- Już sam pomysł centralizacji wydawania wiążących interpretacji budzi nasze poważne obawy - mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. - Zazwyczaj jest tak, że centralizacja czegokolwiek oznacza ograniczenie dostępności.
Do tego dochodzi znacznie wyższy koszt złożenia wniosku - dotychczas było to 5 zł, po zmianach trzeba będzie zapłacić co najmniej 75 zł. Opłata będzie pobierana za interpretację jednego stanu faktycznego, nie zaś jednego wniosku. Jeśli więc we wniosku przedsiębiorca przedstawi kilka stanów faktycznych, zapłaci wielokrotność tej kwoty.
Kolejną, niekorzystną dla przedsiębiorców zmianą, jest zapis, że wniosek zawierający braki formalne pozostawia się bez rozpatrzenia. Dotychczas podatnik był wzywany do uzupełnienia takiego wniosku. Za najbardziej niekorzystny zapis w nowej ustawie przedsiębiorcy uznali następujące rozstrzygnięcie: wiążąca interpretacja prawa podatkowego wygasa, jeśli przepis, którego ona dotyczy, ulega zmianie. Tyle że przedsiębiorca nie zostanie poinformowany, że jego interpretacja wygasła. To wiele osób wpędzi w prawdziwą pułapkę. Będą musieli praktycznie cały czas sprawdzać, czy interpretacja, którą stosują, jest jeszcze aktualna.
Dziennik Zachodni
(bs)




























































