Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs
więcej narzędzi...



2012-02-05 09:00 Źródło: Polskie Stowarzyszenie Public Relations

Polskie Stowarzyszenie Public Relations

Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości


Światowy społeczny gniew przeciwko wielkim instytucjom finansowym, którego jedną z odsłon jest akcja "Occupy Wall Street", pokazuje jak wiele znaczy zaufanie klienta do banku.



Polskie banki stale rywalizują na reklamy. Przyprawiają swoim markom i produktom „gęby” znanych osobistości już nie tylko z naszego krajowego podwórka. Wyścig o klienta trwa. Według raportu Nielsen Audience Measurement przygotowanego dla portalu Wirtualnemedia.pl bank PKO BP na reklamy w telewizji w 2011 roku cennikowo przeznaczył prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej, BZ WBK - więcej o 140 proc., a Credit Agricole - o 176 proc.

Nieliczne banki, jak Grupa ING czy Bank Millennium zmniejszyły swoje wydatki w tym zakresie. Jednak myślenie banków w kategorii – grunt to złowić klienta – może się im odbić czkawką. Bo o ile Polacy stale deklarują wysokie zaufanie do swojego banku, to ruchy społeczne wyrażające ogólny gniew przeciwko instytucjom finansowych w Zachodniej Europie czy USA powinny dać polskim bankom do myślenia.

Walka o nowego klienta to nie wszystko


Zaufanie to przejaw silnej relacji. Ufamy zazwyczaj osobom, które dobrze znamy, bliskim, autorytetom. Stąd też ta karuzela polskich osobistości, które możemy oglądać w roli ambasadorów banków. Jednak znane osobistości to zasób ograniczony. Duzi gracze są już zagospodarowani, przyporządkowani do konkretnej marki i trwale z nią kojarzeni. Inni nie są na tyle znani i rozpoznawalni, by wzbudzać u klientów autorytet i zaufanie. Jeszcze inni nie są w stanie utożsamić się z marką poprzez swój wizerunek i nie potrafią być kompatybilni z produktem, przez co tworzą nieprawdziwy obraz i wzbudzają u klientów wręcz odwrotne reakcje.

Powiedz, co myślisz o doradcach finansowych


Budowanie relacji z klientami kluczem do sukcesu


Jednak równie silną relację między klientem a marką można zbudować poprzez akcję, w której prywatne, zwyczajne osoby (cokolwiek to znaczy) mogą stać się ambasadorem marki. Przykładem jest tu projekt „Zwykły Bohater”, którego jednym z głównych partnerów był Bank BPH. W skrócie, projekt zakładał poszukiwanie i nagradzanie zwykłych ludzi, którzy w codziennym życiu zachowali się uczciwie, wykazali się odwagą oraz spontaniczną chęcią niesienia pomocy innym, bądź byli po prostu fair w stosunku do innych.

Krzysztof Gołdy:
PKO BP wiruje na parkiecie niczym Patrick Swayze

Z marketingowego punktu widzenia akcja miała na celu wypozycjonować ten bank jako firmę „fair play” (w związku z akcją zmieniono nawet dotychczasowy slogan banku z „inwestujemy w relacje” na „fair play”). Projekt więc z jednej strony niósł ze sobą przesłanie społeczne, z drugiej angażował klienta w markę poprzez interaktywność – zachęcanie ludzi do opowiadania historii i przekazywania ich dalej. Klienci przestawali być tym samym biernymi widzami reklam lecz aktywnymi odbiorcami przekazu marki – wspieramy i nagradzamy ludzi fair, więc sami jesteśmy fair. Ambasadorem marki w tym przypadku staje się bohater projektu, wybrany spośród zwykłych ludzi.

Zaufanie konsumenta do marki wiąże się z emocjonalną więzią, dlatego też jest to najtrudniejsza do zbudowania relacja. Zaufanie oznacza przekonanie klienta w to, że motywacją drugiej strony, czyli firmy, marki wobec niej jest bycie uczciwym i chcącym działać dobrze. Zaufanie buduje się na autorytecie, którym dotychczas w promocji banków byli znani ludzie z pierwszych stron gazet. Projekt „Zwykły Bohater” pokazał, że autorytetem może być każdy z nas, przez co przełamał dotychczasowy wyścig o celebrities w reklamach banków. Dodatkowo uświadomił ludziom, że warto w życiu być fair, czyli spełnił funkcję społeczną. Czyż to nie majstersztyk? Nie, to po prostu public relations.

Dorota Sobel – Adamska
sekretarz Zarządu PSPR Oddział Śląsk

Zobacz też:
» Zadbaj o swój wizerunek - to się opłaca
» Kongres Profesjonalistów Public Relations - nowoczesne technologie w PR
» Osiemnastka Polskiego Stowarzyszenia Public Relations




Komentarze do artykułu
Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości Autor: ~perzi   2012-02-05 23:12
W przypadku takich instytucji jak banki nikt normalny nie decyduje się na ich usługi jedynie z uwagi na celebrytów w reklamie. Ta oferta marketingowa musi iść w parze z merytoryczną ofertą. I nie sądz (..)
Re: Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości Autor: ~Sven   2012-02-06 10:14
Dnia 2012-02-05 o godz. 19:50 ~zakrocz napisał(a): > pomijając ciągłe mydlenie oczu Plakom Chciałeś napisać "pomijając ciągłe mydlenie oczu Plakiem" ? Ale Plak jest do kokpitów samocho (..)
Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości Autor: ~zakrocz   2012-02-05 19:50
Myślę że zaufanie jest ważne ale sam fakt posiadania jest jednak nadrzędny... . Dlatego... pomijając ciągłe mydlenie oczu Plakom, za pomoc w wysokości 30 000 mld złotych dla Grecji, chcę aby Grecja (..)
Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości Autor: ~kinga   2012-02-05 13:08
zaufanie sama sobie wyrabiam, , dlatego nie ufam rankingom i roznym opiniom,, trzymam sie jednej zasady, najpier wyprobowuję a potem albo sie przekonuje albo nie
Jak wiele zaufanie znaczy w bankowości Autor: ~Darek   2012-02-05 12:31
Zamiast płacić wielkim "gwiazdom" od siedmiu boleści ogromne gaże, lepiej jest dać atrakcyjne oprocentowanie swoim produktom bankowym. Jak mówią statystyki z roku na rok oszczędności polaków (..)