REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak reklamować nietrafione prezenty?

2007-01-11 06:10
publikacja
2007-01-11 06:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Niestety, nie zawsze udało się nam czy naszym bliskim trafić z prezentem. Jeżeli np. koszula spod choinki okazała się zbyt krótka dla wysokiego brata, a otrzymany zegarek nie do końca przypadł nam do gustu, nie stanowi to jeszcze podstawy do złożenia reklamacji. Co innego, gdyby prezent okazał się wadliwy. W znacznie lepszej sytuacji znajdują się ci klienci, którzy przed zakupem uzgodnili ze sprzedawcą możliwość zwrotu lub wymiany towaru pełnowartościowego.


Kiedy można zwrócić towar?

Wciąż pokutuje w nas przekonanie, że jeżeli nie używaliśmy kupionej rzeczy i w miarę szybko zgłosimy się z nią z powrotem do sprzedawcy, to mamy prawo wymagać jej wymiany lub przyjęcia zwrotu. Wynika to zapewne stąd, że do 1995 roku obowiązywały w Polsce przepisy (wprowadzone uchwałą Rady Ministrów), które przyznawały konsumentom takie prawa w ciągu pierwszych 5 dni od daty sprzedaży (tzw. pięciodniówki). Obecnie żadne przepisy nie dają kupującym takiej możliwości. Jeżeli więc nic innego nie wynika z umowy zawartej ze sprzedawcą, nie mamy prawa wymagać, aby przyjął on zwrot czy też zgodził się na wymianę towaru pełnowartościowego (bez wad).

Stąd rada na przyszłość - w sytuacji gdy nie jesteśmy pewni danego zakupu, warto ustalić ze sprzedawcą warunki zwrotu lub wymiany towaru, który np. nie spodoba się osobie obdarowanej lub nam samym po dokładnym jego obejrzeniu w domu. Dla większej pewności niech sprzedawca udzieli takiej zgody w formie pisemnej (np. na odwrocie paragonu). Czasem jednak sprzedawcy sami informują kupujących o możliwości zwrotu nieużywanego towaru w ciągu oznaczonego czasu od daty sprzedaży, czy to na wywieszkach w sklepie, ulotkach, czy dowodach zakupu towaru. Jeżeli możliwość zwrotu lub wymiany towaru pełnowartościowego nie została w żaden sposób zastrzeżona, wówczas pozostaje liczyć tylko na dobrą wolę sprzedawcy, który zgodzi się taki towar przyjąć. Z pewnością wielu stałych klientów danego sklepu może liczyć na przychylność przedsiębiorcy w tym zakresie.

Wakacje na giełdzie


Niezgodność towaru z umową

Podstawą reklamacji jest natomiast niezgodność towaru z umową (patrz ramka). Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu. Z zawiadomieniem o wykrytej niezgodności (wadzie) nie ma jednak co zwlekać - przepisy dają nam na to dwa miesiące od momentu jej stwierdzenia. Później nie będzie już można wymagać naprawy ani wymiany wadliwej rzeczy. Do zachowania tego terminu wystarczy jednak wysłanie zawiadomienia przed jego upływem (liczy się data stempla pocztowego).

Towar jest niezgodny z umową, jeżeli:
nie odpowiada cechom określonym w umowie, przy czym należy tutaj brać pod uwagę okazane kupującemu próbki lub wzory oraz określony przez kupującego cel nabycia i późniejszego przeznaczenia towaru,
nie odpowiada właściwościom, jakie cechują danego rodzaju towary, lub też nie nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany,
- nie odpowiada cechom, o których zapewniał sprzedawca lub producent (np. w ulotkach reklamowych),
- został nieprawidłowo zamontowany lub uruchomiony przez sprzedawcę lub osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność (to samo dotyczy przypadków, gdy nieprawidłowego montażu lub uruchomienia dokonał sam kupujący, lecz stosował się do instrukcji otrzymanej od sprzedawcy).

Czego żądać od sprzedawcy?

Wiele osób oburzonych faktem wystąpienia wady w danym produkcie od razu żąda zwrotu pieniędzy od sprzedawcy. Sprzedawca nie musi jednak godzić się na takie rozwiązanie problemu. Dlaczego? Ponieważ w świetle art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej konsument w pierwszej kolejności powinien żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy. Przy czym w zasadzie to kupujący wybiera, z którego z tych dwóch uprawnień skorzystać. Dopiero gdy skorzystanie z obu tych uprawnień nie jest możliwe lub zbyt kosztowne, można żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. To samo, jeżeli sprzedawca nie zdoła zadośćuczynić naszemu żądaniu w odpowiednim czasie bądź gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności.

Ważne! Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, nie ustosunkował się do niego w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.


Rzecz na gwarancji

Nierzadko sami sprzedawcy, częściej jednak dają gwarancję na dany towar. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego. Określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Przy czym - co istotne - nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta (art. 13 ust. 1 ustawy).

Zdarza się, że sprzedawcy wykorzystują ten fakt i odsyłają reklamującego towar wprost do producenta lub współpracującego z nim punktu serwisowego. Warto jednak wiedzieć, że gwarancja na towar nie wyłącza ani nie umniejsza naszych praw wynikających z niezgodności towaru z umową. Zatem możemy dowolnie zdecydować, czy pomimo gwarancji korzystać z uprawnień przewidzianych ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, czy może tych przewidzianych w dokumencie gwarancyjnym. Warto więc zastanowić się, co jest dla nas korzystniejsze. Jest to o tyle ważne, że w zasadzie jesteśmy związani raz dokonanym wyborem odnośnie konkretnej usterki i np. w razie niepowodzenia naprawy, należy ponownie udać się pod ten sam adres.


Towar z przeceny

Wprowadzanie klientów w błąd, że towary przecenione nie podlegają reklamacjom jest jednak naganne. Otóż prawa konsumentów pozostają takie same, niezależnie czy zapłaciliśmy normalną cenę, czy połowę niższą.

Co innego, gdy powodem obniżki była niezgodność towaru z umową (np. widoczne zarysowania na odkurzaczu), o której na dodatek sprzedawca poinformował kupującego. Wówczas wiedza o danej wadzie towaru w chwili jego zakupu wyłącza możliwość jej reklamowania w przyszłości. Dotyczy to jednak tej i tylko tej niezgodności, a nie wszystkich innych, które mogą wyjść na jaw (np. awarii tego odkurzacza).

Podstawa prawna: ustawa z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. nr 141, poz. 1176 ze zm.).



autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 313 z dnia 2007-01-08
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Marcin
Autor artykułu pisze o 2 latach niezgodności - nie wspomina o tym, że ustawa mówi tylko o 6 miesiącach domniemania, iż wada tkwiła w wyrobie w dniu sprzedaży - po tym terminie to kupujący musi udowdnić, że wada była w produkcie w dniu zakupu - I PYTANIE JEST CO TO ZNACZY? JAK MOŻNA TO WYKAZAĆ? TAK, KIEDYŚ ODESŁAŁ MNIE DO DIABŁA SPRZEDAWCA Autor artykułu pisze o 2 latach niezgodności - nie wspomina o tym, że ustawa mówi tylko o 6 miesiącach domniemania, iż wada tkwiła w wyrobie w dniu sprzedaży - po tym terminie to kupujący musi udowdnić, że wada była w produkcie w dniu zakupu - I PYTANIE JEST CO TO ZNACZY? JAK MOŻNA TO WYKAZAĆ? TAK, KIEDYŚ ODESŁAŁ MNIE DO DIABŁA SPRZEDAWCA TWIERDZĄC ŻE NIE UDOWNODNIŁEM MU NICZEGO MOIM STWIERDZENIEM, ŻE SPRZĘT PRZESTAŁ DZIAŁAĆ PRAWIDŁOWO PO UPŁYWIE 6 MIESIĘCY.
~Obserwator
Sprzedawca zrobil cie w bambuku a ty mu sie dales bo nie rozumiesz istoty rzeczy. Nic nie trzeba bylo udowadniac. Ustawa tylko doprecyzowuje tyle, ze jesli usterka (czy jakakolwiek inna niezgodnosc wtowaru z umowa) wyjdzie przed uplywem 6 miesiecy to sie domniemuje ze byla ona w dniu zakupu. I tyle. To wszytko. Jesli wyjdzie po 6 Sprzedawca zrobil cie w bambuku a ty mu sie dales bo nie rozumiesz istoty rzeczy. Nic nie trzeba bylo udowadniac. Ustawa tylko doprecyzowuje tyle, ze jesli usterka (czy jakakolwiek inna niezgodnosc wtowaru z umowa) wyjdzie przed uplywem 6 miesiecy to sie domniemuje ze byla ona w dniu zakupu. I tyle. To wszytko. Jesli wyjdzie po 6 miesiacach tzn. ze sie uznaje ze niezgodnosc powstala po dniu zakupu I co ? I nic. Tylko tyle to oznacza, ze niezgodnosc uznaje sie za powstala byla po dniu zakupu. Nie wylacza to w zaden sposób tego że sprzedawca tak czy inaczej odpowiada za tę niezgodność przed uplywem dwóch lat od chwili wydania towaru. róznieca tylko jest taka, że jedna niezgoność uznaje się za powstałą w dniu zakupu, a inna po dniu zakupu (po 6 miesiacach). Nic nie trzeba udowadniac. Bo sprzedawca musi usunąć niezgodnosć. Wiec poprostu dales się zrobic i tyle.
~kib
a mianowicie z ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów... Sprawa w szczególności dotyczy umów zawieranych na odległość czyli np. przez internet za pośrednictwem serwisów aukcyjnych (uwaga: nie dotyczy to licytacji, ale dotyczy przedmiotów zakupionych poprzez opcję "kup teraz" - allegro) czy sklepów internetowych. a mianowicie z ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów... Sprawa w szczególności dotyczy umów zawieranych na odległość czyli np. przez internet za pośrednictwem serwisów aukcyjnych (uwaga: nie dotyczy to licytacji, ale dotyczy przedmiotów zakupionych poprzez opcję "kup teraz" - allegro) czy sklepów internetowych.

Nabywcy przysługuje 10-cio dniowy termin, w którym bez podania przyczyny może odstąpić od umowy. Termin ten liczy się od chwili wydania towaru (nie znam interpretacji tego zapisu, ale można się domyślać że będzie to moment dostarczenia towaru przez pocztę bądź kuriera). Jeżli nabywca nie zostanie poinformowany przez sprzedawcę o ustawowym prawie odstąpienia od umowy termin ten wydłuża się do 3-ch miesięcy (ulega skróceniu do 10-ciu dni w chwili gdy sprzedawca zreflekuje się i poinformuje sprzedającego o tym prawie).

Sprzedawca nie może żądać dodatkowych opłat za odstąpienie od umowy ani zastrzec tego prawa. Często przy aukcjach sprzedający piszą "zwrotów nie przyjmujemy" - zapis taki nie ma mocy prawnej. Towar oczywiście nie może nosić śladów użytkowania. Są też pewne wyjatki np. wspomniana już sprzedaż towaru w drodze licytacji, zwrotowi nie będą podlegały artykuły szybko się psujące czy nagrania audio/video i programy komputerowe, z których konsument usunął oryginalne opakowanie.

Warto wiedzieć jakie ma się prawa. Nie od razu trzeba z nich korzystać. Częstokroć wystarczy uświadomić sprzedającemu, że wiemy jakie są nasze prawa a jego obowiązki, żeby zmienił się ton rozmowy. Przerabiałem to na własnej skórze i muszę powiedzieć, że działa.

podstawa prawna: ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.1) (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki