Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-06-09 04:00 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Jak pomóc dziecku poznać wartość pieniędzy?


Od zawsze marzymy o fortunie i zależy nam, by i naszym dzieciom niczego nie brakowało i wiodło się dobrze, również finansowo. Warto się zastanowić, w jaki sposób możemy pomóc maluchom zrozumieć skomplikowane mechanizmy finansowego świata. Czy dawać dziecku kieszonkowe? Kiedy zacząć rozmawiać o pieniądzach, o ubezpieczeniach? Kto te działania powinien zainicjować i konsekwentnie prowadzić?


Załóżmy, że taka inicjatywa wychodzi od rodziców. Potrzeba wtedy nie tylko sporej mobilizacji i konsekwencji, ale również odpowiedzi na naprawdę istotne kwestie, typu: jak pomóc dzieciom poznać wartość pieniędzy czy od czego tak w ogóle zacząć wychowanie gospodarnego dziecka?

Potęga przykładu

Zanim zaczniemy wykład o giełdzie i akcjach, zastanówmy się nad tym, jakie my, dorośli, mamy podejście do pieniędzy, inwestowania, oszczędzania czy charytatywności. Ciężko będzie nauczyć naszą pociechę, jak dobrą rzeczą jest oszczędzanie, gdy my sami wydajemy całą naszą pensję na tak zwane „bieżące rzeczy”. Jak wiarygodnie mówić dziecku o charytatywności, jeśli w czasie, gdy gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, wolimy nie wychodzić z domu, by uniknąć konieczności wrzucenia pieniędzy do puszki? Musimy pamiętać to, że dzieci – czy tego chcemy czy też nie – biorą z nas przykład. Dużo czasu musi upłynąć, gdy nastolatek w ramach buntu zacznie sam inwestować na giełdzie, a nie wydawać „spontanicznie” wszystkie pieniądze.

Na początek określmy wskazówkę podstawową: jeżeli to możliwe, starajmy się dawać dziecku dobry przykład – pokazujmy korzyści z oszczędzania, dobrze zainwestowanych pieniędzy czy radość z pomagania innym.

Kiedy i jak

Kiedy zacząć rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach? Prawdę mówiąc, najlepszym rozwiązaniem jest to, by temat finansów był jednym ze „zwykłych” zagadnień codziennego życia w domowych pieleszach. Podobnie jak opowiadamy dziecku o tym, jak drzewa wypuszczają na wiosnę listki, warto wspomnieć także i o tym, jak działają banki, bankomaty czy kasa w sklepie.

Pamiętajmy, że pieniądze (nawet ich brak) nie są tematem wstydliwym czy też zastrzeżonym tylko dla dorosłych. Im szybciej dziecko zrozumie, że za zakupy trzeba zapłacić tymi samymi pieniędzmi, które rodzice wcześniej zarobili, tym lepiej. Jak pomóc dziecku poznać wartość pieniędzy? Dla maluchów (dwu-, trzyletnich) dużo atrakcyjniejsze i o większej „wartości” są monety niż „papierki”. By maluch zrozumiał to, że 1 złoty ma większą wartość niż 10 groszy, musimy się zaopatrzyć w naprawdę sporą ilość bilonu. To także dobra nauka liczenia.

Łamigłówka typu Mogę dać Ci jednego cukierka teraz, w tej chwili, albo dwa za chwilkę, troszkę później, za 10 minut. Co wolisz? jest okazją do wskazania dziecku na zmianę wartości w czasie. W codziennych grach i zabawach, dzięki wyobraźni dorosłych opiekunów, pojawiać się mogą sytuacje, w których okazuje się, że warto uczyć się i pracować, by później móc oszczędzać, a przynajmniej rezygnować z tego czy owego, ograniczać konsumpcję (by np. kupić nowe buty, wymalować pokój, kupić lekarstwa).

W nauce gospodarności pamiętajmy również o tym, że tak jak dla dwulatka świetnym rozwiązaniem jest świnka-skarbonka (zwróćmy uwagę, by w celu skorzystania z jej zasobów nie trzeba było jej całej rozbijać), tak czterolatek powinien już być dumnym właścicielem portfela czy portmonetki. To, czego chcemy nauczyć malucha, to zarówno zrozumienie wartości pieniędzy, ale również szacunek do pieniędzy. Gdy maluch ma portfel, pieniądze „nie mają prawa” wypadać z kieszeni czy leżeć na podłodze. Ponadto dziecko wie wtedy, ile ma pieniędzy, i czuje się jakby „dorosłe”.

Czyli…

Nieuchronnie zbliżamy się do bardzo dyskusyjnej kwestii: dawać czy nie dawać dziecku kieszonkowego? Jest tyle samo argumentów za, jak i przeciw. Jeżeli dziecko wie i rozumie, czym są pieniądze, jaki jest prosty mechanizm zarabiania i oszczędzania, to wypłacanie kieszonkowego staje się naprawdę sensownym i edukacyjnym rozwiązaniem.

Co więcej, wspieranie przyszłego finansisty dodatkowymi kwotami pozostawałoby w zgodzie z propozycjami amerykańskich ekspertów: by wychować gospodarne dziecko, rodzice dokładają drugą część do oszczędności malca. Dzięki takiemu rozwiązaniu dziecko widzi opłacalność i magiczność oszczędzania.

W czasach zmiennej koniunktury wydaje się, że gospodarne dziecko lepiej rozumie finansowe zmagania swoich rodziców. Świadomość ubezpieczeniowa (na zasadzie odkładania na ewentualną czarną godzinę) zrodzić się powinna wtedy jakby prościej, a perspektywa życia w materialnym dostatku – przybliżyć się nieco.

dr Marek Śliperski





Komentarze do artykułu
Jak pomóc dziecku poznać wartość pieniędzy? Autor: ~nikt ważny   2009-06-25 17:45
Należałoby pomóc najpierw dorosłym, ot np. większości ministrów... ;-) Zastanawiam się, czy atrykuł miał może "wstrząsnąć sumieniami" rodziców, by już od kołyski uczyli swoje dzieci, że na (..)
Jak pomóc dziecku poznać wartość pieniędzy? Autor: ~Kioton   2009-06-09 08:42
Ja mam taką opcję, że umówiłem się z dzieckiem, że oprócz kieszonkowych (z 50 zł na 2 tygodnie, czasami trochę więcej) ode mnie nie dostaje prezentów(od matki, dziadków, wujków- tak), a ode mnie dosta (..)
Jak pomóc dziecku poznać wartość pieniędzy? Autor: ~qwe   2009-06-09 08:20
Można spróbowac zapisać dziecko do jednej z mafii, np. do mafii notariuszy. Przy takiej ilości kasy za nic można się nie przejmować jej wartością.

Rodzina na swoim

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: