Zdaniem francuskiego ministra finansów Laurenta Fabiusa duńskie "nie" nie wpłynie jednak na "solidną" sytuację ekonomiczną w obszarze euro i na dobre perspektywy wspólnej waluty, gdyż udział Danii w gospodarce Unii ogranicza się zaledwie do 2 proc.
Przeciwko przystąpieniu do strefy euro wypowiedziało się 53,1 proc. Duńczyków, zaś krok taki poparło 46,9 proc. obywateli - poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych po obliczeniu 99,9 procent oddanych głosów.
Unijny komisarz ds. rozszerzenia Guenter Verheugen ocenił w piątek, że "nie" Duńczyków dla euro nie będzie w stanie przeszkodzić rozszerzeniu Unii Europejskiej na Wschód. Zdaniem Verheugena obiektywne warunki procesu poszerzenia nie uległy zmianie.
Również Fabius, pytany o wpływ referendum duńskiego na reformę Unii Europejskiej i jej rozszerzenie na wschód, ocenił, że pod tym względem "sytuacja nie zmieniła się". Podkreślił, że rozszerzenie nie gwarantuje jeszcze, iż nowe kraje uzyskają natychmiast prawo wejścia do obszaru wspólnej waluty.