O przygotowaniach i działaniach straży granicznej rozmawiamy z mjr. dr. Markiem Jarosińskim, rzecznikiem prasowym SG
GK: W jaki sposób obowiązujący nas od 1 stycznia 2008 r. układ z Schengen zmieni zasady wyjazdów zagranicznych polskim turystom i biznesmenom?
- Wejście Polski do układu Schengen zdecydowanie ułatwi wyjazdy obywatelom Polski i innych krajów UE - w obrębie strefy Schengen, bo przekraczanie granicy poza strefą będzie się odbywało według niezmienionych zasad. Przekroczenie granicy wewnętrznej UE nie będzie się wiązało z kontrolą dokumentów uprawniających do jej przekroczenia, a dzięki temu można będzie ją przekraczać bez zatrzymywania pojazdu.
Pamiętać także należy o tym, że Kodeks Schengen regulujący działalność służb granicznych państw tworzących strefę wolnego przepływu osób, wymaga utrzymywania w gotowości służb granicznych, w tym gotowości do przywrócenia szczegółowej kontroli granicznej także na granicach wewnętrznych UE w przypadkach epidemii, niepokojów społecznych, w celu przeciwdziałania chuligańskim wybrykom pseudokibiców podczas dużych międzynarodowych imprez sportowych oraz ze względu na zagrożenie terrorystyczne, na które także musimy być przygotowani.
GK: Czy w związku z obowiązywaniem układu planowane są znaczne ruchy personalne Straży Granicznej i czy na południowych przejściach te zmiany będą znaczne?
- Wejście Polski i innych krajów naszej części Europy do układu Schengen nie oznacza, że Straż Graniczna zaprzestanie działalności na granicach wewnętrznych. Wiem, że funkcjonuje stereotyp strażnika granicznego, który z lornetką w ręku i z psem przy nodze chodzi po granicy, co rzeczywiście po wejściu do Schengen nie miałoby sensu, ale to tylko stereotyp sprzed wielu lat. Ze względu na ogromny zakres zadań ustawowych nałożonych na Straż Graniczną mamy znaczące braki kadrowe, które tylko w niewielkim stopniu pomoże rozwiązywać zniesienie kontroli granicznej w przejściach granicznych na granicy polsko-słowackiej.
Nie jest więc planowane przenoszenie funkcjonariuszy do służby na granicy wschodniej. Od lat zwiększanie zatrudnienia było ograniczane w Karpackim Oddziale Straży Granicznej właśnie z myślą o tym, aby uniknąć problemów kadrowych związanych z wejściem do Schengen. Przy czym sytuacja nas przerosła w tym sensie, że jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewał się, że podkrakowskie lotnisko w Balicach będzie odprawiało tak ogromne ilości pasażerów. Obecnie dramatycznie brakuje nam funkcjonariuszy do służby w tym przejściu granicznym.
W jaki sposób przygotowujecie się, jako formacja mundurowa, do wejścia Polski do strefy Schengen?
- Już od mniej więcej 10 lat przechodzimy przekształcenia dostosowujące naszą działalność do zmieniającej się sytuacji. Praktycznie już te przekształcenia zakończyliśmy, funkcjonujemy już w taki sposób, jaki narzuci wejście do Schengen.
Dodatkowo, jeszcze do końca tego roku, utrzymujemy kontrolę graniczną w przejściach granicznych. Jej zniesienie od stycznia przyszłego roku nie będzie dla nas jakimś rewolucyjnym zdarzeniem, a tylko pewnym etapem działalności.
Na lotnisku Balice będzie obowiązywała nowa procedura odprawy granicznej. Jak ona będzie wyglądać?
- Po wejściu Polski do strefy Schengen jeszcze przez kilka miesięcy utrzymywana będzie kontrola graniczna w portach lotniczych dla wszystkich osób odlatujących, a potem nadal będą działały stanowiska odprawy pasażerów odlatujących do krajów spoza strefy Schengen. Utworzone zostaną oddzielne stanowiska pełnej kontroli paszportowej dla osób odlatujących do krajów spoza strefy wolnego przepływu osób, a więc także do Wielkiej Brytanii i Irlandii, które nie przystąpiły do Schengen oraz bez zmian - do USA, a są to kierunki bardzo obciążone dużą liczbą pasażerów.
Gazeta Krakowska
ROZMAWIAŁ SZYMON SIKORSKI





























































