W kolejnych powakacyjnych miesiącach rosła liczba upadłości konsumentów. Listopad okazał się pod tym względem rekordowy – bankructwo ogłosiło 267 osób, czyli czterokrotnie więcej niż przez kilka lat obowiązywania poprzedniej wersji ustawy. W 2015 r. grono upadłych powiększy się zapewne łącznie o 2000 osób.


Jak donosi Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, odnotowujący informacje umieszczane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, w pierwszych jedenastu miesiącach 2015 r. sądy ogłosiły upadłość 1781 konsumentów. Przez kilka lat obowiązywania poprzedniej ustawy takich przypadków było około 60.
W listopadzie liczba ogłoszonych bankructw sięgnęła 267 przypadków i była najwyższa z odnotowanych w tym roku. Jeśli tempo rozpatrywania spraw się utrzyma w grudniu, to w tym roku przekroczona zostanie granica 2000 upadłości konsumenckich.
Nagły wzrost zainteresowania upadłością konsumencką to wynik liberalizacji prawa. Od początku roku obowiązują nowe zasady ogłaszania bankructwa przez konsumentów. Zgodnie ze zmienionym prawem upadłościowym droga do ogłoszenia upadłości zamknięta jest wyłącznie przed osobami, które doprowadziły do niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
Ograniczono koszty procesu, a sąd może umorzyć zobowiązania dłużnika nawet bez ustalania planu spłaty, gdy sytuacja bankruta jest na tyle niekorzystna, że nie rokuje możliwości poprawy. O drugą szansę mogą się także starać osoby, które mają wyłącznie jednego wierzyciela, np. bank. Skróceniu uległ również okres, w którym dłużnik skrępowany jest planem spłaty narzuconym przez sąd – obecnie wynosi on 3 lata.

Doświadczenia pierwszego roku obowiązywania nowych regulacji prawnych pokazują, że wśród konsumentów wzrasta świadomość istnienia „ostatniej deski ratunku” dla dłużników. Sprawy trafiające do sądów w przeważającej większości są procedowane do końca – do tej pory umorzono postępowanie tylko w ośmiu przypadkach, wskazuje COIG.





























































