2002 rok wnioski składano do 6 października - w dwa miesiące od wejścia w życie ustawy. W przypadku pracy w latach 2003-2007 wniosek należało złożyć w ciągu 6 miesięcy, czyli nie później niż do dzisiaj. Termin ostateczny to bowiem 6 lutego 2009 r.
Ci, którzy podatek zapłacili - mogą go odzyskać. Ci, którzy tego nie zrobili - mogą skorzystać z dobrodziejstwa amnestii podatkowej. Niestety, jest wiele osób, które liczą na to, że fiskus się o nich nie upomni i nie składają wniosku abolicyjnego. Nic bardziej mylnego. Mimo to po półrocznym obowiązywaniu abolicji podatkowej, w województwie śląskim z szansy tej skorzystało niewiele osób. To głównie ci, którzy rozliczyli się właściwie z fiskusem i teraz chcą odebrać zapłacone pieniądze.
- W województwie śląskim do końca 2008 r. złożono ponad 4100 wniosków, głównie dotyczących dochodów uzyskiwanych w Holandii i Wielkiej Brytanii - mówi Grażyna Piechota, rzeczniczka Izby Skarbowej w Katowicach. - Wnioski głównie dotyczyły podatków, jakie zapłacono w Polsce, a zatem było to 3131 wniosków o zwrot podatku. W 1035 przypadków podatnicy zwrócili się o umorzenie zaległości podatkowych związanych z uzyskiwaniem dochodów zagranicą. Z Holandii trafiło do nas 1568 wniosków, z Wielkiej Brytanii - 2126.
Termin 6 lutego jest ostateczny. Jak ostrzega rzecznik Piechota, osoby, które ich nie złożą, stracą prawo do korzystania z abolicji za lata 2003-2007.
Co to oznacza? Po kilku latach - gdy już kupimy działkę, dom, założymy i wyposażymy firmę - fiskus może zapytać o źródło nagłego wzbogacenia się. Jeśli okaże się, że związane to jest z pracą np. w Wielkiej Brytanii czy Holandii w latach 2003-2007, a nie odprowadziliśmy od tych dochodów podatków również w Polsce ani też nie złożyliśmy wniosków o objęcie nas abolicją za ich niezapłacenie - będzie nas to sporo kosztowało. Oprócz podatków - także odsetki. Aby tego uniknąć, warto jeszcze dziś złożyć wniosek abolicyjny.
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła

Dodaj komentarz